Czym się różni opodal i nieopodal?

 

Czym się różni opodal i nieopodal?

13.02.2021

WSJP podaje taką samą definicję i pochodzenia dla słów opodal i nieopodal. Skąd dziś podobieństwo, skoro w jednym ze słów jest przeczenie, „nie”?

Dzisiejsze opodal i nieopodal to zasadniczo wyrazy polifunkcyjne gramatycznie (hominimy): w tekstach używa się ich jako przyimka i przysłówka. Znaczenie przyimkowe ukształtowało się prawdopodobnie na podstawie zredukowanej konstrukcji *opodal od czegoś, stąd tworzy frazy wymagające dopełniacza (Nad rzeczką, opodal krzaczka/ mieszkała kaczka-dziwaczka; kawiarenka nieopodal dworca; dodajmy jeszcze, że do niedawna nieopodal pisano rozdzielnie: nie opodal – pisownia łączna jest dziś obowiązująca). Chcąc wyjaśnić, dlaczego doszło do utożsamienia znaczenia opodal i nieopodal, uwagę powinniśmy więc skupić na rozwoju semantycznym samodzielnego znaczeniowo przysłówka. Reprezentuje on ciekawą grupę leksemów wiążących wypowiedzenie z otoczeniem pozajęzykowym (konsytuacją). Podobnie jak inne wyrażenia egocentryczne (np. JA, TU, TERAZ, TAM) wymaga odniesienia do miejsca zajmowanego przez aktualny podmiot lub obiekt, o którym akurat mowa (por. np.: mieszkam opodal/ nieopodal; opodal/ nieopodal leżało przewrócone drzewo, usiedli). Nie jest więc łatwo określić znaczenie wyrazu, które podlega kontekstowej aktualizacji; należałoby raczej mówić o pewnej ogólnej dyspozycji znaczeniowej, służącej określeniu relatywnie bliskiego mówiącemu położenia czegoś. Kłopot w tym, że tego „programu” nie realizuje pierwotny przysłówek lokatywny o postaci *podal ‘daleko, z dala’ (potwierdzony użyciem w Biblii Królowej Zofii z 1455 r.), będący najprawdopodobniej zapożyczeniem z języka czeskiego (w źródłach staroczeskich podal i opodal są bardzo dobrze poświadczone; zob. Basaj M., Siatkowski J., Bohemizmy w języku polskim. Słownik, Warszawa 2006, s. 236). Nie ma w pełni przekonywujących przesłanek, że także opodal jest bohemizmem (tamże), nie można jednak także wykluczyć, że i jedno, i drugie ma rodzime pochodzenie w polszczyźnie. Nie podziela tego stanowiska W. Boryś, autor Słownika etymologicznego języka polskiego (Kraków 2004), wskazując na staroczeskie opodál (z przedrostkiem/ przyimkiem *o-podal – jak w słowie o-mal), jako możliwe źródło tej pary wyrazów, występujących w polszczyźnie od XV wieku. Samo podál wywodzi się z połączenia przyimka po z rzeczownikiem dal, który jest obecny także w strukturze polskich odpowiedników tego przysłówka (zob. niżej). Za czeskim wpływem przemawiałby też zakres użycia opodal, znanego tylko językowi literackiemu (nie ma go w gwarach polskich). Prawdopodobnym rodzimym jego odpowiednikiem (potwierdzonym w źródłach pisanych i polskich gwarach) był przysłówek obdal/ odal. Jego funkcjonowanie w języku polskim potwierdzają m.in.: Słownik języka polskiego S. B. Lindego (1807-1815), Słownik języka polskiego tzw. wileński (1861) i Słownik języka polskiego tzw. warszawski (1900-1927). Wszystkie te źródła leksykograficzne uznają opodal i obdal/ odal za synonimy. Współcześnie nie ma po nim w języku ogólnym śladu.

Pierwotnie opodal jak i obdal znaczyło ‘daleko, w pewnym oddaleniu, z dala, z daleka’ (por.: I uźrzał miasto opodal.; Mam wioskę opodal, tam nikt nam niepotrzebny nie przeszkodzi.; A jiż ‘którzy’ są podle ‘obok’ mnie byli, obdal stali). Taki sam sens wyrażają odpowiednie przyimki i pochodne przymiotniki: opodalny i obdalny, a nawet zachowane do dziś formy gwarowe, por. np.: Ujechawszy ot niego z dwora i będąc już opodal wsi, wrócili się zasię ‘z powrotem’. Poznał obdalne ‘dalekie’ kraje. Jakoz ty, cłece na kóniu jeździs, kie lo tobie tyz obdolno ‘daleko’ ze siodła na ziym? Jeszcze Słownik wileński na tym znaczeniu funduje przeciwstawne znaczenie opodal ‘w pewnym oddaleniu, przydaléj’ (przydalej = ‘trochę daleko, trochę za daleko) : nieopodal ‘niedaleko, w niewielkiej odległości’. Jest ona (jak w wypadku daleko : niedaleko) regularna i wynika z zasięgu negacji w antonimach typu: długi : krótki; wysoki : niski; daleki : bliski itd.). Ale interesujące nas podal, opodal, obdal i odal nie pochodzą od jakościowych przymiotników (por. długo : krótko; wysoko : nisko) i nie tworzą opozycji skalarnych. Trzeba w takiej sytuacji założyć działanie zjawiska ograniczania (zacieśniania i specjalizacji) podstawowego znaczenia opodal – „osamotnionego” dziś w przestrzennym określaniu znajdowania się kogoś lub czegoś albo dziania się czegoś w relatywnie niewielkiej odległości od wiadomego miejsca. Takie zmiany (tyle że poszerzające znaczenie leksemu) dokonały się w ciągu minionych wieków np. w semantyce zaimkowych przysłówków miejsca (zamiast kilku określeń wyznaczających miejsce w przestrzeni aktu mowy mamy dziś tylko dwa: tu i tam). Przedstawiona tu interpretacja ma, oczywiście, charakter hipotetyczny. Słownik warszawski wyraźnie wskazuje, że istotny komponent treści opodal: ‘w pewnym oddaleniu, dość daleko’ podlega sukcesywnej reinterpretacji w zwyczaju językowym do postaci: ‘w pewnym oddaleniu, nieco dalej, niedaleko stąd’. Dla redaktorów Słownika języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego (1958-1969) jest to już: ‘w pewnej odległości (zwykle nieokreślonej), ale ‘w bezpośredniej bliskości; w bezpośrednim zasięgu widzenia, słyszenia, działania’ – co definiuje się, jak widać, przez poznawcze zmysłowe dyspozycje osobowego podmiotu. Co prawda, słownik ten, sięgający czasów wielkich romantyków, wiąże uwagę autorów hasła kontekstami „tradycyjnymi”, świadczącymi, że opodal to także ‘w odległości pozostającej poza możliwościami bezpośredniego kontaktu’, ale przypisują to znaczenie „autorom dawniejszym”.

Problem obecności cząstki nie w nie-opodal (nadal kojarzącej się z przeczeniem) autorzy artykułu hasłowego, mający świadomość jej zbyteczności w całej strukturze, wyjaśnili dążeniem do ekspresywnego wzmocnienia omówionego wyżej elementu treści (a więc coś jakby: ‘całkiem blisko’). Ostatecznie znalazły się oba kilkadziesiąt lat temu w relacji pełniej synonimii, co potwierdzają współczesne słowniki. Współcześnie nawykliśmy używać zamiast opodal czy nieopodal słów: blisko, w pobliżu i oczywiście niedaleko. Samo to pradawne i eleganckie słowo staje się coraz bardziej książkowe i w związku z tym jego istnienie w języku jest zagrożone wskutek inwazji leksyki potocznej do polszczyzny. A szkoda, ponieważ cierpi na tym kompetencja stylistyczna Polaków (czy wedle norm politycznej poprawności: Polek i Polaków).

Kazimierz Sikora, Uniwersytet Jagielloński
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego