O poradni

Witamy Państwa w internetowej poradni językowej Wydawnictwa Naukowego PWN. Poradnię prowadzi Mirosław Bańko, profesor na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Pomagają mu eksperci - znani polscy językoznawcy, m.in. prof. Małgorzata Marcjanik, prof. Jerzy Bralczyk oraz dr Jan Grzenia.

Odpowiadamy na Państwa pytania dotyczące spraw językowych, a zwłaszcza poprawności i użycia języka. Najciekawsze pytania i odpowiedzi publikujemy.

Zachęcamy Państwa do lektury opublikowanych pytań i odpowiedzi oraz do dzielenia się z nami swoimi wątpliwościami językowymi.

Uwaga:

  • nie odrabiamy lekcji, nie rozwiązujemy zadań studenckich ani szkolnych
  • nie piszemy wypracowań, prac semestralnych, rocznych itp.
  • nie sporządzamy bibliografii
  • nie odpowiadamy na pytania zadane w konkursach, teleturniejach itp. i nie oceniamy poprawności odpowiedzi na takie pytania
  • nie wypowiadamy się (na razie) na temat pochodzenia poszczególnych nazwisk

Najnowsze porady

  • w miejscu czy na miejscu pracy?
    28.03.2015
    Jak powinno się poprawnie składać życzenia z okazji objęcia nowego stanowiska pracy. Należy powiedzieć: „Wszystkiego najlepszego w nowym...” czy „... na nowym miejscu pracy”?
    To nie jest tylko kwestia życzeń, w nowym miejscu pracy można się np. dobrze czuć, to samo dotyczy miejsca pobytu, zamieszkania i in. Kwerenda w NKJP pokazuje, że konstrukcja w nowym miejscu jest kilka razu częstsza niż na nowym miejscu, a jeśli wziąć pod uwagę ciągi wydłużone o zależny dopełniacz typu pracy, pobytu czy zamieszkania, to okazuje się, że tych zaczynających się od przyimka na prawie nie ma. Na nowym miejscu obywa się bez dopełniacza, np. „Zapamiętajcie, co się wam przyśni na nowym miejscu” (z filmu Seksmisja).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • przyszłość uobecniona
    28.03.2015
    Witam,
    mam krótkie pytanie. Mówi się „Jutro jest...” czy „Jutro będzie...”? Albo „O 15:00 jestem...” czy „O 15:00 będę...”?
    Czas teraźniejszy można odnosić do bliskiej przyszłości, np. „Jutro mam egzamin”, „Jutro jest niedziela”, „Jutro wyjeżdżamy”. Dzięki temu zdarzenia, które mają nastąpić, wydają się bliższe.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Joomla
    27.03.2015
    Witam Szanowny skład Poradni Językowej.
    Słowo Joomla – czy jest to forma męska czy żeńska? Jaka zasadą należałoby się kierować w poprawnej pisowni. Przykłady w zdaniu:
    a) Joomla jest elastyczna, wszystko zależy od tego, jaki chcesz osiągnąć efekt końcowy.
    b) System Joomla jest elastyczny, wszystko zależy od tego, jaki chcesz osiągać efekt końcowy.
    Jak ustosunkować się do samej wymowy Joomla, czy można użyć formy spolszczonej fonetycznie?
    Pozdrawiam serdecznie
    Postać graficzna tego wyrazu każe traktować go jako rzeczownik żeński i odmieniać jak drumla. Niezależnie od tego, czy wymawiać będziemy [dżumla] (tak w różnojęzycznych wersjach Wikipedii), czy literowo (co mało prawdopodobne), czy wreszcie kompromisowo [jumla] – wskazany wyżej wzorzec odmiany pozostaje aktualny. Słowo to jest znane w Polsce przede wszystkim informatykom, którzy angielszczyznę znają chyba lepiej niż przeciętny użytkownik polszczyzny, więc przypuszczam, że wymawiają je [dżumla] i jeśli jakaś wymowa się upowszechni, to pewnie właśnie ta.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • między i pomiędzy
    27.03.2015
    Szanowni Państwo,
    chciałabym uzyskać odpowiedz na pytanie, który z poniższych zapisów jest prawidłowy w kontekście użycia słów między/pomiędzy:
    1. Umowa zawarta między A i B.
    2. Umowa zawarta pomiędzy A i B ?
    Czy też może oba powyższe sformułowania są prawidłowe?
    Z poważaniem
    Wyrazy między i pomiędzy mogą być używane zamiennie. Wyjątkiem są ustabilizowane zwroty, przede wszystkim między innymi.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jeszcze o księciu Medina-Sidonia
    27.03.2015
    Dziękuję za odpowiedź na moje pytanie, ale pozwolę sobie dopytać o jeszcze jedną rzecz. Jeśli w książce książę Medyny-Sydonii sam mówi o sobie: „Będę ostatni z rodu Medi(y)na-Si(y)donia”, a w wielu miejscach jest określany po prostu jako Si(y)donia, np. „Sidonia rzekł”, to rozumiem, że tytuł jest tu używany w funkcji nazwiska. Co wtedy? O ile Sydonię można potraktować (tak myślę) jako przydomek i tak też odmieniać, o tyle trudno mówić o rodzie Medynów-Sydoniów, skoro są to nazwy geograficzne.
    Nie zdradza Pani, w jakiego typu książce występuje omawiany problem: czy jest to fabularyzowana biografia, czy też czysta beletrystyka, czy książka powstała w języku polskim, czy też w obcym (a jeśli w obcym, to w jakim). W poprzednim pytaniu ujawnia Pani tylko, iż jest to tekst, nad którym Pani pracuje, a więc praca nie ma jeszcze ostatecznej wersji.
    Tytuły arystokratyczne w publikacjach polskojęzycznych składają się zazwyczaj z odmiennej nazwy gatunkowej w języku polskim (typu: książę, hrabia, lord, diuk itp.) oraz nazwy geograficznej w dopełniaczu (jeśli została spolszczona i/lub przyjęło się ją odmieniać, np. hrabia Oksfordu, książę Escalony) lub w formie oryginalnej (jeśli nie została spolszczona ani nie przyjęło się jej odmieniać, np. diuk Montrose, hrabia de Xiquena). Tytuły arystokratyczne nie są ani nazwiskami, ani przydomkami – stanowią ostatni składnik wieloelementowej nazwy osobowej.
    Nie jest częstym zjawiskiem w tekstach polskojęzycznych używanie części tytułu arystokratycznego – samej nazwy miejscowej (por. ród Medynów-Sydoniów) lub jej części (por. „Sidionia rzekł”) – jako nazwy osobowej równoważnej nazwisku (np. dynastia Burbonów) czy przydomkowi (przydomka zawsze używamy z imieniem, np. Ryszard Lwie Serce, Konrad I Mazowiecki, Jadwiga Śląska). Należy więc rozważyć, czy dla polskiego odbiorcy tego rodzaju sformułowanie będą w ogóle komunikatywne (bez względu na to, czy tekst powstał w języku polskim, czy obcym). Każdy z przytoczonych w pytaniu przykładów można zredagować w nieco odmiennej formie, by była jasna dla polskiego czytelnika, por. „Będę ostatnim z rodu książąt Medyny-Sydonii”, „Książę (Medyny-)Sydonii rzekł…” albo „Książę rzekł…” itd.
    Adam Wolański