Typ tekstu: Książka
Autor: Kossak Zofia
Tytuł: Przymierze
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1957
dym oczom, tak leniwy temu, który na niego czeka! - krzyknął
ze złością do syna. - Demon Namtar mógłby mnie porwać, zanieść na krańce ziemi,
przynieść z powrotem, a ty byś nic o tym nie wiedział!
- Racz wybaczyć swemu słudze opóźnienie, ojcze. Zawróciłem natychmiast, posłyszawszy
wołanie.
- Zdrzemnąłem się i miałem zły sen. Zaraz przypomnę sobie, jaki... Na pewno
zły. Obudziłem się i widziałem ptaki lecące. Było ich trzynaście. To też niedobrze.
Wczoraj ujrzałem nów lewym okiem... Obawiam się czegoś złego... A ten wielbłąd
z tyłu pluje... Napluł mi na głowę!
- Każę zaraz temu skrócić sznur a tamtemu podłużyć...
- Przypomniałem sobie sen. Posłuchaj: śniło
dym oczom, tak leniwy temu, który na niego czeka! - krzyknął <br>ze złością do syna. - Demon Namtar mógłby mnie porwać, zanieść na krańce ziemi, <br>przynieść z powrotem, a ty byś nic o tym nie wiedział!<br>- Racz wybaczyć swemu słudze opóźnienie, ojcze. Zawróciłem natychmiast, posłyszawszy <br>wołanie.<br>- Zdrzemnąłem się i miałem zły sen. Zaraz przypomnę sobie, jaki... Na pewno <br>zły. Obudziłem się i widziałem ptaki lecące. Było ich trzynaście. To też niedobrze. <br>Wczoraj ujrzałem nów lewym okiem... Obawiam się czegoś złego... A ten wielbłąd <br>z tyłu pluje... Napluł mi na głowę!<br>- Każę zaraz temu skrócić sznur a tamtemu podłużyć...<br>- Przypomniałem sobie sen. Posłuchaj: śniło
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego