Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 01.03 (1)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
śpiewamy sentymentalnie: "Bando, bando, na zawsze złączyłaś nas...". Słów oryginalnych, czeskich, nie przetłumaczył nikt. Dopiero w listopadzie tego roku zabrał się za to nasz były ambasador w Pradze prof. Jacek Baluch. Nie chce zdradzić gotowego tekstu z wyjątkiem pierwszego wersetu, w którym "Szkoda lasky" zastąpi "Czy ci nie żal?".

Miałem zaszczyt poznać pana Jaromira Vejvodę osobiście dwa lata przed jego śmiercią. Spotkał się ze mną w Zbraslaviu nienagannie ubrany starszy pan po osiemdziesiątce i przy kawie (alkoholu nie pił, palił za to straszliwie ilości papierosów) podał swoją wersję narodzin sławnej melodii. Jak twierdził, inspiratorem był burmistrz miasteczka, zatroskany o repertuar orkiestry
śpiewamy sentymentalnie: "Bando, bando, na zawsze złączyłaś nas...". Słów oryginalnych, czeskich, nie przetłumaczył nikt. Dopiero w listopadzie tego roku zabrał się za to nasz były ambasador w Pradze prof. Jacek Baluch. Nie chce zdradzić gotowego tekstu z wyjątkiem pierwszego wersetu, w którym "Szkoda lasky" zastąpi "Czy ci nie żal?".<br><br>Miałem zaszczyt poznać pana Jaromira Vejvodę osobiście dwa lata przed jego śmiercią. Spotkał się ze mną w Zbraslaviu nienagannie ubrany starszy pan po osiemdziesiątce i przy kawie (alkoholu nie pił, palił za to straszliwie ilości papierosów) podał swoją wersję narodzin sławnej melodii. Jak twierdził, inspiratorem był burmistrz miasteczka, zatroskany o repertuar orkiestry
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego