Typ tekstu: Książka
Autor: Marek Soból
Tytuł: Mojry
Rok: 2005
Wracam. Słucham. Cholera. Może Klocia jest w domu, ona ma telewizor.
Wychodzę na klatkę schodowa. Wciąż jestem nieprzytomna, jak w amoku. Co ja robię? Przecież jestem w samych majtkach! Wracam. Wciągam spodnie. Znowu wychodzę. Naciskam dzwonek przy sąsiednich drzwiach. Cisza. Cisza. Cisza. Łomot. Hałas, przekleństwa. Otwierają się drzwi - Klocia zaspana, nieprzytomna, tak jak ja przed chwila. To nas właśnie łączy. Tylko kurwy i pielęgniarki śpią jeszcze o wpół do czwartej po południu.
- Włącz telewizor. - Ile razy dzisiaj padło to zdanie między piętnastą a szesnastą?
- Oszalałaś? Co ci odbiło?
- Włącz, zaraz się obudzisz.
Do wieczora siedzimy z Klocia i gapimy się w
Wracam. Słucham. Cholera. Może Klocia jest w domu, ona ma telewizor.<br>Wychodzę na klatkę schodowa. Wciąż jestem nieprzytomna, jak w amoku. Co ja robię? Przecież jestem w samych majtkach! Wracam. Wciągam spodnie. Znowu wychodzę. Naciskam dzwonek przy sąsiednich drzwiach. Cisza. Cisza. Cisza. Łomot. Hałas, przekleństwa. Otwierają się drzwi - Klocia zaspana, nieprzytomna, tak jak ja przed chwila. To nas właśnie łączy. Tylko kurwy i pielęgniarki śpią jeszcze o wpół do czwartej po południu. <br>&lt;page nr=130&gt; - Włącz telewizor. - Ile razy dzisiaj padło to zdanie między piętnastą a szesnastą?<br>- Oszalałaś? Co ci odbiło?<br>- Włącz, zaraz się obudzisz.<br>Do wieczora siedzimy z Klocia i gapimy się w
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego