Ze stosownymi wyrazami

 
Ze stosownymi wyrazami
29.04.2013
Ze stosownymi wyrazami – taką formułę spotykam nieraz (niestety coraz częściej) w zakończeniu mejli, listów bądź ogłoszeń. Odbieram ją jako przejaw nonszalancji ze strony nadawców, którzy, modyfikując tradycyjne zwroty, sądzą, że są zabawni czy wręcz przebojowi. Dla mnie jednak ta nonszalancja ociera się o zwyczajną nieuprzejmość. Czy mam rację?
Formę tę odczuwam podobnie. Jeśli nie jest ona skierowana do kogoś bliskiego, z kim można pobawić się słowem, lepiej jej unikać, żeby nie narazić się na negatywną ocenę odbiorcy.
Warto się zastanowić, co jest przyczyną takich modyfikacji zwrotów grzecznościowych kończących e-maile i listy tradycyjne (znam jeszcze żartobliwą formę Ze wszelkimi wyrazami). Szablon zawierający wyrażenie z wyrazami (wcześniej: wyrazy) odczuwany jest przez młode pokolenie Polaków jako anachroniczny – konieczny w pismach oficjalnych, ale niewygodny, bo długi, i przestarzały.
Oto dla przykładu i namysłu zwroty zawierające słowo wyrazy, pochodzące z popularnego w okresie międzywojennym poradnika savoir-vivre'u: „Raczy Mistrz przyjąć wyrazy mego głębokiego hołdu i najwyższego szacunku (do słynnego malarza, poety itp.)”; „Zechce Pan Generał łaskawie przyjąć wyrazy mego głębokiego szacunku i poważania (przy stosunkach bardzo oficjalnych)”; „Proszę przyjąć wyrazy mego szacunku i poważania (przy stosunkach mniej oficjalnych)”; „Wyrazy szacunku i poważania łączę (przy stosunkach osobistych)”.
Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego