być może

 
być może
27.02.2012
Chciałbym poruszyć kwestię interpunkcji wyrażenia być może w związku z regułą [388]. Sam nie oddzielam go od pozostałych składników zdania, chyba że wymagają tego inne czynniki, i z taką praktyką spotykam się w różnego rodzaju tekstach. W archiwum Poradni ani pytającym, ani ekspertom bodaj nigdy nie zdarzyło się wydzielić być może przecinkami. Jak pogodzić ten powszechny, wydawałoby się, zwyczaj ze wspomnianą regułą, konsekwentnie powtarzaną przez rozmaite poradniki interpunkcyjne?
Być może (!) przykładowe wyrażenia w wymienionej regule są źle dobrane. Występują wśród nich takie, które ze względu na samą ich formę (obecność czasownika) trzeba wydzielić przecinkami, i takie, których „oprzecinkowanie” lepiej pozostawić decyzji piszącego. Wyrazistym przykładem jest niestety: z lektury par. [388] WSO można by wnosić, że partykuła ta zawsze wymaga przecinków, ale wystarczy rzut oka na wystąpienia tego słowa w NKJP (na wszelki wypadek ograniczmy się do publikacji drukowanych, czyli podlegających starannej korekcie), aby się przekonać, że niestety bez przecinków jest nie rzadsze niż z przecinkami. Zresztą par. [388] w WSO znajduje się w rozdziale Wyrażenia wprowadzające i wtrącone, a partykuły nie muszą służyć wprowadzaniu niczego ani hierarchizowaniu treści.
Ogólnie biorąc, niejasności w zasadach interpunkcji i niezgodności z aprobowanym zwyczajem językowym biorą się stąd, że zasady te formułuje się w mało precyzyjnym języku tradycyjnej gramatyki. Autorzy zasad muszą się oczywiście dostosować do wiedzy gramatycznej przeciętnego absolwenta polskiej szkoły, a polska szkoła, jeśli chodzi o składnię, nie wyszła poza opisy sprzed pół wieku. Dopóki nie znajdzie się ktoś, kto zdoła do szkolnych programów nauczania gramatyki wpuścić trochę świeżego powietrza, autorzy zasad interpunkcji będę musieli bazować na intuicji i z konieczności czasami błądzić.
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego