O poradni

Witamy Państwa w internetowej poradni językowej Wydawnictwa Naukowego PWN.

Nasza Poradnia działa pod kierunkiem dr hab. Katarzyny Kłosińskiej z Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Pomagają jej eksperci - uznani polscy językoznawcy, m.in. prof. Małgorzata Marcjanik,  dr Agata Hącia, dr Adam Wolański, dr Artur Czesak, dr Monika Kresa.

Odpowiadamy na Państwa pytania dotyczące spraw językowych, a zwłaszcza poprawności i użycia języka. Najciekawsze pytania i odpowiedzi publikujemy.

Zachęcamy Państwa do lektury opublikowanych pytań i odpowiedzi oraz do dzielenia się z nami swoimi wątpliwościami językowymi.

Uwaga:

  • odpowiadamy tylko na jedno pytanie zadane w wiadomości, chyba że kolejne pytanie dotyczy tego samego problemu
  • nie odrabiamy lekcji, nie rozwiązujemy zadań studenckich ani szkolnych
  • nie piszemy wypracowań, prac semestralnych, rocznych itp.
  • nie sporządzamy bibliografii
  • nie odpowiadamy na pytania zadane w konkursach, teleturniejach itp. i nie oceniamy poprawności odpowiedzi na takie pytania
  • nie wypowiadamy się (na razie) na temat pochodzenia poszczególnych nazwisk

Najnowsze porady

  • LaTeX (ponownie)
    22.03.2017
    Chciałem uzupełnić poradę http://sjp.pwn.pl/szukaj/latex.html informacją, że autorzy tego programu – jak i wcześniejszego programu, a w zasadzie języka zapisu dokumentów, zwanego TEX (przy czym E zapisywane było w rejestrze dolnym), którego ten program jest modyfikacją – wyraźnie zaznaczali zawsze, że jedyną poprawną wymową jest [latech] (niepoprawna jest też wymowa [lejtech]), ale po polsku może to być TYLKO [latech], nie [lateks], bo lateks to coś zupełnie innego (zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/LaTeX i https://pl.wikipedia.org/wiki/Lateks).
    Podobnie mieliśmy wcześniej problem z programem ChiWriter, który polscy użytkownicy z uporem nazywali [czi-rajterem], pomimo że jego autor, notabene Niemiec, zawsze zaznaczał, że ma być czytane [kaj], bo takie jest jego imię (Kay Horstmann) i zarazem tak po angielsku czyta się grecką literę chi (X) – z tego ostatniego względu po polsku można by czytać [chi-rajter] ale nigdy [czi-rajter].

    Poza tym nie wiem, dlaczego Pani uważa, że nazwy programów nie są nazwami własnymi. Czy dlatego, że każdy taki program może istnieć w setkach czy tysiącach egzemplarzy jak egzemplarze samochodów marki „ford”? Chyba byłaby to fałszywa analogia. Oprogramowanie jest wynikiem aktu twórczego, jak książka, więc jego nazwa jest czymś bardziej analogicznym do tytułu dzieła literackiego niż do marki samochodu itp. (Zresztą dowolne dzieło literackie, np. „Czarodziejka z jeziora”, jako książka też może istnieć i istnieje w tysiącach egzemplarzy).
    Wszystkie nazwy programów, typu Word, WordPerfect, ChiWriter powinniśmy chyba zatem pisać wielką literą (ja to zresztą jest praktykowane, ale nie wiem, czy ze względu na wpływ angielskiego, czy na rzeczywistą refleksję językową typu przeprowadzonej przez mnie).
    Pisownia, która „małe zawiera w środku i na końcu wielkie litery”, jest nietypowa nie tylko dla polszczyzny, ale w zasadzie dla wszystkich nowożytnych języków zachodnich (w tym i angielskiego) – oprócz klingońskiego.
    Wydaje mi się także, że nie mówi się po polsku o wynalazcy oprogramowania, tylko o jego twórcy. Ale może się mylę?
    Maciej St. Zięba
    Szanowny Panie,
    dziękuję za wyjaśnienie sprawy wymowy nazwy LaTeX – nie znałam uzusu specjalistycznego, stąd moje wywody dotyczące możliwości dwojakiej wymowy. Teraz już wiem, że należy ją wymawiać [latech], i taką wymowę będę zalecać.

    Jeśli chodzi o zapis (małą / wielką literą), to oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, czym się różni samochód od programu komputerowego, jednak wydaje mi się, że zdania typu Zainstalował nowy LaTeX, Pracował przy użyciu LaTeX-u przypominają raczej zdania Kupił nowe suzuki niż Kupił samochód marki Suzuki. Być może jednak się mylę, co wynika po prostu z mojej nieznajomości specyfiki programów komputerowych.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • LaTeX (ponownie)
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    chciałbym się odnieść do porady „LaTeX” (http://sjp.pwn.pl/szukaj/latex.html). Słowo to używane jest głównie przez matematyków. Matematycy zaś mówią tylko [latech]. Alfabet grecki jest akurat mocno zakorzeniony w języku tej dyscypliny, a sama litera chi występuje choćby w statystyce: test chi-kwadrat.
    Rozumiem, że z językoznawczego punktu widzenia wymowa [lateks] też jest poprawna, ale odradzałbym ją komuś, kto ma styczność z tym środowiskiem. Może to zostać odebrane jako przejaw dyletanctwa.

    Z poważaniem
    Czytelnik
    Dziękuję bardzo za uzupełnienie i wobec tego koryguję swoją poprzednią poradę – zgodnie ze zwyczajem środowiskowym nazwę LaTex wymawiaujmy jako [latech].
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Szyk przysłówka względem przymiotnika
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    wielokrotnie omawiana była kwestia kolejności rzeczownika i określającego go przymiotnika. Ciekaw jestem, czy da się ustalić coś podobnego w związku z kolejnością przymiotnika i przysłówka. Np. czy można wskazać różnice semantyczne między wyrażeniem umysłowo chory a chory umysłowo?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Nie ma jasnych zasad, które by wskazywały na szyk wyrazów w obrębie połączenia „przysłówek + przymiotnik”. Już podany przez Pana przykład pokazuje, że należy tu polegać raczej na intuicji niż na ścisłych regułach – wyrażenie chory umysłowo wydaje się bardziej oficjalne niż umysłowo chory. Ale już mamy szpital dla nerwowo chorych (a nie: szpital dla chorych nerwowo). Można więc sądzić, że konstrukcje z przysłówkiem umieszczonym po przymiotniku są odbierane jako terminy (a co za tym idzie – są bardziej ustabilizowane w języku), natomiast te z odwrotnym szykiem mają raczej charakter potoczny (oraz są tworzone doraźnie).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Romantyzmie, profesjonalizmie
    22.03.2017
    Szanowni naukowcy,
    zastanawiam się nad poprawną wymową słów takich jak: profesjonalizmie, socjalizmie, kapitalizmie itd.
    Wymawia się takowe słowa przez „ź” czy „z”"?
    Jakie zasady fonetyki w języku polskim przemawiają za poprawną formą?

    Z wyrazami szacunku
    Dawid Jarmoluk
    W miejscowniku wyrazów zakończonych na ˜zm dochodzi (przed końcówką -e) do zmiękczenia spółgłoski [m], w wyniku czego powstaje [m’] (zapisywane jako mi). Tradycyjnie (i starannie) głoska, która poprzedza [m’], a więc głoska [z], nie powinna się zmiękczyć, a zatem należy ją wymawiać twardo – jako [z]. Ponieważ jednak przed miękkim [m’], przygotowując się do jej wytworzenia, w naturalny sposób język przesuwa się ku środkowi, w wyniku czego powstaje inna miękka głoska – [ź]. Taki sposób wymowy jest już akceptowalny – jako mniej staranny.
    A zatem: staranna wymowa to [zm’e], a potoczna (w zasadzie już: codzienna) to [źm’e]. Niezależnie od tego, jak chcemy wymówić wyrazy typu kapitalizm, profesjonalizm w miejscowniku, zapiszemy je zawsze w sposób oddający twardą wymowę, czyli: w kapitalizmie, o profesjonalizmie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • 22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    mam pewną uwagę odnośnie do porady nt. pleonazmów. Otóż autorka pisze:

    Nie wszystkie jednak konstrukcje redundantne są błędne – nie uznalibyśmy na przykład za niepoprawne zdań: Zszedł schodami na dół czy Wjechał windą na górę (a przecież nie można zjechać schodami do góry czy zejść windą na dół – schodzi się zawsze schodami, na dół, a wjeżdża się tylko windą, i tylko do góry.

    Zgadzając się co do meritum – wymienione konstrukcje są prawidłowe – pozwolę sobie zakwestionować ich pleonastyczny charakter. Przynajmniej w niektórych kontekstach.
    • Schodami jak najbardziej można zjechać. Czasem nie trzeba nawet dodawać, że chodzi o schody ruchome (którymi skądinąd można także zejść, jeśli chwilowo nie działają).
    • Można zbiegać po schodach i jest to zdecydowanie coś innego niż schodzić.
    • Schodzić i wchodzić można po trapie, po drabinie, po zboczu itp. Miewa to znaczenia dla odmalowania sytuacji przed oczyma wyobraźni odbiorcy. Np. dziecko wbiegło na szczyt pagórka po zboczu, a jego opiekun spokojnie wszedł po prowadzących tam schodach.
    • Określenie na dół oznacza w tym przypadku najniższe piętro (poziom), a zatem sprecyzowanie, że schodzi się na dół wyklucza pewne możliwości, np. zejście z 3. piętra na 2. lub na półpiętro.
    Z serdecznymi pozdrowieniami
    A.
    Szanowny Panie,
    istotnie, wchodzimy nie tylko po schodach, lecz także po drabinie, trapie itd., a jeździmy nie tylko windą, lecz także np. schodami ruchomymi. Jednak czasowniki wchodzić, wjeżdżać zawsze oznaczają ruch do góry, a schodzić, zjeżdżać zawsze odnoszą się do ruchu w dół. Nie ma tu znaczenia, czy zjedziemy widną z 13. piętra na parter, czy też z 6. na 5. piętro – jeśli w takim wypadku powiemy zjechałem windą na dół / w dół – użyjemy konstrukcji redundantnej semantycznie. Podobnie – jeśli powiemy wjechał windą na górę (niezależnie od tego, czy mamy na myśli 6. czy ostatnie piętro) – posłużymy się pleonazmem (który oczywiście będzie poprawny, co do czego się zgadzamy).

    Łączę pozdrowienia
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego


E-BOOK na DZIEŃ JĘZYKA OJCZYSTEGO

Poprawnej polszczyzny warto uczyć się przez całe życie!
Poznaj odpowiedzi językoznawców na najczęściej zadawane pytania.

18 najczęściej zadawanych pytań w internetowej poradni językowej PWN

Wyślij
Dzień Języka Ojczystego – pobierz darmowy e-book!