zapis daty

 
zapis daty
21.06.2009
Bardzo proszę o wyjaśnienie, jak należy rozumieć zasady urzędowe, o których wspomniano w tekście dostępnym na Państwa stronie, pod adresem http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629747. W całej korespondencji wychodzącej z mojej spółki posługujemy się konwencją zapisu daty 0000-00-00 (rok-miesiąc-dzień), czy jest to błędne?
Zacznijmy od tego, co w takich sytuacjach jest błędem, a co błędem nie jest. Otóż zarówno w sprawach językowych, jak i edytorskich (w tym zapisowych) za błędny uznaje się taki element, który nie tłumaczy się funkcjonalnie, tzn. nie usprawnia porozumiewania się, dubluje niepotrzebnie istniejące konstrukcje, nie wnosi do przekazu niczego nowego itd. Co więcej, element taki razi świadomych odbiorców przekazów, ponieważ jest sprzeczny z ich dotychczasowymi przyzwyczajeniami.
W polskiej tradycji piśmienniczej, w tym także w korespondencji, ustaliła się następująca kolejność zapisywania składników daty kalendarzowej: dzień – miesiąc – rok. Poszczególne składniki daty można zapisywać słownie, słownie i cyfrowo lub wyłącznie cyfrowo, np. pierwszy marca dwa tysiące dziewiątego roku (zapis mało funkcjonalny, spotykany właściwie tylko w dialogach powieściowych ze względu na prymat wartości brzmieniowej języka w literaturze pięknej), 1 marca 2009 r., 1.03.2009 r., 1 III 2009 r. W zapisie cyfrowym zasadniczo pomija się zero wiodące przed pojedynczą liczbą oznaczającą dzień, np. 1.12.2008, 1 XII 2008 (nie: 01.12.2008, 01 XII 2008). Zapis z zerem na początku jest możliwy w sformalizowanych dokumentach (w celu uniknięcia fałszerstwa przez wstawienie na początku dodatkowej cyfry), przy czym miesiąc musi być wówczas oznaczony cyframi arabskimi, np. 01.12.2008. W zapisie składającym się wyłącznie z cyfr arabskich należy zawsze umieszczać zero wiodące przed liczbami oznaczającymi pierwsze dziewięć miesięcy roku, np. 1.03.2009 (nie: 1.3.2009). Tak oto przedstawiają się wszelkie warianty poprawne i utrwalone w tradycji piśmienniczej.
W zapisie cyfrowym separatorem oddzielającym poszczególne elementy daty mogą być kropki (gdy miesiąc jest zapisywany cyframi arabskimi) lub spacje (gdy miesiąc jest zapisywany znakami rzymskimi). Po cóż zatem mnożyć byty i dopuszczać separatory w postaci dywizu lub ukośnika? W czym zapis: 1/03/2009 lub 1-III-2009 jest lepszy od tradycyjnych zapisów: 1.03.2009 lub 1 III 2009? Funkcjonalnie, niestety, w niczym. Nie ma więc potrzeby dopuszczać do użytku kolejnych dwóch konwencji zapisu. Idąc tym tropem, musielibyśmy dopuścić separatory w postaci |, * lub #. Dlaczegóż by nie?
Teraz sprawa kolejności zapisywania składników daty: szyk dzień – miesiąc – rok jest najbardziej naturalny dla odbiorcy. Kiedy otrzymujemy list prywatny, pismo urzędowe lub fakturę, najpierw patrzymy, jaki jest dzień (ewentualnie miesiąc) nadania lub do kiedy (tzn. do jakiego dnia i miesiąca) należy wnieść opłatę. W naturalny sposób domniemujemy, że korespondencja nie szła do nas latami i dotyczy bieżącego roku. Tak zatem zmiana owego naturalnego szyku nie jest funkcjonalna, nie usprawnia bowiem porozumiewania się. Czy możliwa jest sytuacja, że za funkcjonalny uznamy układ zstępujący, tzn. rok – miesiąc – dzień. Owszem, taka kolejność będzie uzasadniona np. we wszelkich zestawieniach, układach tabelarycznych bądź tabelach, w których będziemy szeregowali wiele dat i szczególnie będziemy chcieli zasygnalizować zmiany właśnie na przestrzeni lat.
Konwencja zapisu daty: 0000-00-00 (rok – miesiąc – dzień) wywodzi się z Polskiej Normy zatytułowanej Numeryczne zapisywanie dat i czasu dnia (PN-90/N-01204). Postanowienia tejże normy należało stosować w „zautomatyzowanych systemach informacji”, stąd do dziś znaleźć je można w niektórych programach komputerowych (na szczęście w większości przypadków tylko jako jedną z opcji do wyboru). Norma ta nakazywała zapis w szyku rok – miesiąc – dzień z użyciem znaków rozdzielających w postaci dywizu, a nawet bez znaków rozdzielających, np. 14 marca 1989 r. miał otrzymywać zapis 1989-03-14 lub 19890114. W szczególny sposób norma ta odnosiła się także do zapisu godziny z minutami i sekundami. Otóż możliwy był następujący wariant: 15:27:46 lub 152746. W normie tej można znaleźć następujący przykład łącznego zapisu daty i czasu dnia: 19890314T232050, gdzie T oznacza wskaźnik elementu czasu dnia we wspólnym zapisie daty i czasu dnia. Trzeba sobie powiedzieć jasno: tego rodzaju zapisy są dobre dla komputerów, które przetwarzają dane cyfrowe, a nie dla ludzkich zmysłów. Szanujmy zatem tradycję.

PS Kiedy już odesłałem swą odpowiedź do Poradni, w ręce wpadło mi pismo z Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie. W prawym górnym rogu stronicy autor umieścił miejsce i datę sporządzenia dokumentu w formie: Warszawa, dnia 2009-06-08. W części zasadniczej pisma czytamy zaś: ZTM przypomina, że w dniu 2009-05-06 kontroler nr służbowy 0420 w pojeździe linii M stwierdził, że... Podobna forma daty powtarza się jeszcze kilkukrotnie. Widać z tego, jak język człowieka jest w tym przypadku mało kompatybilny z językiem maszyny. Proszę zadać sobie nieco trudu i przeczytać na głos wyrażenie: w dniu 2009-05-06. Czy należy to czytać: w dniu dwa tysiące dziewiątego roku – maj – szósty? A może jakoś inaczej!?
Adam Wolański
  1. 21.06.2009
    Szanowni Państwo,
    uważam, że w sytuacji, gdy firma prowadzi korespondencję międzynarodową, zapis rok-miesiąc-dzień jest bezpieczniejszy. W Stanach Zjednoczonych obowiązuje zapis daty w formacie miesiąc/dzień/rok. Gdy zapisze się 3 czerwca 2009 roku w postaci 03.06.2009, nasza data może być odczytana tam jako 6 marca 2009 roku. Czytając na ten temat, natknąłem się na normę ISO 8601, która zaleca zapis rok-miesiąc-dzień.
    Z wyrazami szacunku
    Artur Wosztyl
  2. 21.06.2009
    Norma ISO 8601 dotyczy, owszem, międzynarodowego zapisu daty i czasu dnia, ale jako formatu wymiany informacji (tytuł normy: Data elements and interchange formats – Information interchange – Representation of dates and times). Norma ta nakazuje przyjąć np. dla dzisiejszej daty i aktualnej godziny format YYYY-MM-DDThh:mm:ss±hh:mm, a więc następujący zapis: 2009-06-21T03:01:45+02:00. Format taki stosowany jest w protokołach internetowych, w aplikacjach komunikacyjnych, słowem we wszystkich zautomatyzowanych systemach informatycznych, które działają na skalę globalną. Niemniej nawet mocno umiędzynarodowione środowisko programistów komputerowych zdaje sobie sprawę, iż taki zapis jest dobry dla maszyn, a nie dla ludzkiego oka. Między innymi w dokumencie RFC nr 3339 pt. Date and Time on the Internet (RFC to zbiór technicznych i organizacyjnych dokumentów mających formę memorandum związanych z internetem oraz sieciami komputerowymi) znajduje się punkt zatytułowany Human Readability, w którym czytamy, że nie ma formatu daty i czasu, który byłby czytelny we wszystkich krajach, i dlatego też programy powinny być przygotowane na przekształcanie daty i godziny na format wizualny odpowiedni dla danego kraju. Widać, że zalecenia tego przestrzegali programiści lokalizujący większość programów poczty elektronicznej w Polsce, ponieważ kiedy otrzymujemy e-mail (nawet z bardzo dalekiej zagranicy), data i godzina jego otrzymania jest wyświetlana w przyjaznym dla polskiego odbiorcy formacie, np. Data: 13 marca 2007 19:56.
    Wszystkie powyższe uwagi można także odnieść do korespondencji, w której to człowiek, a nie maszyna zapisuje daty. Firma, która prowadzi korespondencję międzynarodową, musi zapisywać datę zgodnie z tradycją obowiązującą w danym języku, jego odmianie, a nawet w konkretnym kraju. W korespondencji z Wielką Brytanią dzisiejszą datę zapiszemy cyfrowo jako 21/6/2009 lub 21/06/2009, lub 21.6.2009, a z USA – jako 6/21/2009 lub 06/21/2009. W korespondencji z krajami arabskimi będzie nas obowiązywał z kolei kalendarz muzułmański, w którym odpowiednikiem 21 czerwca 2009 roku jest 28 Jamâzi'l-âkhir 1430 AH. Co kraj –- to obyczaj. Szanujmy lokalne tradycje.
    Poza wszystkim nie wiem, skąd wniosek, iż autor pierwotnego pytania „prowadzi korespondencję międzynarodową”. Miał tylko wątpliwości co do interpretacji reguł zawartych w polskim słowniku ortograficznym. Nie ma to zresztą większego znaczenia. Nie jest bowiem tak, że zalecana przez nas kolejność dzień – miesiąc – rok nie może mieć charakteru międzynarodowego. Proszę wziąć do ręki jeden z najważniejszych dokumentów, jakim posługują się dorośli Polacy, czyli dowód osobisty. Wszystkie zawarte w nim daty, tj. data urodzenia właściciela dowodu, data wystawienia dokumentu oraz termin jego ważności, mają schemat: DD.MM.RRRR; podobnie prawo jazdy, które operuje schematem: DD.MM.RR. Oba te dokumenty mają charakter międzynarodowy. Dowód pozwala poruszać się swobodnie po Europie wewnątrz tzw. strefy Schengen. Polskie prawo jazdy uprawnia do kierowania określonym w nim pojazdem w ruchu międzynarodowym.
    Adam Wolański

Zagraj z nami!

Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego