jedno na k..., drugie na d...

 
jedno na k..., drugie na d...
31.12.2014
Dzień dobry!
Zastanawiałem się ze znajomym nad słowem kutas. Traktuję to słowo jako wulgarne i nazywam je przekleństwem. Plasuję je pod tym względem choćby blisko słów rozpoczynających się od ch czy k pod względem wulgarności. Pochodzę z Małopolski. Znajomy jest z Dolnego Śląska i twierdzi, że traktowanie tego słowa w ten sposób to specyfika małopolska, a on nie byłby skłonny nazwać go przekleństwem i plasowałby go obok takich słów jak np. dupa. Czy ma rację? Pytanie jest poważne.
Przekleństwo nie musi być wulgarne, przekleństwem jest książkowy, znany z powieści o piratach zwrot Do stu tysięcy beczek prochu!, a także np. Jezus Maria!
Kutas i dupa rzeczywiście pasują do siebie, ponieważ oba miały dawniej niewinne znaczenia: pierwsze znane pilnym uczniom z Pana Tadeusza, drugie – miłośnikom słowników etymologicznych, które wskazują na pokrewieństwo dupy i dziupli. Dziś pierwsze z tych słów jest „zdecydowanie wulgarne”, drugie „bardzo potoczne, dla wielu osób wulgarne” (za Innym słownikiem języka polskiego).
Dziękuję za ostrzeżenie, że pytanie jest poważne, starałem się stanąć na wysokości zadania. Nie przypuszczałem, że tym pytaniem będziemy żegnać stary rok (którego mi zawsze żal) i witać nowy (nieznany, niepewny). Czytelnikom Poradni chciałbym życzyć, aby z umiarem używali słów na k... i d..., a także na p... i ch... Język służy m.in. podkreślaniu, że mówiący należy do określonego środowiska, ale chyba trzeba cierpieć na jakiś rodzaj nerwicy, żeby czynić to w każdym zdaniu.
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego