glina i gliniarz

 
glina i gliniarz
10.04.2003
Witam!
Zawsze byłem przekonany (bez żadnego wszakże dowodu), że słowa glina i gliniarz, odnoszone do policjanta, przywędrowały z Francji: mundur francuskiego policjanta ma (miał) kolor beżowy (gliniany). Czy jestem w błędzie? Oto poprzednie wypowiedzi w Poradni na ten temat:
Policjant przyczepia się do ludzi tak jak glina do rąk. To oczywiście punkt widzenia tych, którzy są z prawem na bakier.

Co do tego określenia gliny i gliniarza mam inne wyjaśnienie. Pochodzi ono mianowicie od tych tabliczek glinianych (aluminiowych) z numerem identyfikacyjnym na piersi, które milicjanci nosili. Nie wiem, czy też w innych krajach.
Pozdrawiam
St.P.
Do gliny i gliniarza dorzucę komentarz historyczny: wyraz glina ‘policjant’ został zanotowany po raz pierwszy w 11-tomowym Słowniku języka polskiego pod red. Witolda Doroszewskiego i poświadczony cytatami z lat 1946-1956. Tam też znajduje się wyjaśnienie: „w tym znaczeniu od »lepkich rąk«”. Miał zdecydowanie negatywne nacechowanie emocjonalne, ponieważ wszelkiego rodzaju skojarzenia z gliną wypadały na niekorzyść stróża porządku publicznego: lepkie ręce, łatwość przyczepiania się i kłopoty z jego pozbyciem się, plamy po takim kontakcie, twardość i kruchość zachowania zależne od okoliczności, a nawet przekonanie, że jest to gatunek ludzi z innej ulepiony gliny. Deprecjacja na poziomie formy językowej przejawiała się w tym, że nazwa bezkształtnej skały (gleby) stawała się określeniem człowieka: ten glina lub jeszcze mocniej ta glina (czyli rodzaj żeński w odniesieniu do mężczyzny).
Późniejsze pojawienie się formy gliniarz było – jak sądzę – przejawem melioracji znaczenia; ta jednostkowa nazwa osobowa (w porównaniu z gliną – nazwą substancji) nawiązywała do serii nazw męskich typu bałaganiarz, grzybiarz, kobieciarz, narciarz, prywaciarz, robociarz, rzeźbiarz.
W latach 60. XX w. w gwarze studenckiej na określenie milicjanta była używana nazwa adam, motywowana następująco: też z gliny zrobiony. Później wyszła z użycia.
Czy neosemantyzmy glina, adam pojawiły się w j. pol. pod wpływem obcym, czy są przejawem rodzimych tendencji – trudno rozstrzygnąć. Zapewne zbiegły się tu obie tendencje.
Pozdrawiam
Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego

Młodzieżowe słowo roku 2019

Zapraszamy do udziału w plebiscycie na Młodzieżowe słowo roku 2019. 
Zgłoszone słowo nie musi być nowe, slangowe ani najczęstsze. Doceniamy istotność tematu oraz kreatywność języka!

Pobierz bezpłatny e-book
„Pułapki ortografii"
prof. Jerzego Bralczyka!

Uwaga, do ebooka zostały dołączone informacje handlowe w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, toteż jego zamówienie wymaga wyrażenia poniższych zgód.

Wyślij

Weź udział w akcji „Młodzieżowe słowo roku 2019” i odbierz darmowy e-book!