Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 12.04
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
lewego dorabiania na patentach.

Dopisać i podpisać

- Dopisywanie do zgłoszeń patentowych nazwisk szefów to codzienność - pracownik zarządu prosi o anonimowość. - Żeby autor mógł zarobić na własnym wynalazku, to kilka razy więcej muszą na jego pracy zarobić szefowie.
Na poparcie tego stwierdzenia przytacza krążącą w KGHM od kilkunastu lat anegdotę. Inżynier Zając trafił do kombinatu zaraz po studiach. Był zdolny, więc szybko przyszedł mu do głowy pomysł usprawnienia wydobycia rudy. Usiadł, policzył, narysował, sformułował wniosek patentowy i zgłosił go swojemu szefowi. Szefowi wniosek bardzo się spodobał, więc poradził inż. Zającowi - celem uzyskania większej siły przebicia - dopisanie własnego nazwiska. Zając się zgodził. Po
lewego dorabiania na patentach.<br><br>&lt;tit&gt;Dopisać i podpisać&lt;/&gt;<br><br>- Dopisywanie do zgłoszeń patentowych nazwisk szefów to codzienność - pracownik zarządu prosi o anonimowość. - Żeby autor mógł zarobić na własnym wynalazku, to kilka razy więcej muszą na jego pracy zarobić szefowie.<br>Na poparcie tego stwierdzenia przytacza krążącą w KGHM od kilkunastu lat anegdotę. Inżynier Zając trafił do kombinatu zaraz po studiach. Był zdolny, więc szybko przyszedł mu do głowy pomysł usprawnienia wydobycia rudy. Usiadł, policzył, narysował, sformułował wniosek patentowy i zgłosił go swojemu szefowi. Szefowi wniosek bardzo się spodobał, więc poradził inż. Zającowi - celem uzyskania większej siły przebicia - dopisanie własnego nazwiska. Zając się zgodził. Po
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego