• Na czasie
    21 lutego przypada Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Został ustanowiony przez UNESCO w 1999 r. dla upamiętnienia wydarzeń mających miejsce w 1952 r. w miejscowości Dhaka, obecnej stolicy Bangladeszu. Zginęło tam wówczas 5 studentów, którzy domagali się nadania językowi bengalskiemu statusu urzędowego. Dzień ten ma na celu podkreślenie różnorodności językowej świata, zwrócenie uwagi na języki zagrożone i ginące. To święto ma nam uświadamiać, że chronimy język ojczysty także po to, by nie zagubić tożsamości kulturowej. Warto na co dzień dbać o jego czystość, poznać historię, bogactwo dialektów i tajniki frazeologii. A w kwestiach poprawności – zawsze warto szukać porady Ekspertów w Poradni Językowej PWN!
     
  • Łatwo pomylić
    PONADDZIEWIĘĆSETDZIEWIĘĆDZIESIĘCIODZIEWIĘCIOIPÓŁLETNI
    Za niespełna pół roku będzie tysiącletnim, ortograficznie nikogo niedziwiącym wcale. Dziewięcioletni też nie dziwi, a stuletni jest oczywisty.
    A dwuipółletni? Jasne, jakżeby inaczej! Więc i dziewięcioipółletni. Dziewięćdziesięcioletni, dziewięćdziesięciodziewięcioletni i dziewięćsetdziewięćdziesięcioletni są coraz dziwniejsze, a dziewięćsetdziewięćdziesięciodziewięcioipółletni do przyjęcia trudne, ale konsekwentne. A skoro łącznie piszemy ponadtysiącletni, to…
    Jerzy Bralczyk
  • To ciekawe
    Dać komuś arbuza
    Czyli: odmówić ręki konkurentowi do niej. Można dawać też czerninę, inaczej czarną polewkę, można dawać kosza. Ważne, by się dawało właśnie kosza i arbuza, a nie kosz czy arbuz.
    Trudno odmowę wyrażać wprost, zwłaszcza w takich drażliwych sprawach, stąd wygodne było stosowanie symboli, w tym także gastronomicznych. Można było udawać, że się dało (a jeszcze bardziej: dostało) arbuz, nie arbuza. Taki był zwyczaj na Podolu, gdzie wiele arbuzów.
    Jerzy Bralczyk
Słowo dnia: brzoskwinia

Zagraj z nami!

Chcesz sprawdzić swoją znajomość języka?

Zagraj teraz

Zasady pisowni

60.3. [238] Imiona żyjących współcześnie osób narodowości innych niż polska
Imiona osób nam współczesnych powinniśmy pisać w oryginalnej postaci graficznej, nawet wówczas, gdy te imiona mają polskie odpowiedniki, np. Georges Pompidou, Federico Fellini, John Major, George Bush, Martin Luther King. Nie dotyczy to jedynie imion używanych w językach stosujących alfabet inny niż łaciński; w takich wypadkach, zależnie od potrzeb, stosujemy transkrypcję lub transliterację.
Wyjątek robimy dla imion osób, które działały lub rozpoczęły działalność przed XX wiekiem, piszemy więc Marcin (nie: Martin) Luter, Karol (nie: Karl) Marks, Henryk (nie: Henrik) Ibsen, Aleksander (nie: Aleksandr) Puszkin, choć zwyczaj ten jest bardzo zróżnicowany, gdyż oprócz formy Jerzy Waszyngton możemy też użyć oryginalnej George Washington. Z kolei zamiast Thomas Mann (pisarz dwudziestowieczny) można pisać Tomasz Mann itp. Należy jednak ostrzec przed używaniem spolszczonego nazwiska i oryginalnego imienia, gdy i imię, i nazwisko danej osoby ma polską formę; za niewskazaną uznamy więc formę Jean Jacques Russo, lepiej Jan Jakub Russo albo Jean-Jacques Rousseau.
Jednak w stosunku do wielu nazwisk postaci historycznych nie ma zwyczaju polszczenia imion, mimo że byłoby to możliwe, np. Carlo Goldoni, Claudio Monteverdi, Paul Cézanne, Charles Talleyrand, John Donne. Aby ułatwić orientację w tym zagadnieniu, w hasłach osobowych słownika podajemy spolszczone imię danej osoby, jeśli jest używane; jeśli przeważa tendencja do używania imienia oryginalnego – polski odpowiednik umieszczamy w nawiasie.
 
 
... >>

Zmieniają się czasy,
zmieniają się słowa

Zobacz w Słowniku języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego, jak przez pół wieku zmieniło się słowo fałszywka
Więcej słów

Powiedz to inaczej

Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego