Mydlić komuś oczy

 
Mydlić komuś oczy
11.10.2016
Interesuje mnie etymologia powiedzenia mydlić komuś oczy.
Mydlić komuś oczy to ‘rozmyślnie wprowadzać kogoś w błąd, nie mówiąc mu prawdy’. Frazeologizm ten nazywa więc udawanie, że działa się z dobrą intencją, podczas gdy w rzeczywistości jest ona zła.
Każdy z nas zapewne zna z doświadczenia wrażenie powstałe w sytuacji, gdy do oczu dostanie się trochę mydła – oczy szczypią i przez chwilę nie możemy nic zobaczyć. Doświadczenie to stało się zapewne podstawą stworzenia frazeologizmu mydlić komuś oczy – ten, kto tak z nami postępuje, z jednej strony sprawia wrażenie przychylnego nam (bo mydlenie to robienie czegoś dobrego – pozbawianie brudu), a z drugiej strony uniemożliwia dostrzeżenie prawdy (bo efektem mydlenia oczu jest brak możliwości widzenia).
Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  1. 11.10.2016
    Frazeologizm mydlić komuś oczy jest dość wiekowy, pochodzi jeszcze z czasów jagiellońskich i wiąże się z nim ciekawa anegdota:
    Otóż dwóch krakowskich rzezimieszków postanowiło zastosować „numer na mydło”. Być może nawet go wymyślili. Zastukali do drzwi pewnego bogatego mieszczanina, podając się za renomowanych golibrodów. Naiwny jegomość wpuścił ich do środka i poddał się zabiegowi, podczas którego cwaniacy zachlapali mu oczy mydłem i czmychnęli, zabierając przy okazji parę drobiazgów. Sprawa miała swój finał na Wawelu, gdzie jegomość przybył ze skargą. Zapytany o wygląd złodziejaszków, oświadczył, że nie widział ich dobrze, bo mu zamydlili oczy. Prawdopodobnie cały Wawel pękał ze śmiechu, a powiedzenie stało się nieśmiertelne (za: „Nowy Kalendarz Polski 2016”, Wydawnictwo KASTOR, Warszawa 2015, kartka z datą 8 października).
    Patrycjusz Pilawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego