Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Życie
Nr: 30.03
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2000
Prądy morskie w miejscu tragedii były zbyt silne.

Tankowiec "Martina", który w poniedziałek zderzył się z niemieckim kontenerowcem "Werder Bremen" i zatonął, spenetrowała w środę kamera telewizyjna. Na zdjęciach nie było widać ciał ofiar tragedii. Nie ma już szans na odnalezienie Polaków żywych.

Niemcy nie pomogli

Według szwedzkich dziennikarzy przyczyną kolizji statków były kłopoty ze sterem tankowca należącego do duńskiej spółki Euro Shipping Ltd.
Szef duńskich związków zawodowych Niels-Joergen Hilstroem w wypowiedzi dla radia odpowiedzialnością za katastrofę obarczył armatora "Martiny". Jego zdaniem kolizji można było uniknąć, gdyby na statku znajdowała się duńska załoga.
Sekretarz Związku Zawodowego Polskich Oficerów i Marynarzy
Prądy morskie w miejscu tragedii były zbyt silne.&lt;/&gt;<br><br>Tankowiec "Martina", który w poniedziałek zderzył się z niemieckim kontenerowcem "Werder Bremen" i zatonął, spenetrowała w środę kamera telewizyjna. Na zdjęciach nie było widać ciał ofiar tragedii. Nie ma już szans na odnalezienie Polaków żywych. <br><br>&lt;tit&gt;Niemcy nie pomogli&lt;/&gt;<br><br>Według szwedzkich dziennikarzy przyczyną kolizji statków były kłopoty ze sterem tankowca należącego do duńskiej spółki Euro Shipping Ltd. <br>Szef duńskich związków zawodowych Niels-Joergen Hilstroem w wypowiedzi dla radia odpowiedzialnością za katastrofę obarczył armatora "Martiny". Jego zdaniem kolizji można było uniknąć, gdyby na statku znajdowała się duńska załoga. <br>Sekretarz Związku Zawodowego Polskich Oficerów i Marynarzy
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego