s (bez kropki)

 
s (bez kropki)
1.02.2016
Tym razem mam pytanie dotyczące zapisu skrótu sekundy. Czy po skrócie s postawienie kropki będzie traktowane jako błąd? Według ogólnych zasad po skrótach jednoliterowych należy stawiać kropkę. Chyba że ten skrót jest traktowany jako jednostka miar i wag?
Pozdrawiam
Agnieszka
Po s (tak samo jak po h ‘godzina’) nie stawia się kropki, gdyż jest to s y m b o l jednostki miary (np. 10 s, 25 s, 120 s). Można natomiast dać kropkę po s k r ó c i e sek. (np. 10 sek., 23 sek., 120 sek.). Wprawdzie w Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN (Warszawa 2004, s. 1032) pod redakcją A. Markowskiego mówi się o tym, że sek. „jest dawnym skrótem wyrazu sekunda”, ale Uniwersalny słownik języka polskiego PWN (Warszawa 2003, t. III, s. 1169) pod redakcją S. Dubisza traktuje symbol s i skrót sek. równoprawnie.
Wydaje mi się, że wątpliwości dużej części piszących co do stawiania lub niestawiania kropki mogą wynikać z tego, iż wśród jednostek miar są symbole h ‘godzina’ i s ‘sekunda’, ale brakuje symbolu m na ‘minutę’ (zarezerwowano go dla ‘metra’…), co zakłóca – przykładowo — hipotetyczny ciąg 1 h 20 m 30 s (1 godzina, 20 minut, 30 sekund). Obowiązuje za to min pisane bez kropki (1 h 20 min 30 s), które z kolei denerwuje wielu użytkowników polszczyzny, gdyż wygląda to tak, jak gdyby chodziło o skrót słowa minuta zapisywany… błędnie, bo bez kropki (pisze się przecież godz. i sek.; por. ).
Może więc warto się przychylić do ustalenia normatywnego W. Pisarka, który w swoim Kieszonkowym słowniczku ortograficznym sprzed 30 lat (Warszawa 1987, Zrzeszenie Księgarstwa, s. 99) dopuszczał oboczność min a. min. (= minuta). Pisałoby się wówczas 1 godz., 23 min., 30 sek. i byłoby konsekwentnie: godz. (= godzina), min. (= minuta) i sek. (= sekunda). To nic, że min. (z kropką) występuje w słownikach jako skrót słowa minister (wiele pojedynczych liter obsługuje przecież różne wyrazy…).
Niewątpliwie niepotrzebne zamieszanie wprowadził, moim zdaniem, jednoliterowy skrót wyrazu godzina jako g. zaaprobowany przez leksykografów (nie ma przecież skrótów m. = minuta czy s. = sekunda). Tymczasem o wiele lepiej by wyglądał zapis skrótów godz., min., sek. (wszystkie z kropką) bądź symboli h, m, s (bez kropki). W tekstach obcych widuje się już pisownię typu 1 h 23 m 30 s (nieraz bez spacji między liczebnikiem a symbolem), w którym m oznacza ’minutę’, więc może i u nas czas na jej powolne wprowadzenie…
Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  1. 1.02.2016
    Pozwalam sobie zabrać głos w sprawie oznaczeń godziny, minuty i sekundy. Jednostką należącą do Międzynarodowego Układu Jednostek Miar (SI) jest tylko sekunda (s – bez kropki). Układ ten został przyjęty stosunkowo niedawno, bo podczas XI Generalnej Konferencji Miar w 1960 r. W Polsce jednostki miar SI zostały powszechnie wprowadzone w 1966 r. Zapis oznaczeń jednostek SI rządzi się swoimi prawami, m.in. ustalono, które oznaczenia zapisuje się od wielkich liter, jakie przedrostki się do nich dodaje, że nie stawia się po oznaczeniach kropek, że nie dodaje się do nich końcówek fleksyjnych, wykładników mnogości, że nie zapisuje się ich kursywą dla odróżnienia od symboli wielkości fizycznych itp. Słowem, oznaczenia te nie zachowują się jak typowe skróty.
    Charakter międzynarodowy mają również legalne jednostki pozaukładowe, do których należą m.in. godzina (h – bez kropki) i minuta (min – bez kropki). Rządzą się one podobnymi regułami zapisu co jednostki SI.
    Niezależnie od międzynarodowych oznaczeń jednostek SI i pozaukładowych w polszczyźnie mieliśmy tradycyjne skróty wyrazowe dla godziny (godz.) i sekundy (sek.). Nie dorobiliśmy się natomiast skrótu dla wyrazu minuta. W tekstach naukowych, specjalistycznych, zawodowych itp. stosowano i stosuje się nadal wyłącznie oznaczenia międzynarodowe w ich kanonicznej postaci. W pozostałych typach tekstów mieszano czasami konwencje, pisząc np. 30 km/godz., 60 m/sek.
    Zapisy zachowujące pewną symetrię i konsekwencję w formie – typu: 1 godz. 23 min. 30 sek. lub 1 h 23 m 30 s – wydają się kuszącą propozycją, lecz może się ona okazać kłopotliwa. Otóż np. koniecznym stanie się stosowanie kwalifikatorów stylistycznych przy skrócie wyrazu minuta – zapis bez kropki (min) w stylach oficjalnych, naukowych, z kropką (min.) w odmianach potocznych i zawsze przy współwystępowaniu polskich skrótów godz. i sek. Skrót m budzi jeszcze większe wątpliwości. Rzeczywiście w niektórych naukach stosowany jest tzw. H-M-S (hour-minute-second) system do oznaczania czasu dnia, w którym m oznacza minuty. Lecz w systemie tym symbole h, m i s zawsze występują wraz z oznaczeniami liczbowymi w triadzie, nigdy osobno. Wówczas nie mamy wątpliwości, co oznacza m. Jeśli jednak takie oznaczenie pojawi się w tekście w izolacji albo tekst będzie mówił jednocześnie o zjawiskach liczonych w minutach (m) oraz w metrach (oznaczenie SI: m), to czy wówczas czytelnik będzie miał jasność, do czego odnosi się dany skrót. Takich wątpliwości jest niestety bardzo dużo.
    Adam Wolański
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego