Czekolada po piątych urodzinach Jacka

 
Czekolada po piątych urodzinach Jacka
9.06.2020
Zastanawiam się, jakie będzie rozumienie dwóch poniższych wariantów:
1. Jacek nie zaznał smaku czekolady, aż do swoich piątych urodzin.
2. Jacek nie zaznawał smaku czekolady, aż do swoich piątych urodzin.
Czy któryś z powyższych wariantów mówi nam coś o zaznawaniu smaku czekolady przez Jacka po ukończeniu przez niego piątego roku życia. Może oba warianty mówią tylko o czasie do piątych urodzin i nijak nie można wywnioskować, czy po ukończeniu piątego roku, Jacek w końcu zaznał smaku czekolady?
Zacznę od tego, że w każdym ze zdań niepotrzebnie postawiono przecinek przed – rozdziela on nietożsame elementy zdania pojedynczego (orzeczenie i określenie orzeczenia), co nie powinno mieć miejsca.
Jeśli zaś chodzi o sposób odczytania tych zdań, to na poziomie semantycznym mówią one tylko o tym, że do piątych urodzin Jacek nie zaznał smaku czekolady (innymi słowy: ze znaczeń słów użytych w zdaniu i sposobu ich połączenia wynika jedynie przywołana treść). Domyślamy się jednak (i to jest poziom pragmatyki wypowiedzi), że zdania te zostały wypowiedziane w związku z czymś, np. dlatego że dziecko spróbowało smakołyku po piątych urodzinach (taka interpretacja nasuwa się jako najbardziej oczywista) albo np. dlatego że ktoś poczęstował Jacka czekoladą w dniu jego piątych urodzin, lecz on nie chciał jej zjeść, bo nie znał jej smaku, albo jeszcze z innego powodu.
Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego