Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Dzień Dobry
Nr: 23.02
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2001
3 ("mieszkali przy niej przemysłowcy i znani lekarze"). Zwraca uwagę zdjęcie na bałtyckiej plaży, jedna z dwóch walizek, z którymi Gombrowicz wyjeżdżał do Argentyny, paszport i fotografia budynku Banco Polaco w Buenos Aires, gdzie pracował jako sekretarz ("nienawidzę tej pracy. Codziennie przez siedem godzin popełniam morderstwo na własnym ciele"). Cztery fajki. Palenie fajki zamiast tytoniu, z uwagi na astmę, zalecili Gombrowiczowi lekarze ("wracam do domu, pykam z fajki"). Zdjęcie kawiarni Rex, bo bardzo ją lubił ("zawsze po kolacji chodziliśmy do Rexa") i szachy, w które namiętnie grywał ("kelner przynosił szachownicę i szachy"). Tylko tyle i aż tyle. Hermetyczny i wyspecjalizowany świat
3 ("mieszkali przy niej przemysłowcy i znani lekarze"). Zwraca uwagę zdjęcie na bałtyckiej plaży, jedna z dwóch walizek, z którymi Gombrowicz wyjeżdżał do Argentyny, paszport i fotografia budynku Banco Polaco w Buenos Aires, gdzie pracował jako sekretarz ("nienawidzę tej pracy. Codziennie przez siedem godzin popełniam morderstwo na własnym ciele"). Cztery fajki. Palenie fajki zamiast tytoniu, z uwagi na astmę, zalecili Gombrowiczowi lekarze ("wracam do domu, pykam z fajki"). Zdjęcie kawiarni Rex, bo bardzo ją lubił ("zawsze po kolacji chodziliśmy do Rexa") i szachy, w które namiętnie grywał ("kelner przynosił szachownicę i szachy"). Tylko tyle i aż tyle. Hermetyczny i wyspecjalizowany świat
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego