Wyżyna Czesko-Morawska, której nie było
\n

 
Wyżyna Czesko-Morawska, której nie było
2.11.2016
Byłabym bardzo wdzięczna za wyjaśnienie pisowni wyżyny czesko-morawskiej, przedstawionej jako wzorcowa na tegorocznym dyktandzie w Katowicach: Z wyżyn, z czesko-morawskiej zwłaszcza… . W słowniku ortograficznym zaleca się pisownię tej nazwy dużymi literami.
Z góry bardzo dziękuję za wyjaśnienie.
Z poważaniem
Agnieszka Buczkowska
Na początek przytoczmy cały akapit, zawierający kontrowersyjne – zdaniem Pytającej – wyrażenie:

Ot, minimenu wprost z Hogwartu: słabo barwione trzy muffinki, chociażby lekko popsiukane niskosłodzonym sokiem z jeżyn, potem carpaccio, a nad ranem kieliszek courvoisiera. Z wyżyn, z czesko-morawskiej zwłaszcza, piwo warzone skrycie przez bożęta w parkach-ogrodach, jako żywo. I niechaj każdy zapamięta, że już w realu kulinarnym jednakby trzeba zjeść co nieco, choćby ciabattę albo kuskus ze sztukamięsem i ze świecą, zrobioną z maksirzodkwi sprytnie. Na deser niechże kucharz wytnie megapożywny kawał ciasta. Ma być mięciutkie, nie jak ytong, z którego stawiasz ściany domu, a który twardszy od betonu.

Jak wynika z powyższego, w tekście dyktanda nie pada wprost nazwa: Wyżyna Czesko-Morawska, którą – jako nazwę własną geograficzną – zapisujemy od wielkich liter. Może tu ktoś powiedzieć, że co prawda oficjalna nazwa nie pada, lecz mamy do czynienia z elipsą jednego z członów tejże nazwy, por. z wyżyn, z [Wyżyny] Czesko-Morawskiej zwłaszcza […]. Jest to oczywiście dopuszczalna interpretacja. O ile bowiem w tekstach urzędowych części wielowyrazowej oficjalnej nazwy geograficznej nie mogą podlegać elipsie, o tyle w pozostałych typach tekstów często dochodzi do dezintegracji. Zazwyczaj pozostawia się te człony, które odróżniają daną nazwę od innych tego typu nazw (differentia), por. np.

To pierwszy całościowy raport dotyczący europejskich łowisk. Eksperci IUCN napisali go za pieniądze Unii Europejskiej, analizując dobrostan 1,22 tys. gatunków żyjących w morzach: Śródziemnym, Czarnym, Bałtyckim i Północnym, a także w północno-wschodnich rejonach Oceanu Atlantyckiego.

Lecz zasadnicze pytanie brzmi: czy omawiany tu fragment dyktanda rzeczywiście odsyła do konkretnego desygnatu, jaką jest Wyżyna Czesko-Morawska (rozległa kraina geograficzna we wschodniej części Czech), czy też wyżyna czesko-morawska (jako nomina appellativa) ma być utożsamiana z Czechami, krajem wyżynno-górzystym, który słynie z wyrobów piwowarskich. Zapewne autor, pisząc o piwie warzonym skrycie przez bożęta w parkach-ogrodach, miał to drugie na myśli.
Ponadto tekst dyktanda ma charakter żartobliwy, możemy zatem spodziewać się gry słów, pewnych wieloznaczności, wyzyskiwania asocjacyjność języka, co – oczywiście – może czynić interpretację tekstu niejednoznaczną. W pierwszym zdaniu omawianego tu akapitu narrator przedstawia zawartość menu, poczynając od potrawy najmniej – jego zdaniem – wyszukanej: słabo barwione trzy muffinki, chociażby lekko popsiukane niskosłodzonym sokiem z jeżyn. Następnie przywołuje potrawy i napoje bardziej wyszukane – carpaccio oraz francuski koniak marki Courvoisier. Napojem z wyżyn przedstawianego menu, a więc z górnej półki, jest piwo warzone skrycie przez bożęta w parkach-ogrodach. Wyraz wyżyna może tu – oprócz odniesienia do obszaru niebędącego niziną – oznaczać wtórnie ‘najwyższy stopień, poziom czegoś, górną granicę czegoś; szczyt’. Ale to już czysta spekulacja odnosząca się do tego, co autor miał na myśli…

Adam Wolański
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego