Narracja po dialogach

 
Narracja po dialogach
23.05.2018
Kilka lat temu w Poradni padło pytanie o partię dialogową typu:
– Chodź! – usłyszał cichy szept.
Wątpliwość dotyczyła litery po drugim myślniku – mała czy wielka.
Dr Wolański odpowiedział nie wprost.
Teraz w Internecie, na przykład na forach z amatorskimi opowiadaniami, osoby korzystające z Poradni domagają się, aby w podobnych sytuacjach zamieniać małą literę na wielką.
Przykładowy efekt:
– Tutaj jestem. – Usłyszał za plecami.
Zgodzą się Państwo, że taki zapis jest nie do przyjęcia?
W sytuacjach, kiedy nie mamy do czynienia z czasownikami oznaczającymi mówienie sensu stricto, zapis małą bądź wielką literą zależy od szyku podmiotu i orzeczenia w konstrukcji narracyjnej. Jeśli ten szyk jest typowy dla czasowników mówienia – tzn. orzeczenie + podmiot (domyślny) – to pod względem wielkości liter postępujemy tak samo jak w wypadku verba dicendi, czyli zapisujemy czasownik od małej litery, por.
– Chodź! – usłyszał [Ø] cichy szept.
– Tutaj jestem – usłyszał [Ø] za plecami.
– Cholera! – odbiło się [przekleństwo] echem po jaskini.
– Naprzód! – zabrzmiał kolejny głos z sali.
Kiedy jednak szyk byłby odwrotny, musielibyśmy zastosować wielką literę, por. np.
– Chodź! – Kobieta usłyszała cichy szept za swoimi plecami.
– Cholera! – Głos Pawła odbił się echem po jaskini.
– Naprzód! – Kolejny głos zabrzmiał z sali.
Adam Wolański
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego