o związku latania z muchą

o związku latania z muchą
4.05.2011
Witam!
Ciekawi mnie taka kwestia: w językach germańskich słowa mucha i latać są do siebie bardzo podobne pod względem pisowni i wymowy, np. ang. a flyto fly, niem. eine Fliegefliegen, hol. een vliegvliegen, szw. en flugaflyga. Skąd się wzięło to podobieństwo w budowie słowotwórczej rzeczownika mucha i czasownika latać? Dlaczego dotyczy ono akurat muchy? I czemu podobne zjawisko nie występuje w innych językach, m.in. romańskich i słowiańskich?
Rozwój semantyczny wyrazów przebiega bardzo różnymi, nierzadko trudnymi do wyjaśnienia, torami. Wśród mechanizmów tłumaczących zmienność znaczeń wymienia się: zwężenie znaczenia, jego rozszerzenie, przesunięcie między rozmaitymi sferami znaczeniowymi (odbywa się to zazwyczaj za pomocą środków metaforyzacyjnych lub metonimizacyjnych), meliorację (polepszenie) znaczenia i jego degradację (pogorszenie). Wybór tych mechanizmów często jest bardzo przypadkowy (choć jeśli przyjrzymy się zmianom semantycznym bardzo uważnie, okaże się, że nie są one aż tak przypadkowe, jak to się z pozoru wydaje). Język – pisał o tym jeden z najwybitniejszych naszych językoznawców, Jan Rozwadowski – jest stworzeniem leniwym i grymaśnym, u podłoża zachodzących w nim zmian leży dokładnie to, co w tym języku już dawno funkcjonowało, czynnikiem zaś sprawczym bywają różnego typu pominięcia, łatki naszywane na wielokrotnie cerowanych dziurach, siepanie starych a dobrych materiałów itd.
Jednym z najbardziej pierwotnych elementów językowych mogły być wyrażenia dźwiękonaśladowcze. Do nich najprawdopodobniej zaliczał się praindoeuropejski rdzeń *mū-, mus-, z którego wywodzi się m.in. słowiańskie określenia muchy, ale także mszycy, łac. słowo musca ‘mucha’, gr. muȋa ‘ts.’, albańskie müzë ‘komar’, staro-górno-niemieckie mucka ‘ts.’. Jak widać, nazw muchy bądź komara w tych językach powstały ze względu na wydawany przez te owady dźwięk. W językach francuskim, rumuńskim, włoskim, katalońskim, hiszpańskim, oksytańskim i portugalskim słowa na oznaczenie muchy wywodzą się z języka łacińskiego, hiszp. mosquito to pierwotnie ‘mała mucha’, z czego z kolei powstały nazwy moskit, fr. moustique, ang. mosquito i in. Wśród słów wywodzących się pośrednio z tego rdzenia znajdują się również muszkiet i muszkieter (częścią muszkietu była moschetta – muszka – ‘przyrząd celowniczy, pierwotnie mały jak mucha element umieszczany na lufie’, stąd też polski frazeologizm – wziąć kogoś na muszkę). Natomiast słowo muszka (rodzaj ozdoby stosowany zamiast krawata) powstało poprzez podobieństwo do skrzydeł muchy.
Z kolei nazwy ang. fly ‘mucha’, nm. Fliege ‘ts.’, ale także Flaum ‘puch’ czy nawet polskie pływać, gr. pléo ‘żeglować’, łac. pluvius pluor ‘deszczowy, deszcz’ wywodzą się z praindoeuropejskiego rdzenia *pleu-, którego pierwotne znaczenie to ‘ciec, przeciekać, pływać’, a być może także ‘spadać’, a stąd następnie ‘latać’ (‘unosić się w powietrzu’), możliwe również jest znaczenie ‘biec’. Przejście od pływania do latania związane było ze zmianą środowiska ruchu. Pierwotne germańskie nazwy, takie jak starosaksońska fleiga, staronordyjska fluga, średnioholenderska vlieghe czy staro-wysoko-niemiecka flioga, pochodziły od czasowników i znaczyły ‘latający’. Z czasem zaczęto używać tych wyrażeń do określania jakichkolwiek skrzydlatych owadów (stąd np. angielska nazwa butterfly ‘latający owad, którego odchody (a może skrzydła?) mają bladożółty odcień, przypominający barwę masła’), by wreszcie wyspecjalizować je jako nazwy muchy.
Rozwój języków nie przebiega jednakowo, a zachodzące w nich zmiany – nawet jeśli ich pierwotna warstwa była identyczna czy bardzo podobna – mogą przynosić różne efekty, np. pol. wyraz świadomość i czeski svědomí ‘sumienie’ powstały na podstawie tych samych elementów, a znaczą jednak coś innego. Wyrażenia, o których pisałem, należą tylko do jednej, indoeuropejskiej rodziny języków. Takich rodzin na świecie jest więcej, np. języki semickie, język japoński czy zupełnie niezwiązane z tym ostatnim języki chińsko-tybetańskie. Losy wyrazów podlegają najróżniejszym czynnikom, a podobieństwa między nimi bywają nierzadko mylące, np. Pascha, nazwa chrześcijańskiego święta, choć jest podobna do greckiego czasownika páscho (m.in. ‘cierpieć’), nie ma nic wspólnego z tym słowem, a zatem nie można jej etymologicznie wiązać z cierpieniem Chrystusa, lecz wywodzi się ją z aramejskiej wymowy hebrajskiego wyrazu pesah ‘przejście, ominięcie’.
Piotr Sobotka, Uniwersytet Mikołaja Kopernika
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego