Typ tekstu: Książka
Autor: Brzechwa Jan
Tytuł: Akademia pana Kleksa
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1946
w dwóch szkołach, ale po raz pierwszy
w życiu widziałem taką lekcję geografii.

Mateusz wytoczył na boisko dużą piłkę
zrobioną z globusa, rozdzielił nas wszystkich na dwie drużyny
i powyznaczał nam stanowiska zupełnie tak, jak do gry w piłkę
nożną. Mateusz był sędzią, fruwał nieustannie
w ślad za piłką i gwizdał, gdy któryś
z nas popełniał błędy. Cała zaś sztuka polegała
na tym, aby uderzając w piłkę nogą, wymieniać
równocześnie miasto, rzekę albo górę, w którą
właśnie trafił czubek trzewika.

Na znak dany przez Mateusza gra rozpoczęła się. Biegaliśmy
za globusem jak szaleni i kopaliśmy piłkę z całych
sił.

Przy każdym
w dwóch szkołach, ale po raz pierwszy <br>w życiu widziałem taką lekcję geografii.<br><br> Mateusz wytoczył na boisko dużą piłkę <br>zrobioną z globusa, rozdzielił nas wszystkich na dwie drużyny <br>i powyznaczał nam stanowiska zupełnie tak, jak do gry w piłkę <br>nożną. Mateusz był sędzią, fruwał nieustannie <br>w ślad za piłką i gwizdał, gdy któryś <br>z nas popełniał błędy. Cała zaś sztuka polegała <br>na tym, aby uderzając w piłkę nogą, wymieniać <br>równocześnie miasto, rzekę albo górę, w którą <br>właśnie trafił czubek trzewika.<br><br>Na znak dany przez Mateusza gra rozpoczęła się. Biegaliśmy <br>za globusem jak szaleni i kopaliśmy piłkę z całych <br>sił.<br><br>Przy każdym
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego