w elsie czy w ELSA?

 
w elsie czy w ELSA?
27.12.2010
Szanowna Poradnio,
od jakiegoś czasu nurtuje mnie kwestia odmiany skrótowców pochodzenia angielskiego. Szczególnie wątpliwym jest ELSA (European Law Students’ Association – Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa). W związku z tym proszę o rozwiązanie sporu między studentami prawa a przyszłymi tłumaczami, który ze zwrotów: „Udzielam się w elsie” czy „Udzielam się w elsa”, jest poprawny i dlaczego?
Z góry dziękuję za odpowiedź, życząc jednocześnie Wesołych Świąt!
Agnieszka Mazalska
Obie formy – odmienioną i nie odmienioną – można uzasadnić i obu można używać. W formie odmienionej, tzn. w ELS-ie lub w Elsie, skrótowiec ten jest lepiej zintegrowany z systemem gramatycznym polszczyzny, łatwiej się więc nim posługiwać. W pisowni w ELSA łatwiej go natomiast rozpoznać. Jeśli więc nie zachodzi obawa nieporozumienia, można używać formy odmienionej – przede wszystkim w języku mówionym, a potem, w miarę upowszechniania nazwy, także w pisanym. Gdy natomiast większe znaczenie ma zakomunikowanie odbiorcom oryginalnej postaci skrótu (ściślej: skrótowca), wówczas należy sięgnąć po formę w ELSA.
Tyle o odmianie, trzeba jeszcze zwrócić uwagę na szczegóły ortograficzne. Analogicznie do form odmiany innych skrótowców rodzaju żeńskiego zakończonych literą A i nie akcentowanych na ostatniej sylabie, np. EFTA lub ANSA, formy odmiany skrótowca ELSA można zapisywać dwojako: ELS-y, ELS-ę, ELS-ą, ELS-o lub Elsy, Elsę, Elsą, Elso. Nawet w celowniku i miejscowniku mamy do wyboru dwie formy, ELS-ie i Elsie, ponieważ nie zachodzi tu wymiana literowa taka jak w wypadku skrótowców EFTA czy UNRRA. Nie widzę natomiast powodu, aby skróconą nazwę ELS-y (Elsy) zapisywać małą literą (jak w pytaniu).
Na zakończenie można przypomnieć przykład firmy IKEA, która nie chce odmieniać swojej nazwy, mimo że ta dobrze poddaje się odmianie i w formie odmienionej jest używana w polszczyźnie, np, IKE-ą, IKE-i. Troska o rozpoznawalność marki lub nazwy towarowej może skłonić do jej nieodmieniania, a więc do hamowania jej adaptacji w języku. Poniekąd słusznie, gdyż nazwy dobrze zasymilowane niekiedy w świadomości odbiorców tracą zupełnie związek z ich producentem (por. casus walkmana). Właścicieli firmy mogłoby to napawać dumą, ale częściej napawa troską.
Mirosław Bańko, PWN
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego