Typ tekstu: Książka
Autor: Krystian Lupa
Tytuł: Podglądania
Rok: 2003
ale jestť, odpowiada z taką stanowczością i przekonaniem, na jakie go stać. I dalej czeka, aż się mama obudzi i stanie w drzwiach i powie: ŤChodź, synku, chodźť. Co zrobić z tym czekaniem? Dziś znowu był" - powiedziała Lidia. "I teraz tam stoi". "W tej chwili tam stoi?", spytałem i poczułem dreszcz. Czas teraźniejszy podziałał tutaj szczególnie dotkliwie... Pobiegłem po telefonicznym drucie... przez Lidię... pod drzwi... przywarłem i nasłuchiwałem tamtej uporczywej obecności za drzwiami, w kącie, przy kaloryferze. "Jak myślisz..." - pyta Lidia - "czy to nieodwracalne?" Mówię jej coś o zmianach chemicznych w mózgu, o psychozie alkoholowej... "Żal mi tego Janka", mówi... potem
ale jestť, odpowiada z taką stanowczością i przekonaniem, na jakie go stać. I dalej czeka, aż się mama obudzi i stanie w drzwiach i powie: ŤChodź, synku, chodźť. Co zrobić z tym czekaniem? Dziś znowu był" - powiedziała Lidia. "I teraz tam stoi". "W tej chwili tam stoi?", spytałem i poczułem dreszcz. Czas teraźniejszy podziałał tutaj szczególnie dotkliwie... Pobiegłem po telefonicznym drucie... przez Lidię... pod drzwi... przywarłem i nasłuchiwałem tamtej uporczywej obecności za drzwiami, w kącie, przy kaloryferze. "Jak myślisz..." - pyta Lidia - "czy to nieodwracalne?" Mówię jej coś o zmianach chemicznych w mózgu, o psychozie alkoholowej... "Żal mi tego Janka", mówi... potem
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego