Typ tekstu: Książka
Autor: Żukrowski Wojciech
Tytuł: Kamienne tablice
Rok wydania: 1994
Rok powstania: 1966
się, że Margit zaskoczy. Białe wnętrze łudziło chłodem, rozejrzał się: łóżko, stolik, dwa fotele, szafa, nieodzowny kominek. Żadnego śladu kobiety, fotografii, kwiatów. Już pomyślał, że portier się mylił, gdy spostrzegł pod ścianą kilka par pantofelków, poznał sandały, które razem kupowali pierwszego wieczoru. Z łazienki tętnił szum płynącej wody.
- Margit - zawołał, bębniąc palcami.
Drzwi uchyliły się natychmiast, stara Hinduska na klęczkach zmywając wannę odpowiedziała zaskoczona, że panna Ward z rana wyjechała autem z tym panem, co po nią zwykle przyjeżdża.
Zabolało go jak zniewaga.
- Kiedy wróci?
- Wzięła ze sobą torbę z pościelą, może tam będzie nocować - mówiła rozwlekle służąca, przechyliwszy głowę z
się, że Margit zaskoczy. Białe wnętrze łudziło chłodem, rozejrzał się: łóżko, stolik, dwa fotele, szafa, nieodzowny kominek. Żadnego śladu kobiety, fotografii, kwiatów. Już pomyślał, że portier się mylił, gdy spostrzegł pod ścianą kilka par pantofelków, poznał sandały, które razem kupowali pierwszego wieczoru. Z łazienki tętnił szum płynącej wody.<br>- Margit - zawołał, bębniąc palcami.<br>Drzwi uchyliły się natychmiast, stara Hinduska na klęczkach zmywając wannę odpowiedziała zaskoczona, że panna Ward z rana wyjechała autem z tym panem, co po nią zwykle przyjeżdża.<br>Zabolało go jak zniewaga.<br>- Kiedy wróci?<br>- Wzięła ze sobą torbę z pościelą, może tam będzie nocować - mówiła rozwlekle służąca, przechyliwszy głowę z
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego