O poradni

Witamy Państwa w internetowej poradni językowej Wydawnictwa Naukowego PWN. Poradnię prowadzi Mirosław Bańko, profesor na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Pomagają mu eksperci - znani polscy językoznawcy, m.in. prof. Małgorzata Marcjanik, prof. Jerzy Bralczyk oraz dr Jan Grzenia.

Odpowiadamy na Państwa pytania dotyczące spraw językowych, a zwłaszcza poprawności i użycia języka. Najciekawsze pytania i odpowiedzi publikujemy.

Zachęcamy Państwa do lektury opublikowanych pytań i odpowiedzi oraz do dzielenia się z nami swoimi wątpliwościami językowymi.

Uwaga:

  • nie odrabiamy lekcji, nie rozwiązujemy zadań studenckich ani szkolnych
  • nie piszemy wypracowań, prac semestralnych, rocznych itp.
  • nie sporządzamy bibliografii
  • nie odpowiadamy na pytania zadane w konkursach, teleturniejach itp. i nie oceniamy poprawności odpowiedzi na takie pytania
  • nie wypowiadamy się (na razie) na temat pochodzenia poszczególnych nazwisk

Najnowsze porady

  • oficjalny e-mail do współpracowników
    23.11.2014
    Szanowni Państwo,
    zwracam się z prośbą o udzielenie odpowiedzi na pytanie, jakie zwroty/nagłówki są właściwe i stosowne w korespondencji e-mailowej kierowanej do większej zbiorowości, stosowanej w komunikacji wewnątrz firmy, której pracownicy zwracają się do siebie po imieniu, choć są wyjątki (np. do Dyrektora Generalnego zwracamy się Panie Dyrektorze). Dodam, że treść korespondecji emailowej dotyczy przeważnie spraw oficjalnych i ton wypowiedzi jest raczej formalny, np. „Informuję, że...”.
    Najbardziej elegancką formą zwrócenia się w e-mailu do adresata zbiorowego jest Szanowni Państwo. Jest ona zalecana także wtedy, gdy chociaż z jednym z adresatów (np. z dyrektorem) nadawca jest w relacji na pan/pani.
    Forma ta jest jednak często postrzegana przez korespondentów jako zbyt oficjalna, stwarzająca dystans między osobami, które w komunikacji bezpośredniej są ze sobą na ty. Dlatego wielu pracowników firm rozpaczliwie wręcz szuka innych form, bardziej odpowiadających relacji, w której są ze sobą. Stąd takie nieakceptowane przez normę grzecznościową skrótowe zwroty do adresata, jak Drodzy, Mili, a nawet Szanowni (o Kochani nie wspominając).
    Wracając do pytania. Jeżeli forma Szanowni Państwo jest we wskazanej przez Panią sytuacji odczuwana jako zbyt oficjalna, proponuję formę Drodzy Koledzy lub – gdy nadawcy zależy na wskazaniu, że wśród adresatów są i kobiety, i mężczyźni – Drodzy Koledzy, Drogie Koleżanki (przymiotniki określające adresata w nagłówku e-maila – dotyczy to także korespondencji tradycyjnej, „papierowej” – należy zapisywać wielką literą). Kolejność członów w zwrocie może być odwrotna: Drogie Koleżanki, Drodzy Koledzy; etykieta biznesu zrównuje prawa obu płci, dlatego kobiety – inaczej niż w etykiecie towarzyskiej – nie mają pierwszeństwa.
    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • warsztaty
    22.11.2014
    Szanowni Państwo!
    Piszę z pytaniem dotyczącym bardzo popularnych w dzisiejszych czasach warsztatów i problemu językowego z nimi związanego. Czy poprawne są formy warsztaty z filmu, warsztaty z fotografii, warsztaty z jogi czy raczej warianty warsztaty filmu, warsztaty fotografii, warsztaty jogi? Na tej samej zasadzie – należy mówić o lekcjach matematyki czy lekcjach z matematyki oraz kursie fizyki czy kursie z fizyki?
    Dziękuję!
    Mówimy: lekcje matematyki i kurs fizyki, ale ćwiczenia z logiki. Warsztaty są chyba bliższe ćwiczeniom, gdyż ich nazwę łączymy z przyimkiem z.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Konia! Królestwo za konia!
    22.11.2014
    W jakim przypadku jest napisany wyraz konia?
    Mam nadzieję, że w pytaniu nie kryje się jakiś podstęp. Zaryzykuję więc: w dopełniaczu albo bierniku.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • problem z zającem
    22.11.2014
    Witam.
    Mam mały problem ze słowem zające... Czy jedyna poprawna forma dopełniacza brzmi zajęcy, czy może forma zająców również jest poprawna? Słownik podaje formę zająców jako poprawną tylko w wypadku nazwisk, jednak profesor Miodek w wywiadzie powiedział, że nie może powiedzieć, że forma zająców jest niepoprawna. Jaka jest prawda?
    Z góry bardzo dziękuje
    Nie znam wspomnianego wywiadu, więc trudno mi się odnieść do słów profesora Miodka. Forma zająców istotnie trafia się w tekstach, ale rzadko w odniesieniu nieosobowym. Wyrazy najbardziej podobne formalnie do zająca, czyli miesiąc i tysiąc, tworzą dopełniacz lm wyłącznie na -y (odstępstwa są tak rzadkie, że można je uznać za błędy). Dlatego doradzałbym dopełniacz zajęcy, formę zająców – ze względu na uzus – dopuszczając na prawach rzadszego wariantu. Dodam, że akceptuje ją też Nowy/Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. Andrzeja Markowskiego, kwalifikując ją jako rzadszą.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 22.11.2014
      [Dopisek do pytania z 14.11.2014]
      W środowisku biegaczy – a więc całkiem szerokim i ciągle rosnącym w siłę – zającami nazywa się tzw. pacemakerów, czyli osoby odpowiedzialne za nadawanie tempa na zawodach. W relacjach uczestników biegów można przeczytać zarówno, że „podczas biegu nie widzieli zajęcy'' i „wyprzedzali zajęcy'', jak i że „skorzystali z pomocy zająców'' i „nie było zająców''. Wygląda więc na to, że sytuacja w tym wypadku jest podobna jak przy nazywaniu żołnierzy najniższych w hierarchii kotami. Starsi stażem koledzy mogą powiedzieć, że „zrobili niespodziankę kotowi''. Dzięki tej zmienionej formie celownikowej, sugerującej nieżywotny desygnat (por. asystenciasystenty, pływacypływaki) nie ma wątpliwości, że nie chodzi im o harce z futrzastym zwierzakiem.
      Joanna Skutkiewicz
    Pokaż odpowiedź
  • trzy pytania
    22.11.2014
    Czytając książkę Milana Kundery, natrafiłam na pewne konstrukcje, których poprawności nie jestem pewna. Czy może, biorąc pod uwagę, że to proza artystyczna, są jednak poprawne?
    1. Schlebiony i poruszony tą nocną wizytą. (brak słowa schlebiony w słowniku)
    2. I jeden, i drugi wie, czego szuka na twarzy przed sobą; i jeden, i drugi wie, że szukają tego samego. (dlaczego nie szukają, wiedzą?)
    3. Położył kres próżnym próbom przywoływania jej do życia, jaką była. (taką, jaką była?)
    Ad 1. Słowo schlebiony wygląda jak imiesłów bierny, ale imiesłowem biernym być nie może, ponieważ pochodzi od czasownika, który nie rządzi dopełniaczem, biernikiem ani narzędnikiem, lecz celownikiem (schlebić – komu?). Można by je traktować jako przymiotnik odczasownikowy. Tyle o jego statusie gramatycznym.
    Jeśli chodzi o kwestię poprawności, to przytoczone zdanie jest zrozumiałe i stylistycznie zharmonizowane. W NKJP nie ma wprawdzie słowa schlebiony, nie znalazłem go także w słowniku Doroszewskiego, a na stronach WWW są tylko nieliczne przykłady. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę, że język artystyczny ma swoje prawa, a do przekładów literatury pięknej nie zabierają się na ogół ludzie językowo niekompetentni, uznałbym, że przytoczony przykład reprezentuje dobrą polszczyznę.
    Ad 2. Zasady łączenia tzw. podmiotu szeregowego z orzeczeniem są skomplikowane. Parę razy na dowód powoływałem się na książkę Piotra Zbroga, który pokazuje, że wybór formy orzeczenia podlega różnym uwarunkowaniom, przy czym czasem różne czynniki wzmacniają się, a czasem osłabiają. Myślę, że w przykładzie „I jeden, i drugi wie...” za wyborem orzeczenia w lp przemawia szczególna konstrukcja podmiotu, połączonego tzw. spójnikiem szeregowym i..., i... Mniejsze znaczenie ma tu chyba charakter połączonych nim członów nominalnych, powiedziałbym np. „I Jan, i Piotr dobrze wie...”, a nie „I Jan, i Piotr dobrze wiedzą...”. Z drugiej strony oczywiście wolimy powiedzieć: „Jan i Piotr dobrze wiedzą...”. Mam wrażenie, że w tym ostatnim zdaniu wiedza przysługuje zbiorowo obu referentom, podczas gdy w zdaniu zaczynającym się od słów „I Jan, i Piotr...” orzekane jest coś o każdym z nich z osobna.
    Ad 3. Zgadzam się z Panią, że lepiej było napisać taką, jaką byłą. Bez zaimka wskazującego przytoczone zdanie jest niejasne.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź