Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Detektyw
Nr: 4(152)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1999
areszcie na miesiąc, zaś koc pojechał do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego w Warszawie. Po trzech tygodniach nadeszła do S. odpowiedź. Brunatne plamy na kocu to była krew tej samej grupy, którą miał zamordowany Jarosław R. Zaś dwie cieniutkie niteczki, które znaleziono na spodniach Jarosława R. bez wątpienia pochodziły z tego samego koca.
Kiedy Kazimierzowi T. przedstawiono zarzut, że zamordował Jarosława R., zaczął się wypierać, tłumacząc że znalazł koc na jakimś leśnym parkingu. Komisarz był jeszcze bardziej dumny z siebie, że wymyślił taki podstęp, gdyż było pewne, że sąd nie da wiary tego rodzaju wykrętom.
Pozostała jeszcze do wyjaśnienia sprawa Jakuba B., dziewiętnastoletniego
areszcie na miesiąc, zaś koc pojechał do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego w Warszawie. Po trzech tygodniach nadeszła do S. odpowiedź. Brunatne plamy na kocu to była krew tej samej grupy, którą miał zamordowany Jarosław R. Zaś dwie cieniutkie niteczki, które znaleziono na spodniach Jarosława R. bez wątpienia pochodziły z tego samego koca.<br>Kiedy Kazimierzowi T. przedstawiono zarzut, że zamordował Jarosława R., zaczął się wypierać, tłumacząc że znalazł koc na jakimś leśnym parkingu. Komisarz był jeszcze bardziej dumny z siebie, że wymyślił taki podstęp, gdyż było pewne, że sąd nie da wiary tego rodzaju wykrętom.<br>Pozostała jeszcze do wyjaśnienia sprawa Jakuba B., dziewiętnastoletniego
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego