Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Rzeczpospolita
Nr: 12.02
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
się Dziesięciu Czekistów?
- Na pewno z szacunku dla jakichś czekistów - odpowiada kuma rezolutnie, ale Wasyl macha tylko ręką z rezygnacją: - Zdaje się, że nie mogę panu pomóc - mówi na pożegnanie.

Pierestrojka, rozstrojka

Do płotu podchodzi zaciekawiona Maria Tichonowna.
- Czekiści? Życie prawie przeleciało i tak się przyzwyczaiłam, że nawet o tych czekistach nie pomyślałam - mówi starsza pani, pokazując w szerokim uśmiechu dwa rzędy srebrnych zębów. Zaprasza do małego domku: - Tak żyjemy z Grigorijem Iwanowiczem, moim mężem. W szerokim świecie na pewno żyją lepiej. Ja tam wiele świata nie widziałam, tylko dwa razy byłam w Soczi u wujka. A teraz to już, hi
się &lt;name type="org"&gt;Dziesięciu Czekistów&lt;/&gt;?<br>- Na pewno z szacunku dla jakichś czekistów - odpowiada kuma rezolutnie, ale &lt;name type="person"&gt;Wasyl&lt;/&gt; macha tylko ręką z rezygnacją: - Zdaje się, że nie mogę panu pomóc - mówi na pożegnanie.<br><br>&lt;tit&gt;&lt;foreign&gt;Pierestrojka, rozstrojka&lt;/&gt;&lt;/&gt;<br><br>Do płotu podchodzi zaciekawiona &lt;name type="person"&gt;Maria Tichonowna&lt;/&gt;.<br>- &lt;name type="org"&gt;Czekiści&lt;/&gt;? Życie prawie przeleciało i tak się przyzwyczaiłam, że nawet o tych czekistach nie pomyślałam - mówi starsza pani, pokazując w szerokim uśmiechu dwa rzędy srebrnych zębów. Zaprasza do małego domku: - Tak żyjemy z &lt;name type="person"&gt;Grigorijem Iwanowiczem&lt;/&gt;, moim mężem. W szerokim świecie na pewno żyją lepiej. Ja tam wiele świata nie widziałam, tylko dwa razy byłam w &lt;name type="place"&gt;Soczi&lt;/&gt; u wujka. A teraz to już, hi
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego