pomarańczowy

pomarańczowy
29.05.2011
29.05.2011
Intryguje mnie wyraz pomarańczowy. Pochodzi od pomarańczy? Jeśli tak, to dlaczego nie od czegoś bardziej rodzimego? Czy np. za Mieszka I pomarańcze były u nas już tak popularne, czy przeciwnie – ten kolor nie miał jeszcze nazwy?
Przymiotnik pomarańczowy niewątpliwie pochodzi od rzeczownika pomarańcza, przy czym swoim zakresem znaczeniowym obejmuje nie tylko charakterystyczną żółtoczerwoną barwę, lecz także inne związki z całą rośliną Citrus aurantium (zwaną też cytryną rajską), por. drzewo pomarańczowe, gaj pomarańczowy, bądź też tylko z jej owocem, por. sok pomarańczowy, skórka pomarańczowa, olejek pomarańczowy, wódka pomarańczowa (czyli pomarańczówka), dawniej: likwor pomarańczowy, przekupień pomarańczowy.
To wiecznie zielone drzewo z rodziny rutowatych jest uprawiane w Europie głównie w Hiszpanii i we Włoszech. Na podstawie analizy zapisów słownikowych można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że przymiotnik pomarańczowy w odniesieniu do barwy oranż (fr. orangé) pojawił się w polszczyźnie na pocz. XVIII wieku, a rzeczownik podstawowy pomarańcza – sto lat wcześniej. Najprawdopodobniej owoce pomarańczy przywiozła do Polski królowa Bona. Były synonimem luksusu.
A zatem zakładamy, że Mieszko nie znał pomarańczy. Nie mógł też posługiwać się przymiotnikiem pomarańczowy. Nie znał nawet takich wyrazów, jak barwa (zapożyczenie czeskie, XIV w.), farba (zapożyczenie niemieckie, XV w.) czy kolor (zapożyczenie łacińskie, XVIII w.). Zapewne posługiwał się tylko starym, odziedziczonym z prasłowiańszczyzny, słowem maść (które stopniowo zawężało znaczenie tylko do nazw sierści zwierząt).
Dawni Polacy byli bardzo wrażliwi na kolory. Miały one różną symbolikę, m.in. służyły do rozróżniania oddziałów wojskowych, stanów, por. karmazyn ‘szlachcic’, szaraczek ‘ubogi szlachcic’, łyk (od koloru łyka drzewnego, czyli żółtego) ‘mieszczanin’; także purpurat (od koloru purpury) ‘kardynał’.
Nazwy kolorów tworzono na wiele sposobów, a zwłaszcza:
1) od przedmiotów charakteryzujących się daną barwą (stąd obok żółty funkcjonowały też słoneczny, słomiany, pszeniczny, żółciowy, rudy, rydzy);
2) przez zdrabnianie i inne operacje słowotwórcze, por. żółty, żółtawy, żółciutki, żółciuchny, żółcieniusieńki;
3) przez zestawianie dwu nazw, por. żółtociemny, ciemnożółty, żółtoczerwony, czerwonożółty, żółtogorący;
4) przez użycie form opisowych, por. żółty wpadający w czerwony, żółty podchodzący na czerwony.
Bez przymiotnika pomarańczowy radzono więc sobie nieźle, zwłaszcza że owoce pomarańczy należały do rzadkości i występowały w kilku odmianach.
Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski
zgłoś uwagę

Znaleziono w książkach Grupy PWN

Trwa wyszukiwanie...  
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego