nowy język publiczny

 
nowy język publiczny
5.09.2006
Pewnemu politykowi zdarzyło się orzec, że dziennikarz „łgał jak bura suka”. Inni zaś stwierdzili istnienie lumpenliberałów (?) oraz łże-elit. Czy mogliby Państwo rozjaśnić nieco funkcję burej suki w języku polskim (o ile takowa w frazeologii w ogóle istnieje), pomóc zrozumieć liberalno-elitarne pojęcia i zalecić ich stosowną pisownię? Tylko ostrożnie, temat może się okazać dosyć drażliwy.
W związku z wyrażeniami takimi jak przytoczone mówi się o brutalizacji polskiego dyskursu publicznego. Agresja wyrażona w słowach jest miarą złych uczuć, które mówiący żywi wobec adresata. Można oczywiście kogoś nie lubić i z kimś się nie zgadzać, ale jeśli się go publicznie obraża, to wznosi się przeszkody we wzajemnym porozumieniu, które potem trudno będzie obalić.
Ze słowotwórczego punktu widzenia ciekawe są łże-elity. Podobnych formacji czasownikowo-rzeczownikowych nie jest wiele, a te, które są – np. paliwoda, gasiświeczka, dusigrosz, moczymorda, męczydusza, mąciwoda, zawalidroga – mają charakter ekspresywny i często pejoratywny. Jak widać, pisane są łącznie, a nie z dywizem. Jeśli łże-elity trwale zagoszczą w polszczyźnie publicznej, to może ich człony się też zrosną. Byłby to niewątpliwy wkład nowych władz IV RP w rozwój nowej polszczyzny.
Mirosław Bańko, PWN
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego