krzyczeć, jakby się miał Żyd urodzić

 
krzyczeć, jakby się miał Żyd urodzić
1.11.2013
Szanowni Eksperci,
w jednym z opowiadań Marka Hłaski spotkałem się z powiedzeniem krzyczeć, jakby się miał Żyd urodzić. Skąd się ono wzięło?
Nie znam powiedzenia krzyczeć, jakby się miał Żyd urodzić, ale przypuszczam, że może to być jakaś wariacja na temat znanego skądinąd wiązania Żydów z krzykiem. W Księdze przysłów polskich Samuel Adalberg odnotowuje m.in. takie powiedzenia: krzyczeć jak [Żydzi] w bóżnicy (także w wersji krzyki jak w bóżnicy) oraz krzyki jak w szkole żydowskiej. W obu przypadkach słowa krzyczeć i krzyk nie odnoszą się przede wszystkim do głośnego wydawania dźwięków, lecz bardziej do wydawania dźwięków niezrozumiałych dla obserwatora. U tradycyjnych Żydów modlono się i uczono po hebrajsku, a więc w języku, który dla osób z zewnątrz nie tylko był całkiem niezrozumiały, ale ze względu na swą „orientalną” (nieindoeuropejską) fonetykę brzmiał obco, co mogło słuchających drażnić. W mniejszym stopniu wrażenie takie odnosiło się do spokrewnionego z niemieckim i polskim języka jidysz, z którym nieżydowscy sąsiedzi byli osłuchani, jako że był to od wieków potoczny język Żydów polskich. Tak więc łatwo wyobrazić sobie przeniesienie takiego wrażenia „krzyku żydowskiego” na sytuację, kiedy „rodził się Żyd”. Jak w wielu innych tradycyjnych kulturach urodzenie syna, będące powinnością każdego Żyda, witano z radością, wyrażaną m. in. za pomocą pochodzącej z hebrajskiego frazy mazl tov!, co w wolnym tłumaczeniu znaczy „Niech się darzy!”.
Ewa Geller, prof., Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego