Typ tekstu: Książka
Autor: Pinkwart Maciej
Tytuł: Dziewczyna z Ipanemy
Rok: 2003
koło Krzyża Prowansji. Drugi korytarz, ten opadający w dół też był za stromy, żeby przejść bez sprzętu. Tym prawie poziomym płynął potok, więc domyśliłam się, że to będzie ten główny, prowadzący do sali z jeziorem.
Tam też ciasno było, nie przeczę, ale byłam wtedy szczupłą dziewczyną, więc się przepchnęłam przez zacisk i dalej już nie było trudności. Kłopot zaczął się jednak, i to na poważnie, gdy podeszli do tego miejsca chłopcy. Jules był dość chudy, ale za to Antoine nie żeby gruby, ale dobrze zbudowany. Słyszałam, jak przerzucili najpierw jego plecak, potem on sam zaczął się przepychać. No i wtedy jakieś
koło Krzyża Prowansji. Drugi korytarz, ten opadający w dół też był za stromy, żeby przejść bez sprzętu. Tym prawie poziomym płynął potok, więc domyśliłam się, że to będzie ten główny, prowadzący do sali z jeziorem.<br>Tam też ciasno było, nie przeczę, ale byłam wtedy szczupłą dziewczyną, więc się przepchnęłam przez zacisk i dalej już nie było trudności. Kłopot zaczął się jednak, i to na poważnie, gdy podeszli do tego miejsca chłopcy. Jules był dość chudy, ale za to Antoine nie żeby gruby, ale dobrze zbudowany. Słyszałam, jak przerzucili najpierw jego plecak, potem on sam zaczął się przepychać. No i wtedy jakieś
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego