Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Stolica
Nr: 10
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1962
właściwej Warszawy i przekształciły go powoli w jedno z jej dalej położonych przedmieść, a zarazem w ulubione miejsce letnich i wiosennych wycieczek.
Takie obyczajowe (boć jeszcze nie administracyjne) rozszerzanie granic Warszawy było Zresztą jedną z typowych właściwości całego tego okresu, a wiązało się nie tylko z inicjatywą rezydujących w Warszawie magnatów (taki np. Lubomirski powiązał również ze stolicą Czerniaków, w którym Tylman wystawił mu często odwiedzany przez warszawiaków kościół Św. Bonifacego), ale przede wszystkim z inicjatywą samych monarchów, szczególnie zaś królewskiej pary Sobieskich, która dziwnie jakoś nie lubiła przesiadywać w zygmuntowskim zamku warszawskim.
Niechęć ta pociągnęła za sobą interesujące następstwa architektoniczne
właściwej Warszawy i przekształciły go powoli w jedno z jej dalej położonych przedmieść, a zarazem w ulubione miejsce letnich i wiosennych wycieczek. <br>Takie obyczajowe (boć jeszcze nie administracyjne) rozszerzanie granic Warszawy było Zresztą jedną z typowych właściwości całego tego okresu, a wiązało się nie tylko z inicjatywą rezydujących w Warszawie magnatów (taki np. Lubomirski powiązał również ze stolicą Czerniaków, w którym Tylman wystawił mu często odwiedzany przez warszawiaków kościół Św. Bonifacego), ale przede wszystkim z inicjatywą samych monarchów, szczególnie zaś królewskiej pary Sobieskich, która dziwnie jakoś nie lubiła przesiadywać w zygmuntowskim zamku warszawskim.<br>Niechęć ta pociągnęła za sobą interesujące następstwa architektoniczne
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego