Można by dopuścić przysłówek niechcąco

 
Można by dopuścić przysłówek niechcąco
18.10.2018
Czemu piszemy niechcący, a nie niechcąco? Ta druga forma jest zbudowana analogicznie do innych przysłówków, a jednak jest niepoprawna.
W pytaniu nie chodzi o kwestię ortograficzną, ale słowotwórczą, morfologiczną, tzn. dlaczego przysłówek o znaczeniu ‘niemyślnie, przypadkiem, mimo woli’ przyjmuje formę z wygłosowym -cy (niechcący), a nie z wygłosowym -co (niechcąco), tak jak mnóstwo innych adverbiów (np. niedrażniąco, niekrzepiąco, nieodpychająco, nieoszałamiająco, nieodstraszająco, nieprzerażająco, nieobiecująco, niewyczerpująco itd.). Jeśli zajrzymy do Słownika języka polskiego wydanego staraniem M. Orgelbranda (Wilno 1861, t. I, s. 760) czy Słownika ortograficznego. Wskazówki pisowni polskiej i wątpliwych form gramatycznych wydawnictwa M. Arcta (Warszawa 1916, s. 370), to natrafimy tam na hasła niechcąc, v. niechcący oraz niechcąc = niechnący (zwróćmy przede wszystkim uwagę na łączny zapis formy niechcąc…). Nie wspomina się ani słowem o formie niechcąco. Kodyfikatorzy przestrzegali wówczas reguły, że od imiesłowów przymiotnikowych czynnych (czyli kończących się na -ący) nie tworzy się przysłówków na -o, gdyż owe imiesłowy nigdy – w przeciwieństwie do przymiotników – nie miały form rodzaju nijakiego na -o (to właśnie z nich wykształciły się później adverbia na -o). Z tego względu Antoni Krasnowolski sprzeciwiał się na przykład tworzeniu i upowszechnianiu w pierwszych latach XX stulecia przysłówka następująco (od imiesłowu następujący), namawiając rodaków do mówienia i pisania jak następuje, w sposób następujący lub tak (vide Najpospolitsze błędy językowe zdarzające się w mowie i piśmie polskiem, Warszawa 1919, s. 29). I rzeczywiście słowniki długo nie zamieszczały formy następująco… Ponieważ jednak z czasem wiele imiesłowów na -ący zaczęło występować w funkcji przymiotnikowej (np. pouczający, zajmujący, uderzający), a od przymiotników na -ący (np. śpiący, gorący, bieżący itp.) normalnie tworzono przysłówki na -o (śpiąco, gorąco, bieżąco), wkrótce pojawiły się w obiegu adverbia pouczająco, zajmująco, uderzająco. Wszedł także do użytku przysłówek niechcąco, odnotowany jako oboczność (niechcący, niechcąco) przez Słownik języka polskiego J. Karłowicza. A. Kryńskiego i W. Niedźwiedzkiego, Warszawa 1904, t. III, s. 262). Formę na -o odrzucił jednak W. Doroszewski, opowiadając się wyłącznie za przysłówkiem niechcący (vide Słownik języka polskiego PAN, Warszawa 1963, t. V, s. 24, oraz tegoż Słownik poprawnej polszczyzny PWN, Warszawa 1973, s. 395). Z pewnością wziął pod uwagę stanowisko w owej kwestii S. Szobera (niechcący, nie: niechcąco; Słownik ortoepiczny. Jak mówić i pisać po polsku, Warszawa 1937, s. 227). Dzisiaj Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją A. Markowskiego powiela to ustalenie normatywnie sprzed wielu dziesiątków lat (Warszawa 2004, s. 611). Wydaje mi się jednak, że można by je obecnie zliberalizować, tzn. dopuścić do użytku formę przysłówkową niechcąco, o którą upomina się internauta (internautka). Dodajmy, że nie widzieli w niej niczego nagannego już 38 lat temu S. Jodłowski i W. Taszycki (Słownik ortograficzny i prawidła pisowni polskiej wydawnictwa im. Ossolińskich, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk 1980, s. 302: niechcąco a. niechcący = przypadkiem).
Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego