wyrazy obce

 
Znajdziesz tu informacje o pisowni, wymowie, znaczeniu lub pochodzeniu słów, które zostały zapożyczone do polszczyzny. Dowiesz się, czy dane słowo weszło już do naszego języka, albo dlaczego wejść do niego nie może. Poznasz kalki językowe i sposoby zapożyczeń.
  • Manggha – w Mangdze
    29.06.2017
    Szanowni Państwo,
    chciałabym zapytać o odmianę nazwy Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. W skrócie mówi się po prostu Manggha, idę więc do Mangghi. A jak zapisać odmianę, jeśli chcę wyjaśnić, że w byłam w...?
    Dziękuję!
    Postąpimy tu tak jak z nazwiskami Joyce, Prouste, Barthes i innymi, w których końcowym literom odpowiada głoska, która w polszczyźnie ulega wymianie. Zapiszemy więc: w Mangdze, tak jak zapisujemy: o Joysie, o Prouście, o Barcie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • O nazwisku McCrae raz jeszcze
    26.06.2017
    Po lekturze porady http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Odmiana-nazwiska-McCrae;17847.html nadal nie wiem, jak należy zapisywać odmianę tego nazwiska. Poprzedzanie go za każdym razem imieniem, tytułem etc. może być sztuczne i niewygodne. Skoro nie ma w WSO zasady odnoszącej się bezpośrednio do takiej sytuacji, to czy najbliższa ogólnym zasadom nie jest właśnie odmiana: McCrae’a, McCrae’owi itd.? Najbardziej kłopotliwy jest miejscownik. Ciężko zastosować zasadę [245], chyba więc McCrae’u?
    Przyznam, że udzieliłem odpowiedzi na zasadnicze pytanie w poprzedniej poradzie, choć – celowo – uczyniłem to nie wprost. Poprawny zapis odmiany, którego nie umieściłem w pierwszej poradzie, zapewne wielu zdziwi, a dla innych będzie nie do zaakceptowania. Ale po kolei...
    Rzeczywiście reguła [245/66.3] zawarta w WSO nie ma tu zastosowania. Nazwiska angielskie otrzymują końcówki polskie po apostrofie wówczas, gdy są zakończone tzw. -e niemym (np. Moore, Moore’a, Moore’owi, z Moore’em) lub -y po spółgłosce, przy czym w tym drugim wypadku apostrof stawiamy tylko w dopełniaczu, celowniku i bierniku (np. Murphy, Murphy’ego, Murphy’emu, ale: z Murphym, o Murphym). Nazwisko McCrae [wym. makrej], podobnie jak jego wariant ortograficzny McCray, nie spełnia tych warunków. Długiej samogłosce /eɪ/ odpowiada grafem ae (w wariancie pisowniowym ay). Nie ma głosek niewymawianych i nie ma -y po spółgłosce. Dlatego też należy zastosować regułę ogólną [243/66.1], według której nazwiska angielskie zakończone w wymowie na głoskę wymawianą otrzymują polskie końcówki gramatyczne bez apostrofu. Oznacza to, że nazwisko McCrae otrzyma zapis odmiany taki sam jak jego wariant ortograficzny McCray, tzn. bez apostrofu, por. D.B. McCraea / McCraya, C. McCraeowi / McCrayowi, N. McCraeem / McCrayem, Ms. McCraeu / McCrayu. Być może tego rodzaju zbitki liter oznaczających samogłoski nie są zgodne z polskimi regułami grafotaktycznymi, lecz mamy w końcu do czynienia z nazwą obcą. Co więcej, zapis odmiany bez użycia apostrofów można spotkać w polskich publikacjach naukowych, por.

    Jedną z wielu teorii cech osobowości jest opracowany przez Paula Costę i Roberta McCraea pięcioczynnikowy model osobowości (w skrócie PMO), zwany również „wielką piątką” (ang. Big Five).
    Adam Wolański
  • ciewapczići albo ćevapčići
    20.06.2017
    Szanowni Państwo,
    bardzo proszę o radę w sprawie nazwy bałkańskiej potrawy ćevapčići. Encyklopedia PWN podaje wariant czewapcziczi (i on chyba przeważa w polskim Internecie), ale znajomi serbiści twierdzą, że powinno być ćevapczici lub ciewapczici.
    Jak Państwo uważają?
    Język serbski możne być zapisywany w dwóch alfabetach – pismem cyrylickim (srpska ćirilica; alfabet oficjalny) oraz pismem łacińskim (srpska latinica). Nazwę omawianego tu dania mięsnego zapisuje się w obu alfabetach – odpowiednio – ћевапчићи i ćevapčići. W tradycyjnej polskiej transkrypcji cyrylicki zapis otrzyma następującą formę: ciewapczići. Nie ma też przeciwskazań, by w tekstach polskich posługiwać się oryginalną formą w łacince.
    Adam Wolański
  • Nomen proprium
    31.05.2017
    W kilku poradach Pracowni, p. Malinowski określa nazwę własną jako "nominum proprium". Chyba miało być NOMEN?
    Z poważaniem,
    Łukasz
    Rzeczywiście, powinienem był użyć określenia nomen proprium. Z rozpędu stworzyłem sobie błędną formę mianownika lp. nominum (z wygłosowym -um) per analogiam do proprium (lm. nomina propria), zapominając o tym, że brzmieniem właściwym jest łacińskie neutrum III dekl. nomen, -inis (‘imię’). Przepraszam i bardzo dziękuję za zwrócenie mi uwagę na owo uchybienie.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Campus i kampus
    24.05.2017
    Czy poprawne jest używanie w języku polskim wyrazu: campus?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Pozdrawiam
    Agnieszka
    Campus na tyle się już zadomowił w polszczyźnie, że ma nawet swój zaadaptowany do naszego języka wariant: kampus. Poprawne są obie formy, choć zawsze zaleca się używanie tej spolszczonej (czyli kampus).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Chodziła w ermaksach
    15.05.2017
    Szanowni Państwo,
    jaki będzie poprawny zapis butów Nike'a air max: chodziła w airmaksach, ermaksach, air maxach, air maksach?

    Z poważaniem
    Magdalena Misuno
    Zapewne każda z przywołanych wersji będzie poprawna – dopóty, dopóki nie zakończy się proces adaptacji tego wyrażenia. Najbardziej zbliżony do oryginału (a więc spolszczony w najmniejszym stopniu) jest zapis: air maxy. Najbardziej oddalony od wersji angielskiej (czyli najbardziej zaadaptowany do naszego języka) zaś jest ermaksy. Kodyfikacja której z tych nazw zapewne będzie zależała od tego, która z nich się przyjmie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Choker
    9.05.2017
    Ostatnio zaczęła być modna biżuteria, po angielsku choker. W związku z tym, że najbliższym polskim tłumaczeniem byłaby chyba aksamitka, która nijak się ma do materiałów, z których te ozdoby się wykonuje, przyjęła się w mediach społecznościowych nazwa angielska. W związku z tym zastanawiam się, jaka powinna być wymowa tego słowa. Czołker, czy może czoker?
    Przy zapożyczaniu nazw kierujemy się zwykle wygodą, co na ogół sprowadza się do tego, że wymawiamy je w sposób najmniej dla nas kłopotliwy – angielski computer, w którym literze c odpowiada głoska [k], a literze u – [ju:], sprowadziliśmy (w wymowie i w pisowni) do postaci komputer .
    Nie zdziwię się więc, jeśli za jakiś czas będziemy używać nazwy choker w sposób całkowicie spolszczony, czyli będziemy albo wymawiać ją jako [choker] (z początkową głoską ch), albo zapisywać jako czoker. Tymczasem funkcjonuje forma oryginalna – przynajmniej w pisowni. Jeśli zaś chodzi o wymowę, to zalecałabym jej spolszczanie,
    czyli posługiwanie się formą [czoker]. Wymowę [ˈtɺəʊkəʳ] zostawmy Brytyjczykom.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Grymuar albo grimoire
    7.10.2016
    Mam pytanie odnośnie słowa grimoire. Mianowicie spolszcza się grimuar czy grymuar? Czy obie formy są poprawne?
    Francuski grimoire oznacza magiczną księgę. Jako zapożyczenie do języka polskiego występuje dość rzadko – pojawia się w formie oryginalnej (grimoire), jak i spolszczonej. Ta druga powinna brzmieć grymuar (taka też jest notowana dwukrotnie przez NKJP), nie zaś *grimuar, gdyż polszczyzna nie znosi połączenia ri.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Nazwiska zakończone na scharfes S
    6.10.2016
    Proszę o wyjaśnienie zasad odmiany w tekstach polskich nazwisk niemieckich kończących się na , w konkretnym wypadku nazwiska Knieß. Czy będzie to forma Knieß’a, Knieß’owi itd. czy Knießa, czy Kniessa? W żadnym ze słowników bądź poradników, do których udało mi się dotrzeć, nie znalazłem odpowiedniej reguły.
    Z wyrazami szacunku

    Apostrof stosuje się do oddzielania tematów obcych wyrazów (pospolitych lub nazw własnych osobowych) kończących się niewymawianą głoską od rodzimych końcówek gramatycznych, np. studiował w college’u, powieść Rabelais’go, czytał Joyce’a. Znak ß jest ligaturą małych liter s i z pisma staroniemieckiego. Znak określa się po niemiecku jako Es-Zett lub scharfes S. Czytany jest jak polskie [s]. Grafem ß jest więc wymawiany, a zatem nie ma konieczności oddzielania go od polskich końcówek fleksyjnych znakiem apostrofu, por.

    Niemiecki kanclerz przedsięwziął tymczasem kroki w sferze obsady stanowisk, mianując Bawarczyka Josepha Straußa na stanowisko ministra obrony.

    Po powrocie urządził w Wiedniu laboratorium finansowane z środków prywatnych, w którym pracował wespół z technikami Eugenem Reißem i Siegmundem Straußem.

    Jeśli w zestawie fontów, którym się posługujemy, jest znak ß, nie ma potrzeby – w wypadku nazwy własnej – transliterowania go do postaci: ss. Nie będzie to stało w sprzeczności z uchwałą ortograficzną Rady Języka Polskiego, która stwierdza: „Niemiecką literę ß w tekstach polskich oddaje się przez «ss». W uzasadnionych wypadkach można pozostać przy zapisie ß”. Zachowanie oryginalnej formy zapisu nazwiska należy uznać za taki właśnie uzasadniony wypadek.

    Adam Wolański
  • O mitologicznych imionach i nazwach japońskich
    24.09.2016
    Pytanie związane jest z odmianą przez przypadki wieloczłonowych imion lub nazw pochodzących z japońskiej mitologii bądź nią zainspirowanych. Czy w przypadku imion i nazw w rodzaju: Hikonagisa Takeugaya Fukiaezu no Mikoto, Itsuse no Mikoto lub Nobitsura Kage należy odmienić wszystkie części składowe? Jeśli tak, to jak miałoby to wyglądać? (Szczególnie kłopotliwy do odmiany wydaje się człon KageKage’a? Kagego?)

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź
    J.K.
    Wieloczłonowe imiona lub nazwy pochodzące z japońskiej mitologii rzeczywiście mogą nastręczać nam wielorakich trudności ortograficzno-gramatycznych. Gdyby chcieć takie imiona i nazwy deklinować i kierować się wygłosem ich poszczególnych członów, to w wypadku określenia Hikonagisa Takeugaya Fukiaezu no Mikoto dwa pierwsze (Hikonagisa Takeugaya) trzeba by podciągnąć pod paradygmat żeński, trzeci (Fukiaezu) musiałby pozostać bez odmiany, ponieważ kończy się na -u, czwarty zaś (no Mikoto) podlegałby odmianie męskiej przez przypadki jak inne imiona czy nazwiska pochodzenia niesłowiańskiego (no Mikota, no Mikotowi, no Mikocie jak Picasso, Picassowi, o Piccasie).
    Kłopotem dodatkowym pozostaje jednak zakończenie -ya przed samogłoską członu drugiego (Takeugaya), co w dopełniaczu, celowniku i miejscowniku wymusza zapis: Takeugai jak Goya – Goi).
    W dowolnej frazie miejscownikowej z użyciem tych personaliów należałoby zatem napisać np.: Ciągle rozmyślam o Hikonagisie Takeugai Fukiaezu no Mikocie. Tylko że z tych form przypadków zależnych (Takeugai, Mikocie) trudno by było potem wywieść brzmienia mianownikowe Takeugaya, Mikoto, gdyż równie dobrze może chodzić o warianty nominatywne Takeugai oraz Mikota, Mikot lub Mikoc.
    Tak czy inaczej – człon Takeugaya proponuję odmieniać, człon no Mikota albo odmieniać, albo nie. Sam napisałbym zatem: Ciągle rozmyślam o Hikonagisie Takeugai Fukiaezu no Mikocie a. no Mikoto.
    Warto może jeszcze dodać, że imię Mikoto noszą w Japonii częściej kobiety niż mężczyźni. Wówczas Mikito żeńskie pozostaje oczywiście nieodmienne.
    Co się zaś tyczy nazw osobowych Itsuse no Mikoto i Nobitsura Kage, to interesujące nas człony Itsuse i Kage kończą się na -e, dlatego łatwo je włączyć do wzorca fleksyjnego przymiotnikowego (Itsusego, Itsusemu itd., Kagego, Kagemu itd.). Można je jednak pozostawić w postaci mianownikowej (vide: nazwisko przymiotnikowe na -i Kasai: Noriakiego Kasaiego a. Kasai, Wielki słownik ortograficzny PWN, red. E. Polański, Warszawa 2016, s. 540).
    Człon Nobitsura deklinuje się rzecz jasna żeńsko (Nibitsury, Nobitsurze itd.). Polecam więc pisownię: Rozczytuję się ostatnio o Itsusem no Mikocie a. Mikoto oraz o Nobitsurze Kagem a. Kage.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Szarbel czy Charbel?
    22.09.2016
    Szanowni Państwo,
    czy syriackie (syryjskie) imię Szarbel powinno transkrybować się polskim alfabetem, czy – jak się przyjęło, moim zdaniem, błędnie – francuskim: Charbel?
    Dodam, że wg uproszczonej transkrypcji orientalistycznej oraz transkrypcji dr. Zagórskiego zapis powinien być przez digraf „sz” w takim wypadku.

    Proszę o opinię w tej sprawie.

    Z poważaniem
    Bartłomiej Grysa
    Jak rozumiem, chodzi nie o polski czy francuski alfabet, lecz o polskie bądź francuskie zasady transkrypcji, której to zadaniem jest łatwe odtworzenie przybliżonego brzmienia obcego wyrazu osobie nie znającej owego obcego języka.
    W tekstach w języku polskim przeznaczonych dla polskiego czytelnika powinniśmy stosować polskie zasady transkrypcji. Tyle mówi ogólna reguła. Czasami jednak zdarza się tak, iż obcy wyraz zapisywany innym pismem niż łacinka wejdzie do polszczyzny w pisowni odpowiadającej innym niż polskie zasadom transkrypcji. Tak się stało np. z Usamą ibn Ladinem, który za sprawą anglojęzycznej transkrypcji powszechnie występuje w mediach jako Osama bin Laden bądź Osama ben Laden. Podobnie jest, niestety, ze św. Charbelem vel Szarbelem. Nie ma jednak przeciwwskazań, by promować lepszą dla rodzimego odbiorcy polską transkrypcję.
    Adam Wolański
  • Support
    9.07.2016
    Wszystkie słowniki notują wyłącznie odmianę supportu. Chciałbym się dowiedzieć, czy istnieje możliwość użycia końcówki -a w odniesieniu do muzyka na wzór rzeczownika ideał(-a a. -u). Kiedy można stosować końcówkę -u dla osób? Można poprosić o jakieś inne przykłady?
    Przy okazji chciałbym spytać, skąd wzięła się wymowa [seport] (jedyna w moim Wielkim SWO z 2003 roku) i w jakim rejonie tak mówią.
    Szybka kwerenda w wyszukiwarce internetowej potwierdza, że podobnie jak Pan, jakaś część użytkowników stosuje fleksyjne odróżnienie rzeczowników męskich o charakterze abstrakcyjnym od identycznie brzmiących nazw osobowych. Tak jak odróżniamy geniusz, ideał ‘cechy’ od geniusza, ideała ‘osób’ (w pierwszym wypadku mamy dopełniacz: geniuszu, ideału, w drugim: geniusza, ideała), tak chcielibyśmy odróżniać nazwę support ‘zespół muzyczny’ od nazwy support ‘muzyk’: pierwsza z nich ma w dopełniaczu -u (supportu), a druga – niezgodnie (na razie?) z zapisem słownikowym – -a. Moim zdaniem używanie nazwy osobowej z końcówką -a jest całkiem naturalne i zgodne z systemem języka.
    Wymowa [seport] jest zbliżona do oryginalnej wymowy angielskiej. W angielskim wyrazie support (‘wsparcie’) pierwszą samogłoską jest tzw. szwa (w alfabecie fonetycznym: |ə|), czyli samogłoska średnio centralna, trochę podobna do polskiego |e| ścieśnionego (w polszczyźnie ogólnej głoski tej nie ma). Tak więc bliższa oryginałowi jest wymowa [seport] niż stosowana w naszym języku [saport]. Zapewne gdy powstawał słownik, w którym znalazł Pan zapis realizacji fonetycznej tego zapożyczenia: [seport], było ono w tak niewielkim stopniu przyswojone przez polszczyznę, że wydawało się, iż utrwali się z wymową oryginalną. Jak się jednak okazało, zaczęliśmy je wymawiać inaczej niż Brytyjczycy czy Amerykanie – jako [saport], i taka też forma jest notowana (obok dawnej: [seport]) przez nowsze słowniki.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Zapis i odmiana nazwy firmowej
    6.07.2016
    Wg statutu Firma Spółki brzmi: „AQUA” Spółka Akcyjna, Spółka może używać skrótu „AQUA” S.A. oraz wyróżniającego ją znaku graficznego. Czy w tej sytuacji w dokumentach jest dopuszczalna jakakolwiek odmiana nazwy spółki (Aquie, Aquą, Aquy)? W trakcie potocznej rozmowy zdarza się odmienić tą nazwę, ale jak to jest z oficjalnymi dokumentami? Czy dopuszczalne jest stosowanie w piśmie „Aqua”, skoro w statucie jest „AQUA” S.A.?
    Łacińska aqua funkcjonuje w polszczyźnie wzorcowej na prawach wyrazu cytatu. Zachowuje oryginalną pisownię, wymowę [akwa], nie odmienia się. Skoro więc w dokumentach założycielskich firmy przyjęto taką nazwę, to – nie wdając się w ogóle w rozważania natury prawnej i pozostając w sferze dociekań czysto językowych – pozostaje ona nieodmienna w tekstach w języku polskim. Jeśli w tekście nazwa ta występuje w funkcji innej niż podmiot, najlepiej poprzedzać ją odmiennymi rzeczownikami typu: spółka bądź firma, np. w spółce AQUA, do firmy AQUA.
    Stosowanie pisma tekstowego (Aqua) zamiast wersalików (AQUA) w oficjalnych dokumentach (poza tymi składanymi do sądów, Urzędu Patentowego i tym podobnych instytucji, w których wymagana jest bezwzględna zgodność zapisu nazwy z nazwą statutową) na pewno błędem nie będzie.
    Adam Wolański
  • Periscop, Snapchat
    22.05.2016
    Szanowna Redakcjo,
    wciąż zmieniające się media społecznościowe poszerzają zasób naszego słownictwa, np. poprzez takie nazwy narzędzi wideo jak: Periscope i Snapchat. Czy odmiana Periscope będzie analogiczna do odmiany YouTube, czyli: Periscope'a, Periscope'owi, Periscope, Periscope'em, o Periscopie (a. ndm – to jest najczęściej spotykany zapis w Internecie)? A słowo Snapchat będzie się odmieniało tak, jak Twitter?
    Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za odpowiedź.
    Analogie, które Pani przywołała, są bardzo trafne. Nazwa Periscope, podobnie jak You Tube, zakończona jest na niewymawiane e, co sprawia, że w odmianie stosujemy apostrof oddzielający końcówkę od tematu, a w miejscowniku zamieniamy p na pi, co powoduje zanik końcowego (tematycznego) e.
    Rzeczownik Snapchat ma w zakończeniu wymawianą spółgłoskę, a więc odmieniamy go tak jak każdy polski rzeczownik zakończony na t, np. płot.
    Obie nazwy powinno się odmieniać – nie ma powodu, by pozostawiać je bez odmiany.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Raczej fundraising, fundraiser, fundraiserka
    11.05.2016
    Wraz z profesjonalizacją organizacji pozarządowych w Polsce coraz częściej wśród pracowników pojawia się stanowisko pochodzące z języka angielskiego – fundraiser. Jaka powinna być jego poprawna pisownia w języku polskim? Właśnie fundraiser czy też fund-raiser, fund raiser? A dziedzina, którą się zajmuje, to: fundraising, fund-raising, fund raising – czy też jeszcze jakiś inny zapis jest poprawny?
    Terminu fundraising (ang. ‘zbieranie pieniędzy, kwestowanie, gromadzenie funduszy’, od fund ‘fundusz, środki, pieniądze’, to raise ‘zebrać’) używa się na określenie wszelkich działań służących zdobywaniu pieniędzy lub darowizn rzeczowych na cele społeczne i charytatywne (np. dla domów dziecka czy hospicjów) przez proszenie o wsparcie osób prywatnych, firm, fundacji dobroczynnych, instytucji rządowych czy samorządowych. Zajmują się tym odpowiednio przeszkoleni fundraiserzy i fundraiserki (ang. fundraisers) zrzeszeni głównie w Polskim Stowarzyszeniu Fundraisingu należącym do Europejskiego Stowarzyszenia Fundraisingu (European Fundraising Association, EFA).
    Jeśli chodzi o pisownię, to w polskich tekstach najczęściej spotyka się postać graficzną fundraising, fundraiser, fundraiserzy, fundraiserki, ale w angielszczyźnie możliwy jest – okazuje się – oboczny zapis fund-raising, fund-raiser, fund-raisers oraz fund raising, fund raiser, fund raisers.
    Wydaje się, że najlepiej postawić na wariant zleksykalizowany (chyba wygodniejszy w użyciu…) fundraising, fundraiser, fundraiserzy, fundraiserki.
    Teoretycznie można by się pokusić o spolszczenie pomawianych anglicyzmów, ale wówczas trzeba by się zastanowić, czy lepsze są hybrydy fundrajzing, fundrajzer, fundrajzerka, fundrajzerzy, fundrajzerki (jak np. keczup = ketchup), czy polonizmy oparte na całkowitej wymowie angielskiej fandrejzing, fandrejzer, fandrejzerka, fandrejzerzy, fandrejzerki.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Day careo day carze
    8.05.2016
    Od jakiegoś czasu popularne stało się słowo daycare (lub day care) 'opieka dzienna dla dzieci'. Jak zapisać miejscownik tego rzeczownika? O daycarze?

    Z góry pięknie dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam
    Iwona
    Jeśli już ktoś musi używać tego wyrażenia, to istotnie w miejscowniku powinien napisać: day carze (daycarze).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Benfica, celica
    30.03.2016
    Szanowni Państwo,
    jak powinno się odmieniać obcojęzyczne nazwy własne, w których występuje c, np. np.: benfica, celica (są to nazwy odmian roślin ozdobnych). Niektórzy piszą: benfici, celici, ale mnie się to wydaje dziwne i mówię benfiki itd.
    Mamy tu do czynienia z rozbieżnością między wymową a pisownią – tematyczne c jest wymawiane jako [k]: [benfika], [celika]. Nie jest to przeszkodą w odmianie tych wyrazów w tych przypadkach, w których nie dochodzi do oboczności k:ki. A zatem w celowniku, bierniku, narzędniku i miejscowniku dodajemy odpowiednią końcówkę do tematu benfic-, celic-. Otrzymamy zatem formy: C. benfice, celice (wym. [benfice, celice], jak: matce), B. benficę, celicę (wym. [benfikę], [celikę], jak matkę), N. benficą, celicą (wym. [benfiką], [celiką], jak matką), Ms. (o) benfice, (o) celice (wym. [benfice], [celice], jak matce).
    Inaczej jest w dopełniaczu, w którym pod wpływem końcówki -i głoska |k| ulega zmiękczeniu i powstaje |ki|. W takiej sytuacji musimy zamienić (w pisowni) c na k, ponieważ w innym wypadku formy dopełniacza tych nazw wymawialibyśmy: [benfici], [celici] – z |ć|, nie zaś z |ki|. A zatem poprawny zapis dopełniacza to: benfiki, celiki.
    Podobnie zachowują się inne nazwy obce o podobnym zakończeniu: mówimy o filmach Vittoria de Siki (w mianowniku: de Sica) i o golach strzelonych przez piłkarzy Benfiki Lizbona (w mianowniku: Benfica Lizbona).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Kongo
    21.03.2016
    Jak należy odmieniać nazwy krajów, które nie są spolszczone? Jeżeli osoba urodziła się w Kongo, czy można powiedzieć, że jest Kongijką / Kongijczykiem? Czy ich kultura jest kongijska? Czy można powiedzieć: jadę do Konga czy raczej: jadę do Kongo?

    Z góry bardzo dziękuję za pomoc!
    Nazwa Kongo jest całkowicie spolszczona: zapisujemy ją po polsku, wymawiamy zgodnie z polskimi zasadami (a więc np. z akcentem na przedostatniej sylabie), odmieniamy ją oraz tworzymy od niej słowa pochodne.
    Odmienia się tak jak każdy rzeczownik rodzaju nijakiego zakończony na -o: do Konga, ku Kongu, przez Kongo, z Kongiem, w Kongu. Mieszkaniec Konga to Kongijczyk, a mieszkanka to Kongijka. Przymiotnik odnoszący się do nazwy kraju to kongijski.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • ul. Ilji Miecznikowa
    6.03.2016
    Zgodnie z jedną z przedwojennych reform pisowni zbitkę ji zastąpiono ii. Jak jednak traktować to w obcych, choć spolszczonych, nazwach własnych pochodnych od imienia Ilja? O ile w mojej głębokiej młodości miałem więcej okazji do spotykania się w piśmie z otczestwem Iliicz/Iljicz, o tyle teraz jest mniej odpowiedniej literatury, za to dość często bywam na ulicy Ilii/Ilji Miecznikowa. Czy twardy jer w oryginale znosi przywołaną na początku zasadę?
    Kłopot z ukraińskim imieniem Илья (po polsku Eliasz) bierze się z tego, że transkrybując je, ль oddajemy przez l, a я przez ja. W związku z tym powstaje forma Ilja. Ponieważ jednak reforma ortografii polskiej z lat 1934–1935 (na co słusznie zwraca uwagę internauta) zniosła zasadę z 1918 r. mówiącą o tym, że „w wyrazach obcych (głównie zapożyczonych z języka greckiego i łacińskiego lub z języków romańskich, a także w nielicznych wyrazach swojskich, urobionych na sposób obcy, a wreszcie mających pochodzenie słowiańskie) pisze się j po spółgłosce w zgłoskach niepoczątkowych, np. Serbja, Benjamin, medaljon, pocztyljon, goljat itp.” (zawartą w Głównych zasadach pisowni polskiej według punktów ustalonych przez Akademję Umiejętności w Krakowie) – również imię Ilja powinno przejść w Ilia (połącznie liter l i j nie wchodzi przecież w grę, nie piszemy Anglja…).
    Nie wszyscy się jednak do tego współcześnie stosują i dlatego spotyka się obydwie wersje pisowni personaliów ukraińskiego i francuskiego zoologa i mikrobiologa, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny w 1908 roku (zmarł w1916 r.): Ilja Iljicz Miecznikow i Ilia Iljicz Miecznikow (Илья Ильич Мечников).
    W wypadku wersji Ilja cząstka -ja występuje po spółgłosce l, a zatem w przypadkach zależnych jota pozostaje (D., C, Ms. Ilji, B. Ilję, N. Ilją). Napiszemy więc np. wspomnienie o Ilji Iljiczu Miecznikowie. Kiedy zaś zdecydujemy się na brzmienie i postać graficzną Ilia, w D., C. Ms. musi być Ilii, w B. Ilię, a w N. Ilią (analogicznie: wspomnienie o Ilii Iljiczu Miecznikowie).
    Choć Wielki słownik ortograficzny PWN pod redakcją E. Polańskiego (Warszawa 2010, s. 484) zamieszcza hasło Miecznikow wyłącznie z imieniem Ilja (Ilja Miecznikow, Ilji Miecznikowa), w praktyce natrafiamy i na zapis Ilja, i na zapis Ilia. Na przykład na stronie internetowej Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego czytamy, że znajduje się przy ul. Ilji Miecznikowa 1 , ale na Google’u – że przy ul. Ilii Miecznikowa 1 (hasło: Wydział Biologii UW).
    Na potwierdzenie owej oboczności (mającej charakter uzualny) Wielki słownik ortograficzny PWN podaje pisownię Ilia a. Ilja Erenburg (s. 207) oraz Ilia a. Ilja Ilf (s. 301).

    PS „Imię Ilja należałoby przekształcić na (tradycyjną zresztą w językach białoruskim, rosyjskim, serbskim, chorwackim i macedońskim) Ilija” (cytuję za: Opinie językowe, „Ilja”, Rada Języka Polskiego, 2003 r.).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
    1. 6.03.2016
      Dodam, że w nowym WSO, który ukaże się w Wydawnictwie Naukowym PWN już za kilka tygodni, zarówno imię Miecznikowa, jak i imiona Prigogine’a i Riepina (tu z kolei tylko Ilia w WSO 2010...) będą zapisywane wariantywnie: Ilia (a. Ilja), zatem analogicznie jak w hasłach Erenburg i Ilf.
      Michał Gniazdowski
  • Ten superfortress czy ta superfortress?
    31.12.2015
    Szanowni Państwo,
    moje pytanie dotyczy nazwy amerykańskich samolotów Superfortress i Stratofortress. Przede wszystkim chciałbym prosić o pomoc w ustaleniu, jaki to rodzaj gramatyczny: męski czy żeński. Czy Stratofortress się rozbił (jak battledress), czy się rozbiła (jak miss)? A także czy słowo to jest odmienne? Ze Stratofortressem (jak z battledressem) czy ze Stratofortress (jak z miss)?
    Nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi. Teoretycznie mamy takie możliwości:
    1. przypisujemy nazwie taki rodzaj gramatyczny, jaki ma w oryginale (jeśli go w oryginale ma)
    2. przypisujemy nazwie taki rodzaj gramatyczny, jaki ma jej tłumaczenie – lecz używamy nazwy nieprzetłumaczonej
    3. przypisujemy nazwie taki rodzaj gramatyczny, jaki ma jej tłumaczenie – i używamy nazwy przetłumaczonej
    4. przypisujemy nazwie taki rodzaj gramatyczny, jaki jest zgodny z polską deklinacją na podstawie zakończenia fonetycznego nazwy (jeśli to zakończenie spółgłoskowe, to przypisujemy rodzaj męski)
    5. nie przypisujemy bezpośrednio nazwie rodzaju gramatycznego, lecz poprzedzamy ją określnikiem wskazującym na typ obiektu (np. samolot, rakieta, działo) i rodzaj gramatyczny poszczególnych składników zdania (czasowników, przymiotników, zaimków) uzgadniamy z rodzajem gramatycznym tego określnika.
    W praktyce najczęściej chyba stosuje się rozwiązania 2), 3), 5) – i tak bym też postąpiła w wypadku nazw, o które Pan pyta: przypisałabym im r. żeński ze względu na „fortecę”, która jest polskim odpowiednikiem członu fortress; ewentualnie przetłumaczyłabym Superfortress na Superfortecę (choć już z tłumaczeniem drugiej nazwy miałabym kłopot – Warstwowa Forteca to twór co najmniej nieudany). Może najchętniej jednak pisałabym o tym amerykańskim potężnym samolocie Superfortress/ Stratofortress, który wyleciał, przeleciał, odleciał.
    Agata Hącia
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego