o oknach i dziewczętach

 
o oknach i dziewczętach
29.05.2009
Z jakimi formami liczebnika – dwa, trzy, cztery czy dwoje, troje, czworo – łączą się dziewczęta? Liczebników zbiorowych używa się m.in. do nazw istot niedorosłych oraz nazw istot różnej płci – czy to oznacza, że w tych wypadkach wyłącznie zbiorowe są poprawne, a te zwykłe już nie? Sprawę komplikuje to, że słowo dziewczęta nie musi oznaczać osób niedorosłych, dlatego dwoje dziewcząt brzmi trochę, jakby były innej płci.
A przy okazji: czy dopuszcza się dwoje okien?
Dla niedorosłych nazw zwierząt na , w liczbie mnogiej -ęta, słowniki poprawnej polszczyzny przewidują łączliwość z liczebnikami zbiorowymi jako wzorcową, ale w tzw. normie potocznej dopuszczają liczebniki główne, np. dwoje (troje, czworo, pięcioro) kurcząt, potocznie dwa (trzy, cztery) kurczęta i pięć kurcząt.
Dziewczęta ze względu na swoją odmianę należą do tego samego zbioru rzeczowników, ale swoboda ich użycia jest mniejsza, gdyż ww. oboczność form dotyczy tylko ich połączeń z liczebnikami od troje i trzy w górę, podczas gdy dwoje dziewcząt (podobnie jak oboje dziewcząt) to według słowników jedyna forma poprawna.
W Korpusie Języka Polskiego PWN pięć dziewcząt występuje cztery razy, a pięcioro dziewcząt ani razu; cztery dziewczęta – sześć razy, a czworo dziewcząt – raz; trzy dziewczęta – cztery razy, a troje dziewcząt – znowu raz. Liczby te nie są duże, ale przewaga form z liczebnikiem głównym jest stała, przy czym konstrukcje traktowane przez słownik jako potoczne nie występują wcale w potocznych rozmowach ani np. czatach, lecz głównie w gazetach. Co więcej, jedyne przykłady na troje dziewcząt i czworo dziewcząt, jakie występują w korpusie, pochodzą z książki prof. Andrzeja Markowskiego, notabene redaktora naukowego Nowego / Wielkiego słownika poprawnej polszczyzny PWN. Wynika stąd, że nikt spośród autorów kilku tysięcy publikacji książkowych, prasowych i internetowych zawartych w naszym korpusie nie zaryzykował użycia konstrukcji troje (czworo) dziewcząt – nikt, oprócz prof. Markowskiego.
A jak jest z dwojgiem dziewcząt, które wymieniony słownik traktuje w sposób specjalny, skąd można by wnosić, że w tekstach korpusu PWN konstrukcja ta będzie zdecydowanie dominować nad konstrukcją dwie dziewczęta? Otóż dwoje dziewcząt korpus notuje pięć razy, a dwie dziewczęta nie występują w korpusie wcale. Wynik ten jest zgodny z opinią słownika, ale znów budzi zdziwienie stosunkowo skromna – jak na korpus liczący około 80 milionów słów – liczba cytatów. Widocznie mówiący i piszący po polsku nie mają potrzeby zbyt często liczyć dziewcząt (wolą liczyć dziewczyny i dziewczynki).
Podaję na koniec wyniki z Google'a, z polskich stron WWW: dwoje dziewcząt – 223 razy, dwie dziewczęta – 220 razy; troje dziewcząt – 94 razy, trzy dziewczeta – 937 razy; czworo dziewcząt – 281 razy, cztery dziewczęta – 918 razy; pięcioro dziewcząt – 185 razy, pięć dziewcząt – 1780 razy. Przy wszystkich zastrzeżeniach, jakie można mieć do statystyk internetowych, ogólna tendencja jest dobrze widoczna: odchodzimy od liczenia dziewcząt za pomocą liczebników zbiorowych, stosunkowo często sięgając po nie jeszcze, gdy chodzi o małe liczby, zwłaszcza liczbę dwa.
A dwoje okien to bardzo ciekawy przykład: rozumiem, że chodzi o identyczne okna występujące parami, w tym sensie analogiczne do dwojga drzwi. Słowniki o dwojgu oknach milczą, choć z Pana pytania i z kwerendy internetowej wynika, że przynajmniej od słowników poprawnej polszczyzny moglibyśmy oczekiwać, aby się do tej konstrukcji odniosły. Osobiście dwojga okien nie polecam. Ciekawe jednak, że dwoje okien w polskim internecie ma więcej poświadczeń niż czworo dziewcząt.
Mirosław Bańko, PWN
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego