Typ tekstu: Książka
Autor: Adam Czerniawski
Tytuł: Narracje ormiańskie
Rok wydania: 2003
Lata powstania: 1956-1986
Malarz, prymityw, Toskańczyk.
- Co to, to nie.
- A Berniniego to znacie?
- Tego, co to?...
- Tego.
- ...co to Dafne tak, że tak powiem...
- Tak, więc?
- Więc chyba nie. Zresztą to inne czasy były. Nawet dziurkaczy wtedy nie znano.
- A teraz?
- Teraz dziurkacze mamy, nawet na bocznych liniach.
- To bardzo ciekawe, ale Dafne?...
- Od czasu do czasu, to czemu nie...
- Raz na miesiąc?...
- Powiedzmy.
- To niedobrze.
- Ale zawsze trochę inaczej. Zresztą opór podnieca.
- Tak, zapewne. Radziłbym, towarzyszu, jeszcze jeden czek wystawić, na Banque Suisse de Genčve, jeśli to wam różnicy nie robi.
- Oczywiście, oczywiście.
- Świetnie, świetnie.
Bronowicz czek łaskawie przyjął i własnym złoconym
Malarz, prymityw, Toskańczyk.<br>- Co to, to nie.<br>- A Berniniego to znacie?<br>- Tego, co to?...<br>- Tego.<br>- ...co to Dafne tak, że tak powiem...<br>- Tak, więc?<br>- Więc chyba nie. Zresztą to inne czasy były. Nawet dziurkaczy wtedy nie znano.<br>- A teraz?<br>- Teraz dziurkacze mamy, nawet na bocznych liniach.<br>- To bardzo ciekawe, ale Dafne?...<br>- Od czasu do czasu, to czemu nie...<br>- Raz na miesiąc?...<br>- Powiedzmy.<br>- To niedobrze.<br>- Ale zawsze trochę inaczej. Zresztą opór podnieca.<br>- Tak, zapewne. Radziłbym, towarzyszu, jeszcze jeden czek wystawić, na Banque Suisse de Genčve, jeśli to wam różnicy nie robi.<br>- Oczywiście, oczywiście.<br>- Świetnie, świetnie.<br>Bronowicz czek łaskawie przyjął i własnym złoconym
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego