przymiotniki dzierżawcze od Hugo i Nerval

 

przymiotniki dzierżawcze od Hugo i Nerval

14.12.2020

Czy przymiotniki Hugoliański (od: Victor Hugo) i Nervaliański (od: Gérard de Nerval) zostały utworzone prawidłowo? Według mnie powinno być: Hugowski i Nervalowski (analogicznie do: StendhalStendhalowski).

Przymiotniki dzierżawcze tworzymy za pomocą przyrostka -ski, który jest na ogół rozszerzany, aby uniknąć zbitek spółgłoskowych na granicy nazwiska i przyrostka. Po rozszerzeniu przybiera on formę -owski lub rzadziej -ański.

Od nazwisk wspomnianych pisarzy istotnie najlepiej utworzyć przymiotniki Hugowski i Nervalowski. Hugoliański i Nervaliański są anglicyzmami (ang. Hugolian, Nervalian).

Porada opublikowana: 21.03.2013

Jan Grzenia
  1. 14.12.2020

    W literaturze przedmiotu – we wszystkich pracach romanistycznych po polsku, jakie czytałam – obowiązuje forma Nervalowski od Nervala i Hugoliański od Hugo. Jeśli nawet z punktu widzenia logiki językowej poprawna wydawać się może forma Hugowski, zapewniam, że uzus narzuca formę Hugoliański. Każdy badacz romantyzmu rozpoznaje ją bez mrugnięcia okiem (nawet bez kontekstu), forma Hugowski jest dla mnie obca i miałabym kłopot z jej rozpoznaniem poza kontekstem (np. sformułowanie kontemplacyjność Hugoliańska jest jasne, Hugowska – nie)

    Dopisek opublikowany: 28.09.2020

    Anna W.
  2. 14.12.2020

    Gdyby nawet przyjąć, że kryterium uzualne jest głównym wyznacznikiem normy językowej, to przymiotnik Hugowski/hugowski nie stoi na przegranej pozycji (jest wręcz odwrotnie), o czym przekonuje chociażby pobieżna kwerenda tekstów dziewiętnastowiecznych (m.in. korespondencji H. Modrzejewskiej i K. Chłapowskiego oraz dzieł J. Kasprowicza) i z pierwszej połowy XX wieku, w których próżno szukać formy Hugoliański/hugoliański. Znajdziemy w nich za to takie połączenia jak: „uroczystości hugowskie”, „geniusz hugowski”, „Hugowski Javert”, „hugowski »Dzwonnik z Notre-Dame’u«”, „Hugowska »Le roi s’amuse«”, „hugowska dywinizacja słowa” (przykłady wyszukane w bibliotece cyfrowej Polona). Przymiotnik Hugowski/hugowski (w różnych formach odmiany) jest obecny także w tekstach późniejszych, m.in.: J. Iwaszkiewicz, Cztery szkice literackie (1953); J. Leszczyński, Z pamiętnika aktora (1958); J. Kleczyński, O wykonywaniu dzieł Chopina odczytów dwie serie (1959); A. Świderska, Mocarze. Powieść biograficzna (1961); K. Vossler, L. Spitzer, Studia stylistyczne (1972); W. Łysiak, Empirowy pasjans (1977). Spotyka się go również w tekstach powstałych po roku 2000: „Ułomny dzwonnik wyróżniał się jednak złotym sercem, dzięki któremu zaskarbił sobie sympatię pięknej Cyganki Esmeraldy. Dlatego też zakompleksiony bohater powieści Richarda Milleta nie do niego się porównuje, lecz do innej hugowskiej postaci – koszmarnie okaleczonego Człowieka Śmiechu” („Polityka”, 19 marca 2007); „Juno ma w sobie coś z Hugowskiego Gavroche’a: zaczepna dezynwoltura służy jej za zasłonę wrażliwości; jej orężem jest humor zbijający z tropu sztywniaków (nas wszystkich, rzecz jasna)” („Kino” 2008, nr 4).

    Forma Hugoliański/hugoliański pojawiła się w naszym języku dopiero po II wojnie światowej, czyli w okresie, kiedy język angielski zaczął silnie oddziaływać na słownictwo polskie. Z całą pewnością nie jest ona zgodna z duchem polszczyzny (podobnie jak spotykana w literaturze naukowej forma Baudelairiański/baudelairiański – zamiast prawidłowej Baudelaire’owski/baudelaire’owski), więc można się spodziewać, że prędzej czy później podzieli los przymiotnika kongolański (od: Kongo) – używanego w polskiej literaturze afrykanistycznej oraz w komunikatach radiowych i prasie aż do lat 60. ubiegłego stulecia.

    Patrycjusz Pilawski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego