To ciekawe

 
To ciekawe
Zebraliśmy tu różne ciekawostki językowe z niemal wszystkich dziedzin języka. W tym miejscu dowiesz się czegoś, co Cię z pewnością zainteresuje.
  • Moralność Kalego
    Czyli: moralna obłuda; potępianie u innych tego, co uważamy za naturalne w odniesieniu do nas samych. Sienkiewicz dał prostą nazwę złożonemu zjawisku psychoetycznemu.
  • Muchy w nosie
    Czyli: grymasy. Niesprowokowane obrażanie się i wygórowane wymagania, dąsy i kaprysy, humory i chimery, boczenie się i strojenie fochów ma wiele nazw, a ta nazwa anatomiczno-fizjologiczno-zoologiczna jest bardzo wyrazista: wyobrażenie jest zabawne i skrajnie nieprzyjemne.
  • Na lipę
    Czyli: na niby, dla pozoru; niesolidnie, oszukując. Na lipę to tytuł jednego z piękniejszych wierszy Jana Kochanowskiego, wiersza znakomitego, napisanego serio, fachowo, kunsztownie.
  • Niczego sobie
    Czyli: w porządku, do zaakceptowania. Wyrażenie składa się z dwóch słów, z których jedno to forma słowa nic, odnoszącego się do czegoś, czego nie ma; drugie to celownik zaimka, który nie ma mianownika i wyraża samozwrotność.
  • Niedźwiedzia przysługa
    Czyli: szkodliwe działanie w dobrej intencji pomocy komuś. Mefistofeles ukazuje siebie jako cząstkę tej siły, która działa dobro, pragnąc zła.
  • Odcinać kupony
    Czyli: czerpać korzyści z wcześniejszych osiągnięć. Niektóre papiery wartościowe składają się z odcinków, z których każdy daje pewne korzyści i prawa: wykorzystując te odcinki, unieważniamy je.
  • Odkryć Amerykę
    Czyli: stwierdzić coś oczywistego, uważając to za własne odkrycie. Wymyślanie prochu, wyważanie otwartych drzwi, odkrywanie Ameryki to nasze ironiczne wyśmiewanie się z nadmiernego poczucia własnej wartości u naszych bliźnich, uważających się za oryginalnych i pomysłowych. Warto jednak pamiętać, że mówiąc tak o innych, pokazujemy, że nas samych nie stać na prawdziwą oryginalność w ironizowaniu.
    Jerzy Bralczyk
  • Odłożyć coś ad calendas graecas
    Czyli: na święty nigdy; do nigdy. Rzymianie wiedzieli, który mają dzień miesiąca, dość osobliwie mierząc czas odległością tego dnia do non, id i kalend właśnie. Kalendy miesiąc rozpoczynały.
  • Odwracać kota ogonem
    Czyli: przedstawiać coś w odwrotny sposób. Kot to zwierzę niezależne, trudno odwracalne. Ale możemy patrzeć na niego, jak i na wszystko, z dwóch stron, niezależnych, zwykle przeciwnych.
  • PARTYKULARNY
    czyli dotyczący tylko spraw lokalnych, ważnych dla wąskiej grupy, nie biorący pod uwagę ogółu, np. kraju. Inni dbając o swoje interesy mogą być oskarżeni o ciasny lub wąski partykularyzm.
  • PASJONAT
    to człowiek wybuchowy, porywczy, taki, którego łatwo może ogarnąć pasja. Teraz, kiedy nauczyliśmy się tłumić naturalne emocje, dzięki którym nasz gniew był tak malowniczy, pasjonat oznacza także kogoś, kto aktywnie uprawia jakieś hobby, bez szczególnego gniewu.
    Jerzy Bralczyk
  • PERSPEKTYWA
    Po pierwsze to widok na coś, dobrze, gdy szeroki. To coś konkretnego. Po drugie to coś, co się daje przewidzieć, możliwości.
  • PERTURBACJE
    to zakłócenia, zamieszanie — zwykle powodujące kłopoty.
  • Pierwsza jaskółka
    Czyli: zwiastun. Choć w przysłowiu jest powiedziane, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, widzimy w jaskółce zapowiedź tej wiosny. Jeszcze jej nie uczyniła, ale już ją wróży. Druga jaskółka, trzecia i pozostałe nie mają tak symbolicznego znaczenia.
  • Pisać do szuflady
    Czyli: pisać rzeczy, nieprzeznaczone, przynajmniej na razie, do druku. Piszemy, by nas czytano. Ale czasem piszemy, wiedząc, że albo na razie nie można, albo nie od razu nas przeczytają, albo, przeczytawszy, zaraz zapomną, albo nie docenią, albo nie uwierzą.
  • Pluć sobie w brodę
    Czyli: wyrzucać sobie zmarnowanie okazji. Orientalne przysłowie mówi, żeby nie pluć ani w górę, bo ślina na twarz spadnie, ani w dół, bo na brodzie zostanie.
  • Postawić się w położeniu
    Czyli: wyobrazić sobie dokładnie sytuację, wczuć się w coś. Umiejętność wczuwania się w stan wewnętrzny drugiej osoby, zwana empatią, to cecha cenna i rzadka.
  • Pójść z torbami
    Czyli: stać się żebrakiem, nędzarzem. Mamy tu dwie strony ubóstwa. Pierwsza to musieć opuścić swój dom, pójść gdzieś, nie wiadomo dokąd. Druga to chodzić z torbami, w których ma się cały dobytek.
  • Prawem kaduka
    Czyli: bezprawnie; korzystając z luk lub niemocy prawa. W istocie było to solenne prawo, dające władzy to, co było pozbawione prawnych spadkobierców.
  • PROMOCJA
    Dawniej słowo to oznaczało przede wszystkim zdanie ucznia do następnej klasy, używane też było na oznaczenie nadania stopnia oficerskiego lub tytułu naukowego.
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego