wołaczu mój!

wołaczu mój!
16.09.2013
Dobry wieczór (dzień dobry).
W wielu podręcznikach do nauki języka polskiego spotykam się z niezrozumiałym dla mnie zaprezentowaniem jednego z przypadków rzeczownika – wołacza:
wołacz – o!

Dzieci często tworzą wówczas niepoprawne formy typu: o! tata. Bardzo rzadko wołacz jest objaśniany jako bezpośredni zwrot do kogoś lub czegoś. Nie potrafię wyjaśnić tego zjawiska. Jak wytłumaczyć dziecku, że samo o! nie pomoże nam utworzyć formy wołacza?
Wołacz jest przypadkiem wyjątkowym, niezależnym składniowo. Nawet mianownik można umieścić w kontekście w którym jest wymagany przez człon nadrzędny (choć szkoła z tego, zdaje mi się, nie korzysta), np. „Atom helu jest mniejszy niż…”, natomiast dla wołacza takiego kontekstu nie sposób wskazać. Można jednak podsunąć uczniom formy adresatywne, choćby „Dzień dobry… (kolego, panie Piotrze, koniku, myszko, wołaczu…)”. Można też żartobliwie przerabiać np. Odę do młodości albo Liryki lozańskie: „Wołaczu mój! a leć a piej!”.
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego