O poradni

Witamy Państwa w internetowej poradni językowej Wydawnictwa Naukowego PWN. Poradnię prowadzi Mirosław Bańko, profesor na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Pomagają mu eksperci - znani polscy językoznawcy, m.in. prof. Małgorzata Marcjanik, prof. Jerzy Bralczyk oraz dr Jan Grzenia.

Odpowiadamy na Państwa pytania dotyczące spraw językowych, a zwłaszcza poprawności i użycia języka. Najciekawsze pytania i odpowiedzi publikujemy.

Zachęcamy Państwa do lektury opublikowanych pytań i odpowiedzi oraz do dzielenia się z nami swoimi wątpliwościami językowymi.

Uwaga:

  • nie odrabiamy lekcji, nie rozwiązujemy zadań studenckich ani szkolnych
  • nie piszemy wypracowań, prac semestralnych, rocznych itp.
  • nie sporządzamy bibliografii
  • nie odpowiadamy na pytania zadane w konkursach, teleturniejach itp. i nie oceniamy poprawności odpowiedzi na takie pytania
  • nie wypowiadamy się (na razie) na temat pochodzenia poszczególnych nazwisk

Najnowsze porady

  • Inna sprawa to (,) czy...
    8.07.2015
    Szanowni Państwo,
    zastanawia mnie interpunkcja w zdaniu „Czy ma to wpływ na ludzkie zachowania, to inna sprawa”. Gdyby zamienić kolejność członów oddzielonych przecinkiem, widoczna byłaby podrzędność frazy „Czy...” i konieczność przecinka, więc chyba powinien się znaleźć również w wyjściowej wersji? A co ze zdaniem „Inna sprawa to czy ma to wpływ na ludzkie zachowania”?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Nie ma wątpliwości, że przecinek potrzebny jest w konstrukcji „Inna sprawa, czy...”. Konstrukcja „Inna sprawa to czy...” jest składniowo równoważna takim, w których zamiast zdania podrzędnego pojawia się fraza nominalna, np. „Inna sprawa to możliwość...”, dlatego mam opory przed postawieniem przecinka między to a czy. Nie stawiałbym go też w analogicznych zdaniach z zaimkiem otwierającym pytanie zależne, np. „Inna sprawa to kto...”, „Inna sprawa to kiedy...”.
    Wydaje się, że ten szczegół nie został uwzględniony w zasadach interpunkcji, praktyka jest różna (łącznie ze stawianiem przecinka przed to, co uważam za zupełnie nieuzasadnione), a moją argumentację przedstawioną wyżej można podważać, np. wskazując, że zdanie podrzędne bardzo często wchodzi w pozycję otwieraną dla frazy nominalnej, a mimo to przecinkiem je poprzedzamy, por. „Powiedział nam wszystko” i „Powiedział nam, że...”.
    Jeśli zgodzić się z moim stanowiskiem, że w zdaniach „Inna sprawa to czy...” przecinek jest niepotrzebny (a nawet niepożądany), to powinno się go unikać także w zdaniach o odwróconym szyku, jak w Pana przykładzie: „Czy ma to wpływ na ludzkie zachowania to inna sprawa”. Ale powtarzam: kwestia jest dyskusyjna i bardzo możliwe, że jako autor postawiłbym odruchowo przecinek, choć teraz kwestionuję jego zasadność.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 8.07.2015
      Nie może być wątpliwości, że zdanie „Czy ma to wpływ na ludzkie zachowania, to inna sprawa’’ pozostaje konstrukcją podrzędną, co widać, kiedy przekształci się je w wariant: „Czy ma to wpływ na ludzkie zachowania, jest inną sprawą’’ (to jest przecież skrótem orzeczenia to jest). Przywołanie w tym miejscu kryterium składniowego (dwa orzeczenia) rządzącego interpunkcją polską, mówiącego o tym, że przecinki stawia się na granicy zdań, nie pozostawia żadnych wątpliwości interpretacyjnych…
      Można by też napisać: „Czy ma to wpływ na ludzkie zachowania? – to inna sprawa’’ i wówczas wstawienie po członie zachowania pytajnika, a następnie myślnika przed to załatwia sprawę całkowicie (myślnik to taki przyjazny znak przestankowania, rzadko niestety stosowany, który nie rozdziela członów zdania, ale je sobie przeciwstawia…).
      Co do zdania rozpoczynającego się od „Inna sprawa to czy…’’. Łatwo daje się je zmienić w konstrukcję podrzędną „Inną sprawą jest to, czy ma to wpływ na ludzkie zachowania’’ lub „Jest inną sprawą, czy ma to wpływ na ludzkie zachowania’’ (uwaga: bez znaku zapytania). Jak wiadomo, przed czy wprowadzającym wypowiedzenie podrzędne m u s i się pojawić przecinek. Powinno się go zatem również – według mnie – postawić w tożsamej konstrukcji „Inna sprawa to, czy ma to wpływ na ludzkie zachowania’’.
      Kłopot z uznaniem jej za jednoznacznie poprawną polega tylko na tym, że w członie nadrzędnym („Inna sprawa to…’’) „czegoś brakuje”, a mianowicie… zaimka to (to występuje tutaj jako elipsa orzeczenia to jest). Właściwie więc należałoby napisać: „Inna sprawa to to, czy ma to wpływ na ludzkie zachowania’’. Można być pewnym, że autor przestraszył się owegu zbiegu dwóch różnych to (a jest jeszcze trzecie to w zdaniu podrzędnym…; przypomina się angielskie potoczne powiedzenie „Please two beers to two two two’’ ‘Proszę dwa piwa do pokoju nr 222’). By uniknąć niezręczności, trzeba by się zatem posłużyć zwrotem „Inną sprawą jest to, czy ma to wpływ na ludzkie zachowania’’. Wstawienie przecinka przed czy nie podlega – jak wspomniałem – dyskusji…
      Zamiast przecinka można by też dać myślnik i napisać „Inna sprawa to – czy ma to wpływ na ludzkie zachowania’’.
      Znajdzie się wreszcie inne rozwiązanie – otóż kiedy zrezygnuje się z zaimka to (jest on tutaj właściwie niepotrzebny), otrzymujemy frazę „Inna sprawa, czy ma to wpływ na ludzkie zachowania’’, niesprawiającą trudności przestankowych.
      Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny, Kraków
    2. 8.07.2015
      Nie przeczę, że przecinki w różnych alternatywnych redakcjach kłopotliwego zdania, zaproponowanych przez pana dr. Macieja Malinowskiego, są postawione poprawnie, ale nie widzę powodu, abyśmy musieli to zdanie, poprawne przecież, zamieniać na inne. A już sugestia, że w zdaniu „Inna sprawa to (,) czy...” czegoś brakuje, że „właściwie (...) należałoby napisać: «Inna sprawa to to, czy...», wydaje mi się zupełnie nietrafna. Nie zastępujmy dobrego gorszym.
      Pytanie brzmi więc, czy stawiać przecinek w zdaniach typu „Inna sprawa to (,) czy...’’, „Najważniejsza rzecz to (,) kto...’’, „Osobna kwestia to (,) kiedy...’’, a nie jakich zdań użyć w zamian, aby uniknąć problemu z interpunkcją. Według pana dr. Malinowskiego sprawa jest oczywista: „przecinki stawia się na granicy zdań [składowych]’’, moim zdaniem natomiast ona wcale taka nie jest, gdyż rozważane konstrukcje są nietypowe, a zasady stosowane w typowych sytuacjach nie muszą się odnosić do sytuacji wyjątkowych (o zdaniach typu „Inna sprawa to (,) czy...’’ kodyfikatorzy polskiej interpunkcji prawdopodobnie w ogóle nie myśleli).
      Wyjaśnię, na czym polega nietypowość tych zdań. Otóż słowo to pełni w nich funkcję łączącą, bliską tej, jaką pełnią spójniki. Na spójniku zaś nie zawiesza się – że tak powiem – zdania podrzędnego. Można zawiesić je na czasowniku („Powiedz, czy...’’), rzeczowniku („Pytanie, czy...’’), przymiotniku („Ciekawe, czy...’’), zaimku („To, czy...’’), ale nie na spójniku. W zdaniu podobnym strukturalnie do rozważanego, mianowicie „Najważniejsza rzecz to żebyśmy zdrowi byli’’ też nie postawimy przecinka i mam nadzieję, że pan dr Malinowski ze mną się tutaj zgodzi.
      Można słowo to w zdaniach typu „Inna sprawa to (,) czy...’’ traktować nie jako spójnik, lecz jako część orzeczenia imiennego (taką interpretację przyjęliśmy swego czasu w Innym słowniku języka polskiego PWN i za taką interpretacją opowiada się dr Maciej Malinowski). Po usunięciu elipsy otrzymamy jednak zdanie: „Inna sprawa to jest (,) czy...’’, które chyba każdy odruchowo zakwestionuje jako niepoprawne.
      Powtórzę, choć mówiłem to już w poprzedniej wypowiedzi dwa razy: interpunkcja zdań typu „Inna sprawa to (,) czy...’’ nie jest oczywista, są argumenty – moim zdaniem warte rozważenia – które pozwalają w nich przecinek pominąć. Problem wymaga dalszych analiz, ale raczej nie na łamach poradni, tylko w periodyku językoznawczym.
      MB
  • chanukija
    30.06.2015
    Szanowni Państwo,
    interesuje mnie odmiana słowa chanukija. Czy odmienia się ono na wzór żmii?
    Z poważaniem
    Czytelnik
    Chanukija tworzy dopełniacz lp tak jak dahabija, galabija, lepiej od nich znana rakija lub wymieniona przez Pana żmija. Ta ostatnia jest jednak wyjątkowa o tyle, że w dopełniaczu lm ma zakończenie -j, a nie -ii jak pozostałe tu wymienione wyrazy.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • ściągnięte formy zaimków dzierżawczych
    30.06.2015
    Dzień dobry,
    czy formy zaimków dzierżawczych mogą mieć opcjonalnie dwie formy, to jest: mojama, twojatwa, swojaswa, moją et cetera. Dla przykładu: „Wczoraj ujrzałem mą siostrę” lub „Opierając się na mej wiedzy...”, „Pozdrów swą żonę” – czy niniejsze zaimki dzierżawcze są błędne, czy stanowią może element regionalny, bowiem poza Mazowszem nie spotkałem się z takim użyciem, zaś sam jestem dzieckiem ziemi mazowieckiej.
    Z wyrazami należnego szacunku
    - K. W.
    Formy mego, memu, mym, ma, mej, , me, mych, mymi i analogiczne formy zaimków twój i swój mają charakter książkowy, używane są głównie w literaturze pięknej. Nie chce mi się wierzyć, że nie spotkał ich Pan poza Mazowszem: jeśli nie w telewizji, to musiał je Pan napotkać choćby w lekturach szkolnych. Nie są swoiste dla Mazowsza ani w ogóle dla gwar.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • tajemnicze odmienne nazwisko
    29.06.2015
    Witam.
    Mam problem z moim nazwiskiem, a raczej jego odmianą. Uważam, że mojego nazwiska nie powinno się odmieniać. Moja nauczycielka uważa odwrotnie.
    Powinienem zdradzić Twoje nazwisko, żeby czytelnicy poradni wiedzieli, o czym mówimy, ale skoro sama tego nie zrobiłaś, to nie śmiem. Wobec tego powiem tylko, że jest to nazwisko zakończone na -a, niemieckiego pochodzenia, ale bardzo dobrze przyswojone. Tego typu nazwiska w polszczyźnie odmieniamy, i to bez wahania. Nie dziwię się więc nauczycielce, ciekaw byłbym natomiast Twoich argumentów za brakiem odmiany.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • XXI-wieczny
    29.06.2015
    Szanowni Państwo,
    czy dozwolonym jest używanie w piśmie słowa dwudziestopierwszowieczny (XXI-wieczny)? Choć byłaby to forma powstała analogicznie do osiemnastowieczny, nie spotkałam jej dotąd w jakiejkolwiek publikacji.
    Nowy wiek stawia nowe wymagania, musimy im sprostać, także językowo. Proszę zatem próbować: ktoś musi zrobić pierwszy krok, zanim pójdą za nim inni.
    Opory wobec słowa XXI-wieczny mogą mieć swoje źródło nie tylko w tym, że dopiero piętnasty rok żyjemy w nowym stuleciu. Takie same wątpliwości budzą formy z początku naszej ery: I-wieczny, II-wieczny itd. Nie wiadomo, czy barierą jest liczba (jeśli za mała, to mamy problem), czy frekwencja słowa. Tego dylematu nie da się chyba rozstrzygnąć, gdyż w polskich tekstach chodzi zazwyczaj o polską historię, a ta się zaczyna dopiero w X wieku. W zrównoważonej części NKJP z przedziału od I do X wieku n.e. są tylko dwa wystąpienia formy VII-wieczny i jedno wystąpienia formy X-wieczny. Potem frekwencja gwałtownie rośnie, ale ciekawe, że dla XX wieku jest znacząco niższa niż dla XIX.
    Opory są jeszcze większe, gdy próbujemy zapisu literowego, tzn. dwudziestopierwszowieczny, gdyż do poprzednich trudności dochodzi jeszcze długość słowa. Mimo to przypuszczam, że w przyszłości ludzie nie będą mieli problemu z mówieniem np. o dwudziestopierwszowiecznych, a tym bardziej XXI-wieczny, innowacjach w polszczyźnie. Słowo XXI-wieczny nie jest może szczególnie pomysłowe, ale do tych innowacji należy.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski