Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 02.07
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
sztuce przejawia się to chyba brakiem dydaktyzmu tak charakterystycznego dla sztuki krytycznej poprzedniej dekady, częściej pojawiającą się nutą ironii czy kpiny. Siła tych prac wcale przez to nie słabnie, bo przecież śmiech może być potężniejszą bronią aniżeli linijka czy pejcz. Co ciekawe, choć światopoglądowo jesteśmy sobie bliscy, to w sztuce objawia się to za każdym razem zupełnie inaczej.

Ale taka zdystansowana postawa niesie w sobie pułapkę. Oto czytam w recenzjach o pani pracach, że są zabawne, zwodzą widza, a pani igra z przestrzenią czy skalą. Czy taka zabawowa interpretacja panią satysfakcjonuje?

Oczywiście nie. Rzecz jasna cieszę się, że moje instalacje ludzi bawią
sztuce przejawia się to chyba brakiem dydaktyzmu tak charakterystycznego dla sztuki krytycznej poprzedniej dekady, częściej pojawiającą się nutą ironii czy kpiny. Siła tych prac wcale przez to nie słabnie, bo przecież śmiech może być potężniejszą bronią aniżeli linijka czy pejcz. Co ciekawe, choć światopoglądowo jesteśmy sobie bliscy, to w sztuce objawia się to za każdym razem zupełnie inaczej.&lt;/&gt;<br><br>&lt;who1&gt;Ale taka zdystansowana postawa niesie w sobie pułapkę. Oto czytam w recenzjach o pani pracach, że są zabawne, zwodzą widza, a pani igra z przestrzenią czy skalą. Czy taka zabawowa interpretacja panią satysfakcjonuje?&lt;/&gt;<br><br>&lt;who2&gt;Oczywiście nie. Rzecz jasna cieszę się, że moje instalacje ludzi bawią
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego