Typ tekstu: Książka
Autor: Poświatowska Halina
Tytuł: Opowieść dla przyjaciela
Rok wydania: 1990
Rok powstania: 1967
szpitala. Widząc, że nie można mnie przekonać, matka użyła podstępu. Powiedziała, że pojadę tylko na badanie do profesora, po czym natychmiast wrócę do domu. Uwierzyłam i rannym pociągiem pojechaliśmy jak zwykle z ojcem. Po raz pierwszy od kilku miesięcy byłam znowu poza domem.
Zachłannie, z nowo obudzoną ciekawością patrzyłam na tłoczących się, rozmawiających głośno ludzi. Ich żywotność i ruchliwość nie dziwiła mnie już, przyglądałam im się z zazdrością, w głębi serca pragnęłam być równie aktywna jak oni.
Przyjechaliśmy do Krakowa dość wcześnie, abym mogła namówić ojca na spacer wokół Rynku. Podtrzymując silnie moje ramię, oprowadził mnie wolno dokoła Sukiennic, po czym
szpitala. Widząc, że nie można mnie przekonać, matka użyła podstępu. Powiedziała, że pojadę tylko na badanie do profesora, po czym natychmiast wrócę do domu. Uwierzyłam i rannym pociągiem pojechaliśmy jak zwykle z ojcem. Po raz pierwszy od kilku miesięcy byłam znowu poza domem.<br>Zachłannie, z nowo obudzoną ciekawością patrzyłam na tłoczących się, rozmawiających głośno ludzi. Ich żywotność i ruchliwość nie dziwiła mnie już, przyglądałam im się z zazdrością, w głębi serca pragnęłam być równie aktywna jak oni.<br>Przyjechaliśmy do Krakowa dość wcześnie, abym mogła namówić ojca na spacer wokół Rynku. Podtrzymując silnie moje ramię, oprowadził mnie wolno &lt;page nr=76&gt; dokoła Sukiennic, po czym
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego