O poradni

Witamy Państwa w internetowej poradni językowej Wydawnictwa Naukowego PWN. Poradnię prowadzi Mirosław Bańko, profesor na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Pomagają mu eksperci - znani polscy językoznawcy, m.in. prof. Małgorzata Marcjanik, prof. Jerzy Bralczyk oraz dr Jan Grzenia.

Odpowiadamy na Państwa pytania dotyczące spraw językowych, a zwłaszcza poprawności i użycia języka. Najciekawsze pytania i odpowiedzi publikujemy.

Zachęcamy Państwa do lektury opublikowanych pytań i odpowiedzi oraz do dzielenia się z nami swoimi wątpliwościami językowymi.

Uwaga:

  • nie odrabiamy lekcji, nie rozwiązujemy zadań studenckich ani szkolnych
  • nie piszemy wypracowań, prac semestralnych, rocznych itp.
  • nie sporządzamy bibliografii
  • nie odpowiadamy na pytania zadane w konkursach, teleturniejach itp. i nie oceniamy poprawności odpowiedzi na takie pytania
  • nie wypowiadamy się (na razie) na temat pochodzenia poszczególnych nazwisk

Najnowsze porady

  • igrek i ipsylon
    30.01.2015
    Szanowni Państwo,
    mam pytanie związane z grecką literą ipsylon. Słownik podaje formy ipsylon i ypsylon, podczas gdy w różnych tablicach matematycznych spotykam formy ypsilon, ipsilon i chyba gdzieś słyszałem też o upsilonie. Skąd taka chwiejność w wypadku nazwy tej jednej litery greckiej? Z epsilonem takich kłopotów nie ma.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    W adaptacji wyrazów obcych wariancja tego rodzaju nie jest niczym wyjątkowym. Wynika stąd, że czasem rodzima postać wyrazu dostosowuje się do obcej pisowni, czasem do obcej wymowy, a czasem częściowo do jednej, częściowo do drugiej. Zasadniczo piszemy ipsylon, w słowniku ortograficznym PWN jest tylko taka forma. Pisownia z inicjalnym i występuje też w innych wyrazach pochodzenia greckiego, za ypsylonem, przytoczonym jako rzadszy wariant w słowniku wyrazów obcych PWN, przemawia zaś chyba tylko to, że jest nazwą litery odpowiadającej głosce y. Podobną parę stanowią igrek i ygrek: drugiego wariantu nie ma w słownikach, ale trafia się nawet u znanych autorów. Wyrazom igrek i ipsylon poświęciłem kiedyś krótkie hasełko w Małym słowniku wyrazów kłopotliwych (2003). Kończy się ono zdaniem: „Dopóki słowniki nie uwzględnią wariantywnej pisowni, pomocne może być kojarzenie litery y z literą x, jak w tytule książki Iksy i Igreki (W. Krysickiego)”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • wielkie litery w zaimkach
    30.01.2015
    Witam,
    mam wątpliwości w temacie pisania zaimków wielkimi literami. Przykłady:
    Poprosiłam Go, żeby przyniósł mi kubek – powiedziałam Mu, że chciałam niebieski, a On się wtedy zdenerwował. Więcej z Nim nie będę rozmawiać [o partnerze]
    Dałam Jej rękę, żebyśmy mogły bezpiecznie przejść przez ulicę. Nagle Ona wyrwała mi się i straciłam Ją z oczu! Wołałam Ją, ale bezskutecznie! Tak bardzo się o Nią bałam! [o córce]
    Czy powyższe jest poprawne? (Źródło: forum internetowe).
    Dziękuję za odpowiedź
    Zaimki trzeciej osoby rzadko są pisane wielką literą. Mogą wtedy odnosić się do zmarłych lub osób o wyjątkowym prestiżu, np. wybitnych uczonych świętujących swój jubileusz.
    Zamiast „mam wątpliwości w temacie pisania...” lepiej: „mam wątpliwości co do pisania...” lub „mam wątpliwości, jeśli chodzi o pisanie...”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Granaty i Michałki
    30.01.2015
    Witam serdecznie!
    Od niedawna mieszkam blisko miejscowości o nazwie Granaty i muszę przyznać, że zastanawia mnie odmiana tej właśnie nazwy: mieszkam w Granatach czy na Granatach; pochodzę z Granat czy z Granatów? Wszystkie te formy funkcjonują w języku miejscowej ludności, tylko która jest poprawna? Druga kłopotliwa nazwa w okolicy to Michałki. I znów mieszkam w czy na Michałkach; pochodzę z Michałk, Michałek czy Michałków (wszystkie w użyciu)?
    Proszę o pomoc, z góry dziękuję
    Odmianę polskich nazw miejscowych może Pani sprawdzić na stronie Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych. Wprawdzie dostępny tam wykaz podaje tylko formę dopełniacza, ale o nią właśnie Pani pyta: wieś Granaty leżąca w pobliżu Brodnicy ma według KSNG dopełniacz Granat, a tak samo nazwana część wsi Kościelna Góra z okolic Sochaczewa ma dopełniacz Granatów. Jeśli chodzi o Michałki, to jest w Polsce wiele wsi o tej nazwie i jedne mają w dopełniaczu końcówkę -łek, a inne -ków. Musi Pani sama wybrać odpowiednią miejscowość z listy.
    W połączeniu z nazwami wsi należy w zasadzie używać przyimka w, mimo że samo słowo wieś ma łączliwość dwojaką: we wsi i na wsi. Proszę jednak zauważyć, że myśląc o konkretnej wsi, użyjemy pierwszej konstrukcji, np. w naszej wsi, podczas gdy druga oznacza ogólnie obszar wiejski, w przeciwieństwie do miasta, por. mieszkać na wsi. Z przyimkiem na łączą się nazwy dzielnic miast, więc konstrukcję tę można rozszerzyć też na części wsi. Mając jednak na myśli całą i konkretną wieś, lepiej używać przyimka w, w każdym razie w języku starannym, oficjalnym.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • keczup
    29.01.2015
    Szanowni Państwo,
    zaintrygowała mnie porada http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/keczup;5359.html. Muszę przyznać, że mówienie [keczup] zamiast [keczap] przychodzi mi z trudem. To chyba dlatego, że moje pokolenie jest już mocno obsłuchane z angielszczyzną i jakoś odruchowo sięga po taką wymowę (jak z placem Wilsona). Ale zastanawiam się, jaka wymowa jest w takim razie zgodna z brzmieniem oryginalnym.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Angielska wymowa słowa ketchup to w przybliżeniu [keczap]. Polskie keczup jest przykładem tzw. adaptacji mieszanej: pierwszą część przyswoiliśmy według wymowy, drugą według pisowni oryginału.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Skąd rodzynki?
    29.01.2015
    Witam,
    zastanawiam się nad nazwą rodzynki. Przy większości owoców ich suszona forma ma nazwę suszona morela, suszony banan, suszone pomidory itd. Jednak suszone winogrona mają swoją własną nazwę – rodzynki. Dlaczego i skąd ta nazwa?
    Dziękuję z góry za pomoc
    Pozdrawiam
    Słowo to jest w polszczyźnie od dawna, w XIV w. miało formę rozenka lub rozynka. Wtedy chyba nie znano jeszcze w Polsce moreli ani bananów (nawet suszonych), na pewno zaś nie znano pomidorów, które Europa poznała dopiero po odkryciu Ameryki. Osobna nazwa nadana rodzynkom świadczy więc o ich znaczeniu kulturowym.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski