samogłoski ścieśnione

 
samogłoski ścieśnione
11.09.2006
W tekstach staropolskich znajdujemy często literę é. Pamiętam, że na lekcjach języka polskiego zawsze czytało się ją jak współczesne e, często ze szkodą dla rymu. Jak powinno się wymawiać tę literę?
Pozdrawiam,
W.
W języku staropolskim aż do początku XVI w. istniały samogłoski długie i krótkie. Po zaniku tej opozycji powstały dwa typy samogłosek: samogłoski jasne jako kontynuanty dawnych samogłosek krótkich (a, e, y, i, o, u) oraz samogłoski pochylone, nazywane również ścieśnionymi, które były kontynuantami dawnych samogłosek długich. Najdłużej w systemie języka polskiego zachowały się dwie samogłoski ścieśnione: é, ó. Wymowa tych samogłosek pochylonych w stosunku do samogłosek jasnych była nieco wyższa i przesunięta ku przodowi (é) bądź ku tyłowi (ó). Oznacza to, że głoskę é wymawiano w zbliżony sposób jak głoskę y/i, a ściślej mówiąc – dźwięk ten był pośredni pomiędzy głoskami e a y (tam, gdzie kontekst wskazywał na twardą wymowę) bądź pomiędzy e a i (tam, gdzie kontekst wymagał wymowy miękkiej). I analogicznie – głoskę ó wymawiano podobnie jak u, choć oczywiście niezupełnie jak u wymawiane w wyrazach typu ul, umiar. Współczesna litera ó jest właśnie śladem dawnego pochylonego o.
Samogłoski pochylone były wymawiane jeszcze w XIX w., a zapisywane do początków XX w., choć proces ich identyfikacji z samogłoskami jasnymi rozpoczął się niemal równocześnie z chwilą ich powstania (tak np. pochylone á bardzo szybko utożsamiło się z a jasnym, pochylone o dążyło do utożsamienia z u, natomiast pochylone e identyfikowało się z e lub y/i). We współczesnych wydaniach tekstów literackich pochodzących sprzed XX w. edytorzy często decydują się na zachowanie w pisowni samogłosek ścieśnionych jedynie w pozycji rymowej, w innych pozycjach uwspółcześniają wymowę danego wyrażenia. Zabieg ten zresztą nie dotyczy absolutnie wszystkich kontekstów, lecz jedynie tych, w których konieczne jest uzasadnienie istnienia rymu między wyrażeniami ze współczesnego punktu widzenia nie rymującymi się, np.:
Niemniej-bo znaną rzeczą, lub znaną nabłędniéj,
Bywa Słowo – – Nałóg je codzienny podrzędni
(Cyprian Norwid, Rzecz o wolności słowa),

gdzie wyraz nabłędniéj trzeba w tym kontekście przeczytać najbłędnij, tak aby zachować rym ze słowem podrzędni. Z kolei w przykładzie:
Gdzie ten słuchacz? czytelnik gdzie? do tyla względny,
By się nie dał uwikłać w tok wiedzy podrzędnéj
(Cyprian Norwid, Rzecz o wolności słowa)

z tych samych powodów, co w pierwszym przypadku, wyrażenie podrzędnéj należałoby przeczytać jako podrzędnyj.
Piotr Sobotka, Uniwersytet Warszawski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego