od...do... czy od... po...?

 
od...do... czy od... po...?
7.05.2014
Chciałbym zapytać o konstrukcję od [czegoś] po [coś], którą posługujemy się, aby wyznaczyć jakiś zakres, np. od postulatów gospodarczych po ustrojowe i społeczne. Czy błędem byłoby wymienienie w niej przyimka po [coś] na do [czegoś], np. od postulatów gospodarczych do ustrojowych i społecznych?
W wyrażeniach oznaczających granice czegoś można stosować zarówno konstrukcję od... do..., jak i od... po..., np. „Mieszkanie było zastawione książkami od podłogi po sufit” i „Czytywała różne miesięczniki, od popularnonaukowych po towarzyskie” (za Innym słownikiem języka polskiego). Pierwsza z nich wskazuje jednak głównie granice w przestrzeni lub w czasie, ewentualnie na skali liczbowej, podczas gdy druga służy do wskazywania granic także innego rodzaju, por. w NKJP: od arystokracji po margines społeczny, od euforii po apatię, a jeśli odnosi się do przestrzeni lub czasu, to podkreśla znaczną odległość: od Warszawy po Ural, od antyku po dzień współczesny. Wydaje się więc, że Pana przykładzie lepsze będzie od... po...
Czy użycie w zamian konstrukcji od... do... byłoby błędem, to zależy od tego, jak rozumieć błąd. Jeśli do takiej kwalifikacji wystarczy wybór środków nieodpowiednich z punktu widzenia danej intencji komunikacyjnej, to owszem, można mówić o błędzie. Na ogół jednak pojęcie błędu zawęża się do zjawisk z zakresu gramatyki i leksyki, a gdy idzie o pragmatyczne aspekty komunikacji, to padają inne określenia, np. jakieś środki językowe określa się jako niefortunne lub niefunkcjonalne.
Słowo błąd jest spokrewnione z błądzić, czyli 'mimowolnie schodzić z obranej drogi'. Jeśli ktoś robi to celowo, to nie błądzi, ale może innych wprowadzać w błąd, sugerując im, że zmierza gdzie indziej, niż naprawdę idzie.
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego