pieczeniarz

 
pieczeniarz
6.12.2002
Czy stosowne jest użycie w charakterystyce postaci (np. Papkina) słowa pieczeniarz? Gdzie w literaturze pieknej można spotkać użycie tego słowa? Jakie jest jego pochodzenie?
Pieczeniarzem nazywa się – z dezaprobatą – kogoś, kto chętnie przebywa w towarzystwie osoby możnej, schlebia jej i usługuje, aby coś zyskać. Przyjrzejmy się, jak to jest z Papkinem.
Przybywa on do zamku na wezwanie Cześnika, od którego jest jakoś zależny, aby pośredniczyć w sporze między nim a Rejentem. Ma też namówić Podstolinę do małżeństwa z Cześnikiem. Jeśli nawet Papkin liczy na jakieś korzyści z tej misji, to więcej zaznaje strachu niż przyjemności, a brak odwagi nadrabia samochwalstwem i tęgą miną. Można go nazwać pieczeniarzem, ale nie jest to pieczeniarz typowy. Niektórzy historycy literatury skłaniali się jednak ku takiej interpretacji, wywodząc imię Papkin od słowa papka, co miało znaczyć, że nazwany takim imieniem człowiek daje się kupić za papkę, czyli strawę.
W literaturze pięknej słowo pieczeniarz spotykamy np. w Nad Niemnem, gdzie Witold tak mówi o Kirle: „(...) ten Kirło to pasożyt, pieczeniarz, błazen, czciciel złotego cielca, hipopotaurus, mastodont, przedpotopowe zwierzę!”. W czasach stanisławowskich stronnicy króla byli nazywani pieczeniarzami przez swoich przeciwników politycznych, co znalazło wyraz w okolicznościowej poezji. Samo określenie pochodzi oczywiście od słowa pieczeń.
Mirosław Bańko
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego