Kupujemy lody

 
Kupujemy lody
28.02.2012
1. „Proszę lodów” czy „Proszę lody”?
2. W związku z tym czy poprawne jest „Prosiłbym lody/lodów”? – a może lepiej jest powiedzieć: „Poproszę” albo nawet „Proszę”, bez użycia trybu przypuszczającego?
„Proszę lodów” byłoby odpowiednie w dwóch sytuacjach: po pierwsze, gdyby chodziło o pewną ilość, a nie np. o trzy kulki (por. „Proszę kawy”, alternatywne do „Poproszę kawy”, gdy np. mówiący podsuwa komuś pusty dzbanek); po drugie, gdyby lody były adresatem wypowiedzi, co w bajce niewykluczone (por. „Proszę panów”). Zdanie „Proszę lody” czy „Poproszę lody” możemy natomiast wypowiedzieć tylko w pierwszej z tych sytuacji (por. „Proszę bilety do kontroli”).
Zamiana trybu orzekającego na warunkowy, ogólnie biorąc, czyni wypowiedź uprzejmiejszą, por. „Napiszesz mi tę opinię do jutra?” i „Napisałbyś tę opinię do jutra?”. Adresatowi łatwiej odmówić, gdyż może powołać się na okoliczności od niego niezależne (por. „Napisałbym, gdyby nie to, że...”). Mówiący, używając trybu warunkowego, sam niejako mu tę możliwość podsuwa, co w wypadku, gdyby adresat naprawdę nie mógł spełnić jego prośby, czyni odmowę znośniejszą dla obu stron (w literaturze można się spotkać z opinią, że żadna z nich nie traci twarzy). Przy okazji warto zauważyć, że zamiana trybu orzekającego na rozkazujący ma efekt, z grubsza biorąc, odwrotny.
Czy w sytuacji, gdy prosimy sprzedawcę o coś, forma warunkowa jest właściwa? W normalnych warunkach nie, ponieważ sprzedający występuje w roli, którą sam sobie wybrał, i nie ma szczególnego powodu, aby dawać mu do zrozumienia, że mógłby się w niej nie sprawdzić. Co innego w warunkach niedoborów rynkowych albo w innej sytuacji, gdy spełnienie prośby stoi pod znakiem zapytania.
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego