Rozstrzygnięcie plebiscytu młodzieżowe słowo roku 2019 – komentarz Anny Ewy Wileczek

 
Rozstrzygnięcie plebiscytu młodzieżowe słowo roku 2019 – komentarz Anny Ewy Wileczek
Zgłoszone do plebiscytu „młodzieżowe słowa” zaskakują inwencją słowotwórczą i bogactwem skojarzeń, ale także trafnością obserwacji. Dobrze im w realu, skąd pochodzi alternatywka lub męski alternator, i w Internecie (który zdążył w kilka miesięcy wylansować i obśmiać jesieniarę). W dodatku muszą być jak „pocisk” (słowo wyszło już chyba z młodzieżowej mody) wystrzelony w rzeczywistość: mocne (jak JD) i celne (jak cringe, krindż, krindżowo), i o dużej sile rażenia (madka z bombelkiem).
Niektóre z nich wypełniają poważną lukę w nazewnictwie. Jak nazwać „kilkugodzinne zbieranie się do wyjścia”, żegnanie się i pozostawanie, uparte powroty i niezdecydowanie? Brexitowaniem!
Atutem jest też pojemność. Stary, dobry sztos z 2016 – jak czytam w jednej z definicji – nieco porzuca szaty nazywania zjawiska zachwycającego i niezwykłego, zmierzając w stronę niemal neutralnego spoko. Młodzieżowe słowa są jak Chillwagon pełne czilu, chillery – luzu, opanowania i wolności. Ta wolność to głównie jest postulowana, najlepiej od szkoły, bo o niej milczą (kilka zgłoszeń na 41 tys. to nawet nie granica błędu statystycznego). To poza szkołą jest prestiżowe, epickie, zacne i masne życie, w którym nawet przypał (przyps) – czyli jakiś „niekorzystny obrót wydarzeń” nie może zagrozić ogólnej tendencji do JD (w drugim ze zgłaszanych znaczeń – „Jest dobrze”). Może temu nawet towarzyszyć ogólny okrzyk radości i zadowolenia: essa.
W tym młodzieżowym życiu ważne jest także, aby zachować RIGCZ „rozum i godność człowieka”, a z przedstawicielami starszego pokolenia nie prowadzić niepotrzebnych wojen. W sytuacjach dyskusyjnych, kiedy pojawia się niebezpieczny argument „za moich czasów”, wystarczy użyć Ok boomer. Ponoć to wyrażenie „wymyślono, by gasić wypowiedzi osób z pokolenia naszych rodziców i dziadków, którzy nie rozumieją problemów współczesnego świata”. Poza tym i młodzi i starsi jadą na jednym wózku: muszą ogarniać lub ogarnąć ten świat. Ten, zgłoszony po raz kolejny, czasownik, niesie ze sobą wiele znaczeń: „robić, zrozumieć, przygotować, wymyślić, nauczyć się” itp. Trzeba też czasem ogarnąć się, a niewątpliwie jest to powinność nie tylko młodzieży, ale i tych, co już od dawna młodzieżą nie są. Tym niemniej nie przeszkadza im to wykorzystywać z upodobaniem w codziennym języku poręczną wieloznaczność ogarniania.
 
Anna Ewa Wileczek
Zobacz też pozostałe komentarze jury plebiscytu:
 
   
 
Dodano: 5.12.2019
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego