Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Tygodnik Ilustrowany
Nr: 39
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1934
potężne, siłę niedźwiedzia lub tura i prostacką bezmyślną odwagę. Gotów jest trykać łbem w skałę jeśli von Emich powie, że tak trzeba, uzupełniają się wzajem. Ze ścisłej wspólnoty poczynań czerpią obaj dość korzyści, by zostać nierozdzielnymi.
Trzeci z towarzyszy Otto Volkmar, któren zimą przyłączył się do nich, stanowi razem z kaprawym serviensem Joannem, tajne ucho przywódców, donosząc im wszystko cokolwiek się mówi lub dzieje w idących za niemi szeregach.
Lecz w danej chwili von Emich nie potrzebuje swoich zauszników by poznać, że słowa padają na dobry grunt, wzbudzając stokrotny oddźwięk. Ani w Clermont po przemówieniu papieża, okrzyk "Bóg tak chce"! nie
potężne, siłę niedźwiedzia lub tura i prostacką bezmyślną odwagę. Gotów jest trykać łbem w skałę jeśli von Emich powie, że tak trzeba, uzupełniają się wzajem. Ze ścisłej wspólnoty poczynań czerpią obaj dość korzyści, by zostać nierozdzielnymi.<br>Trzeci z towarzyszy Otto Volkmar, któren zimą przyłączył się do nich, stanowi razem z kaprawym serviensem Joannem, tajne ucho przywódców, donosząc im wszystko cokolwiek się mówi lub dzieje w idących za niemi szeregach.<br>Lecz w danej chwili von Emich nie potrzebuje swoich zauszników by poznać, że słowa padają na dobry grunt, wzbudzając stokrotny oddźwięk. Ani w Clermont po przemówieniu papieża, okrzyk "Bóg tak chce"! nie
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego