Typ tekstu: Książka
Autor: Miłosz Czesław
Tytuł: Traktat moralny. Traktat poetycki.
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1947
szepczą: miazga,
Wołają: naród, szepczą: gie.
310
Myślę, że robią bardzo źle,
Bo upajają się pozorem.
Sami są tylko meteorem
I lata ich czekają długie,
Gdy ich obracać będą pługiem,
315
I dużo wody minie w Wiśle,
Nim o nich znowu ktoś gdzieś piśnie.
Bynajmniej tobie nie doradzam,
Ażebyś w komitywie chadzał
Z tymi, co są jak ślepe krety
320
W jaskrawym wieku pełnym krzepy.
Chcieliby w swojej żyć parafii,
W ogródkach siedzieć malw i szałwii
I czasem w amarantach wojsko
Widzieć jadące drogą polską.
325
Chcieliby, żeby kołowrotki
Furczały w takt prapolskiej zwrotki
I żeby u nas było sielsko
(Jak
szepczą: miazga, <br>Wołają: naród, szepczą: gie. <br>310<br>Myślę, że robią bardzo źle, <br>Bo upajają się pozorem. <br>Sami są tylko meteorem <br>I lata ich czekają długie, <br>Gdy ich obracać będą pługiem, <br>315<br>I dużo wody minie w Wiśle, <br>Nim o nich znowu ktoś gdzieś piśnie. <br>Bynajmniej tobie nie doradzam, <br>Ażebyś w komitywie chadzał <br>Z tymi, co są jak ślepe krety <br>320<br>W jaskrawym wieku pełnym krzepy. <br>Chcieliby w swojej żyć parafii, <br>W ogródkach siedzieć malw i szałwii <br>I czasem w amarantach wojsko <br>Widzieć jadące drogą polską. <br>325<br>Chcieliby, żeby kołowrotki <br>Furczały w takt prapolskiej zwrotki <br>I żeby u nas było sielsko <br>(Jak
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego