tata czy tato?

 
tata czy tato?
10.06.2008
Od pewnego czasu zastanawia mnie poprawność słów tata i tato. Mieszkam na Śląsku, gdzie popularniejsza wydaje się ta pierwsza alternatywa (szczególnie wśród rodowitych Ślązaków), podczas gdy w innych rejonach Polski częściej spotykam określenie tato. Czy region rzeczywiście ma tu jakieś znaczenie? Tata wydaje się bardziej logiczny (mamy tu dwie te same sylaby – tak jak w wyrazie mama).
Proszę o odpowiedź!
Odpowiem na kolejno stawiane w pytaniu o tatę problemy.
Z punktu widzenia normy języka polskiego zawartej w słownikach problemów poprawnościowych nie ma. Oba rzeczowniki nazywające pieszczotliwie ojca są prezentowane bez zastrzeżeń. Przy odmianie rzeczownika tato podane są formy oboczne dopełniacza: tata (jak u Mickiewicza w Powrocie taty, pisaliśmy o tym w Poradni) i celownika tatowi, niekiedy przedstawiane jako regionalne, wschodnie.
O tym, co jest częstsze: tato czy tata, niełatwo jest wyrokować. Trzeba by wynaleźć w dobrze opisanym obszernym i zróżnicowanym korpusie same konteksty mianownikowe, zawarte np. w zdaniach: „A mój tato (tata) jest silniejszy od twojego’’. Świadomie podaję kontekst z języka mówionego, i to w sytuacji komunikacyjnej, kiedy uczestnicy dialogu (dzieci) pod wpływem emocji nie mają czasu na dobieranie słownictwa uważanego za lepsze.
O języku rodowitych Ślązaków nie można się wypowiedzieć szybko, zdawkowo i jednoznacznie, bo jest to system złożony i posiadający długą a różną od polszczyzny warszawskiej czy kieleckiej historię. Po śląsku zasadniczo oprócz słowa ojciec i fater, foter, faterek, foterliczek mówi się: tatulek i tatuliczek, tacik i taciczek. Opozycja zatem, którą się teraz zajmujemy, jest raczej z punktu widzenia systemu językowego (Górno)Ślązaków, o ile dobrze go rozpoznaliśmy, wtórna. Wydaje mi się mimo tych zastrzeżeń, że faktycznie przeważa tata, a forma tato może być używana przez tych mówiących polszczyzną ogólną Ślązaków i w tych miejscowościach, gdzie tzw. literacką polszczyznę poznawali w szkołach i zakładach pracy w wersji kresowej, a nie małopolskiej (zagłębiowskiej czy kieleckiej).
Przewagę formy mianownika (a czasem i wołacza) tata nad tato mogłaby być stereotypowo uzasadniana archaicznością dialektu śląskiego, ale w tym przypadku miałoby to cechy pójścia na łatwiznę w niepełnej zgodzie z faktami, znanymi choćby z Małopolski, gdzie znów ani tata, ani tato nie są podstawowe, ale nawet dorośli mówią o ojcu tatuś bądź tatuń.
Tata jest słowem może nie tyle bardziej logicznym, ile starszym i szerzej rozpowszechnionym, obecnym w kilku jeszcze co najmniej językach słowiańskich. Faktycznie, powtórzenie sylaby (reduplikacja) jest charakterystyczne dla języka dzieci, jak w słowiańskim wyrazie mama, ale też w orientalnych nazwach ‘tatusia’: baba i abba. W tym sensie forma dawniejsza jest bardziej „logiczna’’, bo zgodna z dawną tendencją, a tato został chyba przeniesiony do mianownika z wołacza, podobnie jak Stasiu. Pośrednim potwierdzeniem tego przypuszczenia jest brak rzeczownika tato w monografii Mieczysława Szymczaka Nazwy stopni pokrewieństwa i powinowactwa rodzinnego w historii i dialektach języka polskiego (1966).
Artur Czesak, IJP PAN, Kraków
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego

Młodzieżowe słowo roku 2019

Zapraszamy do udziału w plebiscycie na Młodzieżowe słowo roku 2019. 
Zgłoszone słowo nie musi być nowe, slangowe ani najczęstsze. Doceniamy istotność tematu oraz kreatywność języka!

Pobierz bezpłatny e-book
„Pułapki ortografii"
prof. Jerzego Bralczyka!

Uwaga, do ebooka zostały dołączone informacje handlowe w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, toteż jego zamówienie wymaga wyrażenia poniższych zgód.

Wyślij

Weź udział w akcji „Młodzieżowe słowo roku 2019” i odbierz darmowy e-book!