Pomarańcza i pomarańczowy

 
Pomarańcza i pomarańczowy
18.04.2017
Chodzi mi o słowa pomarańczowy oraz pomarańcza. Co było pierwsze – jajko czy kura, czyli: czy pomarańcza jest pomarańczą, ponieważ jest koloru pomarańczowego, czy może kolor pomarańczowy jest pomarańczowy, bo taki kolor ma pomarańcza?
Ponadto – skąd to słowo w języku polskim? Nie przypomina mi żadnego słowa w innych językach – Rosjanie jedzą „apielsiny”, ale są one kolory o nazwie „oranżewyj”, Anglicy z kolei jednakowo nazywają zarówno owoce, jak i kolor (orange), ale nie dostrzegam żadnych analogii z pomarańczą.
Jaka jest geneza i historia tych słów?

Z poważaniem

Michał Płonka
Góry Świętokrzyskie
Pomarańcze pojawiły się w Polsce najprawdopodobniej dopiero w XVI wieku, a ich polska nazwa powstała później, bo w XVII stuleciu. Wywodzi się ona z nazwy włoskiej – pomo arancia (dosł. ‘jabłko, owoc pomarańczy’), która z kolei sięga swymi korzeniami języka perskiego (narang’) i arabskiego (narangi), a jeszcze głębiej – sanskrytu, w którym istniał rzeczownik nâgarang’a oznaczający owoc będący przysmakiem słoni. Przymiotnik pomarańczowy został utworzony w polszczyźnie jeszcze później, bo – jak się zdaje – dopiero w XVIII wieku. Nie oznacza to, że ludzie żyjący wcześniej nie znali koloru pomarańczowego lub że o nim nie mówili – tworzy nazwy typu czerwonożółty lub ciemnożółty.
Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  1. 18.04.2017
    1) Co do pisowni sanskryckiego słowa – powinno być nāgaraṅga, ewentualnie, mniej poprawnie, nāgaraṁga, jeśli są problemy z bardzo precyzyjnym zapisem ṅ [lub ṁ] (można zapisać nāgaranga; nie ma mowy o niejednoznacznej identyfikacji lub błędnej retranskrycji na dewanagari):
    a. apostrof (avagraha) w sanskrycie oznacza elizję krótkiego a (najczęściej – na początku słowa lub na początku elementu złożenia) po końcowej samogłosce -o (< -aḥ, -as) – w tej sytuacji całkowicie niemożliwą,
    b. zapis a długiego przy pomocy â zamiast ā jest albo przestarzały (a więc niezalecany), albo stosowany (przez niektórych, np. w Studiach Indologicznych), dla oznaczenia a długiego powstałego w sandhi, tj. wskutek zlania się -a końcowego (krótkiego lub długiego) jednego słowa (morfemu) z a- początkowym (krótkim lub długim) następnego słowa (morfemu) w toku wypowiedzi (w zdaniu) lub w złożeniu – co tu nie ma miejsca.
    2) Co do pisowni słów w innych językach:
    a. w arabskim nie ma dźwięku "g" – jest za to "ǧ", zapisywane też "j", czyli odpowiednik polskiego "dż" – słowo نارنج wymawia się nāranǧa / nāranǧi
    b. podobnie jest w perskim, bo choć tam jest dźwięk "g", to pomarańczę zapisuje się jako نارنج nāranǧ[a].
    3) Co do objaśnień:
    a. Nāgaraṅga (nāga-raṅga) to nazwa drzewa, nie owocu; owoc tego drzewa to nāgaraṅgaphala (nāga-raṅga-phala) "phala" = owoc; [dobre] słowniki (http://www.sanskrit-lexicon.uni-koeln.de/, http://sanskrit.inria.fr/) nie notują użycia metonimicznego.
    b. Częściej na pomarańczę (zarówno drzewo jak i owoc) mówi się w sanskrycie nāraṅga (słowo nie dające się łatwo analizować) – to wydaje się lepszym źródłem arabskiego (przez perskie) nāranǧa – stąd hiszpańskiego naranja, naranjo, portugalskiego laranja i włoskiego arancia; ale także nāgaruka (też nie dające się analizować wprost, chyba że przez naginanie znaczenia dość rzadkiego słowa ruka – liberal, bountiful; freigebig); to mogło dać źródło hybrydyzacji (skrzyżowania z nāraṅga) i powstania nāgaraṅga.
    c. Nāgaraṅga – jeśli będzie analizowane jako nāga-raṅga, mogłoby znaczyć równie dobrze ‘to, co umiłowane przez węże’ jak ‘to co umiłowane przez słonie’, bo nāga to w pierwszym rzędzie wąż (zwłaszcza kobra; także przedstawiciel gatunku wężowych półbogów), dopiero w dalszej kolejności „wężownik” = słoń – przez metonimię: albo jako „mający węża” = trąbę, albo jako domniemany skrót od wężobójca = nāgahan. Jeśli „przysmak słoni”, to niekoniecznie owoc – słonie bardzo chętnie jedzą liście i młode gałązki. Umiłowanie nie musi oznaczać jedzenia (przysmaku), może oznaczać miejsce spoczynku – niektóre węże często śpią w gałęziach drzew – w tym często w pomarańczowych.
    d. Nie wiadomo, czy analizowanie jako nāga-raṅga jest w ogóle słuszne (zasadne) – samo słowo może być równie dobrze fałszywą (re)konstrukcją (jakich w sanskrycie legion) na podstawie błędnej etymologii (jakich w sanskrycie dwa legiony) – domniemania skrótu w (trudniejszym do analizy) słowie nāraṅga z rzekomo bardziej pierwotnego nāgaraṅga (a sanskryccy gramatycy ulegali złudzeniu, że każde dłuższe słowo powinno dać się analizować na czynniki pierwsze) – a faktycznie hybryda (zob. wyżej). Może to (nāraṅga) jednak być równie dobrze słowo pochodzenia drawidyjskiego (nie dające się więc analizować) – w językach nowoindyjskich jest nāraṅga, nāraṅgi, naraṅga (chyba że jest słowo z innego źródła). Polecam: http://www.plantnames.unimelb.edu.au/Sorting/Citrus_2.html (choć co do transkrypcji nie polecam).
    e. Nie wiem, dlaczego pisać „istniał”? W sanskrycie nadal używa się tego słowa (tych słów: jednego, drugiego i trzeciego) – a więc „istnieje”. Sanskryt jest nadal językiem żywym, choć o dość ograniczonym zasięgu.

    Maciej St. Zięba
  2. 18.04.2017
    Dziękuję za szczegółowe objaśnienia. Jako że nie jestem orientalistką, korzystałam z ustaleń spisanych w Vocabolario Etimologico della Lingua Italiana di Ottorino Pianigiani (http://www.etimo.it/?term=arancio&find=Cerca). Zaufałam autorom słownika, jak widać, na wyrost.

    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego