Typ tekstu: Książka
Autor: Żukrowski Wojciech
Tytuł: Kamienne tablice
Rok wydania: 1994
Rok powstania: 1966
można oślepnąć.
Światło przenikało jego siatkową koszulę, lśniło na żebrach i pomarszczonym karku. Nogi miał czarne, pokryte grudkami zaschłego błota, jak ze rdzawego żelaza.
- Sab tam idzie? - wskazał na oficynkę, której parterowe pomieszczenia zamieniono na izby mieszkalne dla służby. - Ona przyzywa śmierć, taka ładna, tłusta kobieta - mamlał. - Już drugi dzień modli się do Durgi...
- Ale co jej jest?
- Któż może wiedzieć?
- Był lekarz?
Stary oparł się na motyce, wytarte do srebra ostrze rzucało świetliste plamy na jego węźlaste, chude łydki. Popatrzył zmętniałymi, pełnymi smutku oczami na Tereya.
- A na co lekarz? Był yoga, odczynił, ale teraz już nie chce zajrzeć. Dał tylko
można oślepnąć.<br>Światło przenikało jego siatkową koszulę, lśniło na żebrach i pomarszczonym karku. Nogi miał czarne, pokryte grudkami zaschłego błota, jak ze rdzawego żelaza.<br>- Sab tam idzie? - wskazał na oficynkę, której parterowe pomieszczenia zamieniono na izby mieszkalne dla służby. - Ona przyzywa śmierć, taka ładna, tłusta kobieta - mamlał. - Już drugi dzień modli się do Durgi...<br>- Ale co jej jest?<br>- Któż może wiedzieć?<br>- Był lekarz?<br>Stary oparł się na motyce, wytarte do srebra ostrze rzucało świetliste plamy na jego węźlaste, chude łydki. Popatrzył zmętniałymi, pełnymi smutku oczami na Tereya.<br>- A na co lekarz? Był yoga, odczynił, ale teraz już nie chce zajrzeć. Dał tylko
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego